Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

          

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [6]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
insetto
Pamiętnik internetowy
Biegiem po zdrowie ;)

Marek
Urodzony: 1987-07-04
Miejsce zamieszkania: Świebodzin

Liczba wpisów - 28
2017-02-07
Leśny wariat? (czytano: 165 razy)

Był piękny, słoneczny poranek, ptaki śpiewały, gdy budziły mnie promienie słońca docierające przez lekko odsłonięte okno, więc wstałem z werwą, by ... a nie, to początek nie tego tekstu.
28.01.2017, sobota, 6:32 – dzwoni budzik. Jakimś cudem zwlekam się z łóżka, spoglądam na termometr i zastanawiam się, kiedy i dlaczego stałem się wariatem. Jest -9 stopni, na dworze wietrznie, śnieżnie i w ...


2016-12-07
Z mapą wśród zwierząt (czytano: 898 razy)

Wilga 2016. Drugi mój start w tej imprezie. Staje się dobrą marką, o czym świadczy wzrost frekwencji. W tym roku, tak jak w zeszłym, było bardzo pozytywnie. A że tym razem wziąłem jednak długie spodnie, to nawet bezkrwawo się obeszło. Za to zwierzaków było mrowie (i to wcale nie samych mrówek)! Ale po kolei...
Choć na zawody zapisałem się szybko, to z opłatą wpisowego czekałem dość długo. Brak cz...


2016-09-12
A jednak ... (czytano: 580 razy)

Udało się. Korona Maratonów zdobyta. Czy raczej – warunki spełnione, teraz tylko zostaje zawnioskować. O dziwo, to ostatni etap – wczorajszy maraton we Wrocławiu – a nie pierwszy, był najtrudniejszy.
Pierwszym poważnym problemem było słabe wybieganie. Ostatnio cierpię na nadmiar pracy (jakaż odmiana po niemal bezrobotnej zimie!) i nie zawsze mam siły na trening. Zdarzało się wra...


2015-12-12
Podwójnie krwawy BnO ;) (czytano: 2850 razy)

Start na koniec sezonu w rajdzie na orientację w Przyborowie (według pierwotnych planów w Kaźmierzu) wstępnie zaplanowałem chyba jeszcze na wiosnę, gdy tylko znalazłem o nim pierwsze info. Myślałem nawet o starcie na 50km, ale z czasem myśl ta wywietrzała mi z głowy, więc stanąłem na starcie trasy TP25.
Dojazd na miejsce nie sprawił problemu. Organizator szczegółowo rozpisał możliwości dojazdu do...


2015-10-12
Niezasłużona życiówka (czytano: 1395 razy)

Maraton nr 3 zaliczony. Tym razem Poznań. Start docelowy tegorocznej jesieni, z celem 3:30.00. Po biegu mam bardzo mieszane odczucia.
Przyjechałem do Poznania dzień wcześniej, odebrałem pakiet, poszedłem spać wyjątkowo wcześnie jak na mnie, już o 22:00, przygotowawszy uprzednio strój itp. na start.
Niedziela, pobudka o 6:14. Śniadanie, toaleta, spokojne przygotowanie wszystkiego, i koło ósmej do...


2015-07-25
Letnie przemyślenia... (czytano: 545 razy)

Gorący okres minął. Gorący zawodowo. Czas wykańczania, uzupełniania, poprawiania pracy minął, teraz chwila wytchnienia, połączona z ostatecznymi poprawkami. Jest czas na życie.
W lipcu, do 19.07 włącznie, przebiegałem łącznie ok. 30 kilometrów. Prawie nic. Przez brak czasu wybierałem się na biegi z początku dwa razy w tygodniu, w tym dwukrotnie startowałem (Niesulicka Piątka 04.07 i Maniacka Piąt...


2015-06-21
Półmaraton na głodzie ;) (czytano: 270 razy)

Wczoraj odkryłem, jak sobie łatwo zepsuć świetny (świetnie zapowiadający się) bieg. Wystarczy mieć pecha i pobiec na głodno, nie mając takiego typu biegów w treningu. ;)
We Wrocławiu biegłem drugi raz – w październiku brałem udział w Półmaratonie Piastowskim, świetnej imprezie. Wtedy cała wizyta była bardzo udana, także towarzysko. Tym razem nie...
Na szybko zdecydowałem, że wobec ogromu o...


2015-04-14
Dębno 2015 (czytano: 1103 razy)

Maraton w Dębnie za mną. Był najważniejszym startem pierwszej części sezonu, i to pod niego dostosowałem swój plan treningowy (niestety znów autorski, a nie jakiś porządny). Czasem było dobrze, czasem źle, ale ostatecznie na maratonie było OK, wręcz bardzo OK. Aż sam jestem zdziwiony.
W przygotowaniach dwukrotnie poważnie zwątpiłem w sukces w stolicy polskiego maratonu. Parę dni po Maniackiej Dzi...


2015-03-02
Problem długiego wybiegania... (czytano: 386 razy)

Przygotowania pod Dębno trwają. Od lutego włączyłem do treningów cross (na jego rzecz zrezygnowałem z podbiegów), od minionego tygodnia tempówki na stadionie. Prędkość na treningach wieczornych/wczesnonocnych jest gorsza niż na jesień, za dnia jest zdecydowanie lepiej, choć nadal nieco poniżej jesiennego poziomu; czasy tempówek też odbiegają od ówczesnych. Ale zobaczymy, co wyjdzie na Maniackiej, ...

2014-11-16
Stagione finita, (una) tesi finita, speranza finita? (czytano: 561 razy)

Nadszedł koniec sezonu 2014. Teraz trzy-cztery tygodnie wolnego, potem ruszą przygotowania pod Dębno. Czas wzbudzić w sobie głód biegania po tym ciekawym, ale niełatwym sezonie, który pod koniec już się nieco dłużył i męczył.
Początek – 22.12.2013; koniec – 11.11.2014; łącznie prawie jedenaście miesięcy. Ilość treningów/biegów niezliczona, pewnie około 160, kilometrów przebieganych po...



ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA





 Ostatnio zalogowani
Blazi
02:25
Pędziwiatr
00:46
mariusz67
00:38
peteq
00:27
yeyq
00:18
camillo88kg
23:44
krako
23:36
RunLaw
23:35
cosmita
23:25
przemek300
23:15
bozydarek
23:01
ona
22:56
aretto
22:55
Artur Walkowiak
22:53
maste
22:50
Bigzbig62
22:47
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |