Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [31]  PRZYJAC. [172]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
kolor70
Pamiętnik internetowy
Po tej samej stronie lustra

Tadeusz Sambak
Urodzony: 1969-05-25
Miejsce zamieszkania: Brzeszcze

Liczba wpisów - 17
2008-04-21
NIE MASZ DOSTĘPU DO TEGO WPISU
2008-04-16
Maratona di Roma 2008 (czytano: 2073 razy)

Do Maratonu w Rzymie byłem początkowo nastawiony dość sceptycznie. Nie jestem osobą specjalnie religijną więc zwiedzanie Watykanu , Bazyliki Świętego Piotra, czy Grobu Ojca Świętego nie jest dla mnie, aż tak wielkim przeżyciem duchowym. Już bardziej ciągła mnie starożytność miasta, a przede wszystkim usytuowanie startu i mety zaraz obok Koloseum. Na wyjazd jednak zdecydowałem się głównie dlatego ...

2008-02-14
Nowy Rok (czytano: 1914 razy)

Oj dawno tu nie byłem .
Na pewno łatwiej jest pisać o tym co już było niż o tym co dzieje się teraz. Zwłaszcza jeżeli nie chodzi tylko o same fakty lecz o uczucia jakie im towarzyszą.
A więc niedawno zmieniłem oddział na kopalni , a w styczniu byłem oddelegowany na inną kopalnię. Wiadomo nowi ludzie na oddziele, potem inna kopalnia i jak to zwykle podczas takich sytuacji bywa, alkohol i rozmow...


2008-01-03
Po tej samej stronie (czytano: 2043 razy)

I oto minęły już ponad trzy lata odkąd ostatni raz miałem styczność z alkoholem. Przed lustrem stoi ten sam facet , ale odbicie jest już zupełnie inne. Z twarzy zniknęło przygnębienie, strach , złość, a pojawił się uśmiech.
Cieszę się , że udało mi się wyrwać ze świata mojej chorej wyobraźni, gdzie wszyscy byli źli tylko ja idealny. Cieszę się, że udało mi się ocalić zdrowie , rodzinę , pracę , b...


2007-12-28
II przełom - listopad 2004 (czytano: 2145 razy)

Co działo się ze mnę później trudno opisać.
Przekonałem się na własnej skórze o tym, o czym czytałem tylko w książkach lub słyszałem od terapeutów lub trzeźwiejących alkoholików. Mimo zamiaru wypicia jednego piwa , praktycznie całkowicie utraciłem nad sobą kontrolę. Ale najgorsze były dni następne..... . Nie mogę nikomu spojrzeć w oczy, a nawet w lustro. Dopada mnie niesamowita huśtawka nastrojów...


2007-12-18
Zapicie (czytano: 2104 razy)

A więc koniec października 2004.
Jadę samochodem na koncert do Krakowa. Planuję tylko skosztować alkoholu , ta myśl przesłania mi wszystko. Pamiętam , że przejeżdżam na czerwonym świetle, nie mogę skupić myśli na niczym innym tylko na alkoholu. W planach tylko jedno piwo i pięćdziesiątka , bo przecież będę wracał samochodem.
Wysiadam z samochodu i znowu walka z myślami - może jednak nie pić . ...


2007-12-12
Nie piję aż do....... (czytano: 2016 razy)

Zaraz po wyjściu z ośrodka odczuwam strach . Trochę boję się zostawać sam w domu , bo wtedy piłem najczęściej i najwięcej. Boję się reakcji mojego najbliższego środowiska . Wiem , że najskuteczniejszym lekarstwem na moją chorobę jest AA , jednak bardzo wstydzę się przyjść na grupę w swojej własnej miejscowości. Moja wyobraźnia czyni cuda. Udaję się więc na AA do Oświęcimia, ale nie czuję się tu do...

2007-11-26
Koniec terapii (czytano: 2036 razy)

Wielu ludzi ma problemy z alkoholem , ale nie wielu potrafi je u siebie dostrzec , przyznać się do nich i jakoś się z nimi uporać . Podobno trzeba sięgnąć dna, aby zrobić sobie odważny rachunek sumienia. Tylko , że to dno dla każdego to coś innego. Można mieć rodzinę , pracę, mieszkanie, samochód , ale wciąż szukać jakichś doznań w alkoholu. Szukać w zarówno radości jak i zapomnienia, pomału zab...

2007-11-19
Odwyk - marzec 2004 (czytano: 2060 razy)

Koniec.
Wreszcie odważnie postanawiam zrobić coś ze swoim życiem. Jeszcze pod wpływem alkoholu podejmuję decyzję o leczeniu w zamkniętym w ośrodku odwykowym w Bulowicach, i co najważniejsze po wytrzeźwieniu nie wycofuję się z tego.
Terapia to spojrzenie wewnątrz siebie. Wielki Rachunek Sumienia. Próbuję popatrzyć na swoje życie oczami kogoś z zewnątrz. Szukam innego punku widzenia. Towarzyszy m...


2007-11-11
Trudne dni - przełom roku 2003/2004 (czytano: 1801 razy)

A więc wróciłem z Ameryki.
Pobyt zaczynam od imprez związanych z przylotem. Imprezy się przedłużają i nie jestem w stanie iść do pracy . Biorę L-4.
Niestety nic to nie daje , nie potrafię odpocząć , nie umiem, cały czas jestem pod wpływem alkoholu. Jakoś się zbieram i próbuję pracować , po paru dniach kolejne L-4 i kolejne....Ciężko mi wstać na pierwszą zmianę więc przeważnie chodzę na drugą lub...



ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA





 Ostatnio zalogowani
Leno
04:53
maratonczyk
02:23
anielskooki
01:41
soniksoniks
00:32
maste
23:54
andreas07
23:01
marczy
22:52
janeta75
22:44
Zając poziomka
22:38
drakomir
22:30
agafpaw
22:28
staszek63
22:09
janusz9876543213
22:07
MarD
22:06
marian
21:55
Tomek84
21:35
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |