Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

  WIZYTÓWKA  GALERIA [26]  PRZYJAC. [125]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
paulo
Pamiętnik internetowy
moja radość-bieganie

Paweł Kasierski
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Poznań
253 / 280


2018-02-07

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Bieganie w Biedrusku (czytano: 405 razy)

 

Pierwszy w tym roku porządniejszy rozruch mam za sobą. W minioną sobotę w Biedrusku w ramach Warta Challenge Marathon&Half ukończyłem dystans około półmaratoński (21300m) z językiem na wierzchu :( Nie było łatwo, niestety i to nie tylko z powodu kilkunastu mniejszych czy większych podbiegów ale i dlatego, że od trzech miesięcy aplikowałem sobie na jeden raz od 5 do 14 km i w pewnym momencie zabrakło paliwa biegowego :( Stąd organizm się buntował i gdzieś z tyłu głowy słyszałem ciągle jakieś podpowiedzi: „wystarczyłoby Tobie 10 km, po co Ci więcej” itp. :) Musiałem więc walczyć z tym moim ociężałym ciałem 1 godzinę i 52 minuty by w końcu na mecie mi odpuścił :)

Dzisiaj z perspektywy czasu stwierdzam jednak, że warto było pomęczyć się, by poczuć satysfakcję i radość. Tym bardziej, że znów było fajnie. Atmosfera stworzona przez Organizatora i uczestników biegu powodowała, że człowiek niczego nie żałował. Dla takich chwil też między innymi biegam i męczę się na moich ścieżkach biegowych :)

Oprócz przepięknej pogody ( 3 stopnie w plusie, bez deszczu) i cudnych widoków na trasie można było doświadczyć różnych ciekawych atrakcji. Cieszę się, że mogłem osobiście w czasie biegu uścisnąć dłoń Arturowi Kujawińskiemu, Mistrzowi dłuuugich dystansów :) Byli też po drodze praktycy gołych torsów :) Dwóch Harpaganów tak właśnie biegło i żeby nie było tak łatwo, co jakiś czas robili pompki :) Szacun.

Fajnie było też spotkać w różnych punktach Tomka i Kasię, którzy biegali po lesie i robili nam zdjęcia. Przed biegiem w Biurze Zawodów każdy z uczestników mógł otrzymać kalendarz ścienny z pięknymi zdjęciami z różnych biegów w Polsce, a na mecie czekał na nas medal – śnieżynka z diamentem Swarowskiego :) Na zakończenie po ciepłym posiłku przemówił do nas Mikołaj Lasek i przekonywał do zdrowego jedzenia.

Chcę zatem tam wracać i będę to czynił tylekroć, ilekroć siły i czas pozwolą, bo nie ma chyba lepszego motywatora do wychodzenia zimą na bieganie jak dobra atmosfera i fajne towarzystwo :)



- na zdjęciu (zrobione przez Emocjonalną, czyli po prostu Kasię) moje zmaganie się z piękną trasą :)


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Hung (2018-02-07,20:16): Przetarłes nie tylko trasę ale też pogląd o swoich możliwościach. To jest przydatne w sezonie.
paulo (2018-02-08,08:44): wiesz, że miałem też o tym napisać ale jakoś mi to wyleciało :) Głównie chodziło mi o uzyskanie informacji na jakim etapie jestem obecnie :)







 Ostatnio zalogowani
Czapi123
09:32
przemek300
09:22
Lewy
09:21
seba1
09:20
stawarzp
09:08
Jarek42
09:01
platat
09:01
lofx
09:00
Bartoszu
08:45
stepow
08:32
andre 84
08:29
Januszz
08:27
Czlowiek Znikad
08:20
Wiatr
08:17
golus3
08:04
42.195
07:59
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |