Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

        

  WIZYTÓWKA  GALERIA [25]  PRZYJAC. [123]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
paulo
Pamiętnik internetowy
moja rado¶ć-bieganie

Paweł Kasierski
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Poznań
236 / 244


2017-09-13

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
wirus ¶wirus i co¶ dla siebie (czytano: 283 razy)

 

Robię dla siebie co¶ dobrego. Biegam, pływam, gram w tenisa, ruszam się czasami na rowerze, a kilka razy w roku udaje mi się założyć rolki lub wzi±ć do ręki rakietkę do ping ponga :) I pomy¶leć, że wszystko ma swoje Ľródło w bieganiu; od niego kiedy¶ zacz±łem i na nim najczę¶ciej kończę :) Dzięki nim w zasadzie dzisiaj mam to co mam. A mam jak±¶ tam satysfakcję, że robię dla siebie co¶ dobrego. Trochę więcej energii życiowej, kondycji niż przeciętny Kowalski. Moje ADHD trochę bardziej utemperowane :) Waga w normie. Sporo zadowolenia z siebie. Zdecydowanie mniej kupowania w aptekach, a lekarza widzę raz na parę lat :)

Wła¶nie dwa lata minęły gdy chorowałem więcej niż jeden dzień :) i niestety musiałem przyj±ć ostatnio „na klatę” jakiego¶ wirusa, który nie daje mi spokoju :( Jakże to irytuj±ce jak sobie planujesz i to nie byle co, bo maraton, a tu osłabienie. Próbuję siebie pocieszać, że przecież nie biegasz dla „żyłowania” czasów, dla „złamania” czwórki, ale gdzie¶ z tyłu głowy kto¶, co¶ mi podpowiada: daj z siebie wszystko, zbliż się do życiówki itd :) I jak tu się zatem nie frustrować i zamartwiać ? :(

W tym słabszym okresie ambicja mi nie pozwoliła zrezygnować z turnieju indywidualnego w tenisie ziemnym z kolegami, w którym już nie raz tryumfowałem. Oczywi¶cie, że „przerżn±łem” wszystko, co się dało :( Po cichu wierzyłem w jaki¶ cud, ale po raz kolejny się przekonałem, że szczę¶cie sprzyja tym lepszym danego dnia i tym co maj± zdrowszy silniejszy potencjał :) Wróciłem więc do domu jak rzadko kiedy bez pucharu :( Co jest fajne w tym wszystkim to to, iż niby każdy to traktuje jako zabawę, a w rzeczywisto¶ci walczymy do ostatniej kropli krwi :) Będę musiał zatem poczekać do przyszłego roku żeby się odegrać albo i nie :)

Stoję przed ostatnim akcentem zawodowego życia sportowego w tym roku – maratonem poznańskim. Życie mi pokazało kolejny raz, że bez pokory ani rusz. Osłabiony w walce z jak±¶ infekcj± my¶lę sobie: „nie planuj, nie kalkuluj, tylko sobie pobiegnij Paweł na tyle na ile będzie Cię stać” Chyba tego będę musiał się trzymać, choć trudno nie marzyć o pięknym wyniku :) Robię jednak to wszystko tylko dla siebie. Fajne to. Robię co¶ dobrego, co¶ co daje mi ogromn± satysfakcję. Jest to taki wypracowany dyscyplin± mój skarb, który nie jest mi pewnie dany na zawsze. Będę miał go zapewne tak długo jak starczy mi sił i chęci do wychodzenia z domu w stroju sportowym :)


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Hung (2017-09-13,15:36): Tak jak życie wyszło z wody, tak Twoja aktywno¶ć sportowa rozwinęła się z biegania. To prowadzi do zmiany ¶rodowiska, a zmiana ¶rodowiska niesie ryzyko "zakażenia", które może czasowo zakazać sportu. Kto potrafi przetrwać Ironmana, ten wytrzyma kilka dni choroby i brak pucharu.
paulo (2017-09-13,16:18): Fajnie mieć Marku takich Przyjaciół jak Ty :)







 Ostatnio zalogowani
jann
04:26
grzesiek1971
04:17
Chassse7j
03:11
Lameraq7l
03:02
Laceyes8n
02:18
Blazi
01:43
Arnwinees7t
01:15
Biały82
01:13
czarny_ps
00:40
Twaddlese7n
00:26
Grinagese9h
00:13
Metzeraq8d
00:10
Conradyes8y
23:59
lechu93
23:57
Stattelmanes7c
23:48
nomad
23:48
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |