Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

     

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [6]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
insetto
Pamiętnik internetowy
Biegiem po zdrowie ;)

Marek
Urodzony: 1987-07-04
Miejsce zamieszkania: Świebodzin

Liczba wpisów - 32
2018-11-14
Cudowne rozmnożenie leśnych kilometrów (czytano: 82 razy)

Po paru latach przerwy wróciłem na TP50, tym razem na sportowo. Dylemat "maraton czy TP50" rozstrzygnąłem na korzyść tego ostatniego w połowie października i się zapisałem na Azymut. Pełen pozytywnych emocji czekałem na 10.11. Odczucia postartowe są nieco bardziej ambiwalentne, ale raczej na plus.
Azymut kusił mnie już rok temu, ale jakoś nań nie trafiłem. W tym roku zapisałem się od razu, zanim ...


2018-09-16
Zamglone Oriento (czytano: 234 razy)

15.09 – Oriento Expresso. To mój trzeci start w tej imprezie, wróciłem po dwuletniej przerwie. I wróciłem mimo obaw: w przeddzień miałem wesele, które opuszczałem jako jeden z ostatnich (jako fotograf); do domu wróciłem po piątej, a już około siódmej miałem wyruszać do Porażyna. Ale cóż, dla BnO warto się czasem poświęcić. :)
Oczywiście rano zaspałem i koło siódmej dopiero wstałem (po ok. 1...


2018-09-05
Dziesięć lat uczczone ... w lesie (czytano: 180 razy)

Rajd Koziołka, podejście nr 2. Powinien być nr 3, ale rok temu przez egzaminy poprawkowe niestety nie stawiłem się na starcie. A szkoda, bo była niepowtarzalna szansa na podium, na starcie TP25 zameldowały się dwie osoby, byłbym najdalej trzeci. ;)
W tym roku na szczęście żadnych egzaminów nie dostałem i mogłem spokojnie planować udział w Rajdzie, na 10-lecie mojego biegania (właśnie 01.09.2008 u...


2017-12-12
W kupie siła! (czytano: 275 razy)

Kolejny start w Wildze Orient ... na pewno nie ostatni!
Tym razem udało się wyciągnąć aż dwie znajome. Chętnych było nawet więcej, ale jak to zwykle bywa, grono startowe wyraźnie malało w miarę zmniejszenia się czasu pozostałego do startu. Tym razem biegła/szła z nami zatwardziała nie-biegaczka, ciekaw byłem, jak to się skończy. ;)
Dotarliśmy do Koźla zgodnie z planem – trochę po ósmej. Po...


2017-02-07
Leśny wariat? (czytano: 266 razy)

Był piękny, słoneczny poranek, ptaki śpiewały, gdy budziły mnie promienie słońca docierające przez lekko odsłonięte okno, więc wstałem z werwą, by ... a nie, to początek nie tego tekstu.
28.01.2017, sobota, 6:32 – dzwoni budzik. Jakimś cudem zwlekam się z łóżka, spoglądam na termometr i zastanawiam się, kiedy i dlaczego stałem się wariatem. Jest -9 stopni, na dworze wietrznie, śnieżnie i w ...


2016-12-07
Z mapą wśród zwierząt (czytano: 1194 razy)

Wilga 2016. Drugi mój start w tej imprezie. Staje się dobrą marką, o czym świadczy wzrost frekwencji. W tym roku, tak jak w zeszłym, było bardzo pozytywnie. A że tym razem wziąłem jednak długie spodnie, to nawet bezkrwawo się obeszło. Za to zwierzaków było mrowie (i to wcale nie samych mrówek)! Ale po kolei...
Choć na zawody zapisałem się szybko, to z opłatą wpisowego czekałem dość długo. Brak cz...


2016-09-12
A jednak ... (czytano: 707 razy)

Udało się. Korona Maratonów zdobyta. Czy raczej – warunki spełnione, teraz tylko zostaje zawnioskować. O dziwo, to ostatni etap – wczorajszy maraton we Wrocławiu – a nie pierwszy, był najtrudniejszy.
Pierwszym poważnym problemem było słabe wybieganie. Ostatnio cierpię na nadmiar pracy (jakaż odmiana po niemal bezrobotnej zimie!) i nie zawsze mam siły na trening. Zdarzało się wra...


2015-12-12
Podwójnie krwawy BnO ;) (czytano: 3041 razy)

Start na koniec sezonu w rajdzie na orientację w Przyborowie (według pierwotnych planów w Kaźmierzu) wstępnie zaplanowałem chyba jeszcze na wiosnę, gdy tylko znalazłem o nim pierwsze info. Myślałem nawet o starcie na 50km, ale z czasem myśl ta wywietrzała mi z głowy, więc stanąłem na starcie trasy TP25.
Dojazd na miejsce nie sprawił problemu. Organizator szczegółowo rozpisał możliwości dojazdu do...


2015-10-12
Niezasłużona życiówka (czytano: 1458 razy)

Maraton nr 3 zaliczony. Tym razem Poznań. Start docelowy tegorocznej jesieni, z celem 3:30.00. Po biegu mam bardzo mieszane odczucia.
Przyjechałem do Poznania dzień wcześniej, odebrałem pakiet, poszedłem spać wyjątkowo wcześnie jak na mnie, już o 22:00, przygotowawszy uprzednio strój itp. na start.
Niedziela, pobudka o 6:14. Śniadanie, toaleta, spokojne przygotowanie wszystkiego, i koło ósmej do...


2015-07-25
Letnie przemyślenia... (czytano: 658 razy)

Gorący okres minął. Gorący zawodowo. Czas wykańczania, uzupełniania, poprawiania pracy minął, teraz chwila wytchnienia, połączona z ostatecznymi poprawkami. Jest czas na życie.
W lipcu, do 19.07 włącznie, przebiegałem łącznie ok. 30 kilometrów. Prawie nic. Przez brak czasu wybierałem się na biegi z początku dwa razy w tygodniu, w tym dwukrotnie startowałem (Niesulicka Piątka 04.07 i Maniacka Piąt...



ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA





 Ostatnio zalogowani
fit_ania
11:38
zas
11:38
ksieciuniu1973
11:30
master71
11:28
arek354
11:25
emka64
11:17
Bobeq
11:14
waldek71
11:10
kostekmar
11:09
aktywny_maciejB
11:07
p5ychol
11:03
fafik78
10:59
ladykapitan
10:54
WYPI70
10:51
edik19
10:44
TomekWiśniewski
10:44
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |