Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

          

Sobótka k.Wrocławia, 31 stycznia 2008, 11:35, 3826/93051
Głowacz
Maciej
Głowacki
Pierwszy treningowy półmaraton ślężański

LINK 1: REGULAMIN W KALENDARZU
LINK 2: GALERIA ZDJĘĆ Z WYDARZENIA
LINK 3: STRONA INTERNETOWA ZAWODÓW
LINK 4: ELEKTRONICZNE ZAPISY DO BIEGU
LINK 5: ARCHIWUM: SOBóTKA K.WROCłAWIA



Na zdjęciu: zawodnicy na 1 treningu Półmaratonu Ślężańskiego (www.polmaraton.antex.pl)

Przygotowania do 1 (10 Półmaratonu Ślężan*) w pełni. W niedzielę 27 stycznia mimo fatalnej pogody, silnego wiatru, opadów deszczu ze śniegiem oraz oblodzonej trasy na trasie pierwszego oficjalnego treningu przed imprezą zjawiły się 24 osoby, które pokonały całą trasę, na jakiej będziemy się ścigać w sobotę 29 marca. Szkoda, że warunków wystraszyli się mimo zaproszenia Martin i Twardziel.

Ośmioosobową grupę z WKB Mety Lubliniec dwoma autami przywiozły dwa filary tego komandoskiego klubu, czyli Kazimierz Kordziński i Krzysztof Szwed, a na jej czele Mariola Młynarska oraz Tomasz Kucharczyk, Ignac Oziębała, w kalesonach (ach ta pamięć) Henryk Kocyba i w mundurze nowy członek Mety z Wojskowych Zakładów Łączności w podwrocławskiej Czernicy Grzegorz Flunt.

Z Wrocławskiego Klubu Biegacza PIAST dotarła z Wrocławia do Sobótki najszybciej z Hieronimem Olejniczakiem Jolanta Witasik wraz z Marianem Czerskim i oni z uwagi na zaplanowane rozmowy Hirka z dyrektorem OSiR w Sobótce dyrektorem Wojciechem Kacperskim, co do szczegółów organizacyjnych półmaratonu wyruszyli w trójkę na trasę o godzinę wcześniej, kilka minut po godzinie 11. Kilka minut przed 12 do gościnnej sali OSiR-u udostępnionej nam na szatnię dotarła trójka sobóckich „piastów” czyli Henryk Załęski, Andrzej Wasylów i ojciec chrzestny półmaratonu Antoni Stankiewicz.

Dołączyli wrocławianie niestowarzyszeni, ale w dużej mierze znani z Maratonów Polskich, czyli Krzysztof Bielecki, czyli tzw. Biały Krzyś oraz młodszy Perdion czyli Michał, Piotr Murzyn i Michał Daszkiewicz.

Jak wypadł sprawdzian? Trasa się wszystkim podobała, bo jest zwarta i konkretna, choć równie trudna, jak dawnego „maratonu”. Pogoda była tak kiepska, że nawet dyrektor Kacperski nas szczerze podziwiał, że ruszamy na pełny obieg trasy, ale jasno mu wyjaśniłem, że 29 marca wcale warunki nie muszą być lepsze. Choć wszyscy na to liczymy. Na Przełęczy Tąpała był śnieg, lód i chyba trzeba pomyśleć o tym, aby trasę tuż przed biegiem przetrzeć, odśnieżyć i posypać. O ile będzie to oczywiście możliwe i potrzebne. Pierwsza trójka, czyli Jola, Hirek i Marian przebiegli trasę w 2:15, ale starali się podciągać mocno narzekającą Jolę, która obiecywała, że już nigdy się tu nie pojawi, ale mamy wszyscy nadzieje, że to tylko słowa. W końcu 39. osobie w rankingu Grand Prix WKB PIAST 2007 (siódmej kobiecie) nie wypada tak rejterować. Pochwalić trzeba Mariana, który pospektaklowe reminiscencje w swoim Fan Klubie zakończył przed 2 rano, a na trasie tryskał świeżością. Co kilka minut robił szybkie przebieżki i wracał do swojej dwójki. Po drodze w Sadach odwiedził nawet dom swoich znajomych trochę z nimi pogadał, popił i dogonił Hirka i Jolę.

W grupie głównej podziwiać trzeba było Antoniego, który cały przebieg treningu obfotografował i dobiegł mimo to w głównej grupie wspierając duchowo nieco osłabionego Henia Załęskiego i dzielną komandoskę Mariolę. Były i zdjęcia przed przyszłą metą w pięknej, nowej szkole. Pierwsze na stadion dotarły dwa do końca niezidentyfikowane Lublińce w czasie ok. 1:45. Głównej grupie te 21,8 km zabrało 2 godziny z małym haczkiem. Mnie z towarzyszącym mi Michałem Perdkiem nieco więcej, ale zatrzymywały nas na trasie przerwy o charakterze fizjologicznym i odżywczym. Dziękujemy pani ze sklepu w Sobótce na 3 kilometry przed stadionem, że choć nie potrafiliśmy okazać dowodów osobistych (zapomnieliśmy zabrać, bo mamy) to zostaliśmy zaopatrzeni w niezbędne minerały i dzięki temu dotarliśmy do mety w żwawym tempie cały czas utrzymując bezpieczną przewagę nad Wiesią Tomczak.

Serdeczne dzięki Antoni i dyrektorze Kacperski (dziękujemy również pana ludziom). Była ciepła woda i herbatka z cytryną. Wstępnie ustaliliśmy odbycie następnego treningowego półmaratonu pod koniec lutego.

Maciej Głowacki
link do zdjęć:

http://www.polmaraton.antex.pl/img/galeria/trening_Sobotka_27_styczen/page_01.htm

* dlaczego 1 (10)? Bo uważam, że biorąc pod uwagę I Półmaraton 600-lecia Sobótki (a tak przy okazji czy ktoś ma jego wyniki – proszę o podesłanie na glowkin@wp.pl) oraz osiem późniejszych tzw. Maratonów Ślężańskich aż się prosiło o dziesiątkę. Organizatorzy poddali się jednak medalozbieraczom, którzy chcą mieć wszystkie medale tych półmaratonów i wskutek wcześniejszych absencji wolą zaczynać od zera. No comments...


WIADOMOSCI POWIAZANE
 
  2008-03-29 - Wyniki i zdjecia z I Półmaratonu Ślężańs...
  2008-03-24 - To będzie wielkie święto biegania...
  2007-12-11 - Wokół Ślęży, ale tylko 21.097 m...



Komentarze czytelników - 461podyskutuj o tym 
 

KKFM

Autor: KKFM, 2008-04-18, 15:23 napisał/-a:
OK. Dobrze że ktoś pilnuje i kontroluje, to zawsze błąd da się naprawić.

 

marekwroc

Autor: marekwroc, 2008-04-22, 13:28 napisał/-a:
Witam Organizatorów!
Było znakomicie. Nie przejmujcie się tymi głosami krytyki. Polak jak rano wstaje to narzeka i biadoli, a jak nie ma na co, to narzeka na brak tematów do krytyki.
PS.
Myślałem że mnie niczym nie zaskoczycie. A jednak - kupię sobie taki samolocik żeby z kazdegp biegu mieć fotki z góry.
Pozdrowienia szczególnie dla Słonka i Antoniego.

 

Tusik

Autor: Tusik, 2008-04-22, 14:40 napisał/-a:
"Polak jak rano wstaje to narzeka i biadoli, a jak nie ma na co, to narzeka na brak tematów do krytyki"... co Ty piszesz? - o jakich Polakach? - wkleiłes ten wątek z onet'u? :-) No sorry, miałem już tu nie pisać... lecz czuję się z lekka zdziwiony - czuję, że m.in. pod moim adresem padają te słowa - zastanawiam się zatem czy następni tu piszący (w ten sposób) czytają wszystkie posty w tym temacie, czy może tylko niektóre i przyłączają się do pisania o "Polakach marudziarzach". Nie chce mi się cały czas tłumaczyć, że nie jestem maruderem... ;-) chociaz humor mnie nie opuszcza i zadodolenie z w/w półmaratonu też, to jednak staje się to pomału męczące i zgryźliwe, czytanie obraźliwych słów o "Polakach" i nie tylko...

 

bialykrzys

Autor: bialykrzys, 2008-04-22, 15:46 napisał/-a:
Widzisz Mateuszu tak już jest, niektórym nie wystarczy wyjaśnienie, przed niektórymi chyba na kolana trzeba padać i przepraszać. Pan Puchacz świetnie wytłumaczył Twoje uwagi, Ty napisałeś ze jest Ok i ciagle mało. Widocznie mają tu swoje 5 minut. Nic się nie łam, a Ci którzy Cię znają wiedzą co miałeś na myśli i że nie jest to nic złego . Trzymaj sie

 

Głowacz

Autor: Głowacz, 2008-04-24, 17:20 napisał/-a:
Jurka Wykę dodałem, a Karola Chwastyka już wyciąłem. Dzięki Kaziu, ale o czymś zapomniałem.
Grzesia nie było, ale jest usprawiedliwiony
Zabrakło i mojego sportowego idola Grzegorza Kiełczewskiego, który się przygotowywał do Mistrzostw Polski w Maratonie w Dębnie. Sześć lat po tragicznym wypadku (otwarte złamanie uda w kilkunastu miejscach z przemieszczeniem na 200 metrów przed metą) w maratońskim debiucie podczas 20. Maratonu Wrocław pobiegł w Dębnie kolejną życiówkę – poniżej 2:34. Gdyby startował w klasyfikacji Mistrzostw Polski zająłby siódme miejsce. Pierwszą połówkę przebiegł wolniej niż drugą. Brawo Grześ! Dwa tygodnie przed Dębnem nie mógł w Sobótce startować, ale to co dokonał w stolicy Polskiego Maratonu nie tylko go tłumaczy, ale i jakże cieszy.

 

Grażyna W.

Autor: Grażyna W., 2008-04-24, 19:52 napisał/-a:
Z przyjemnością przeczytałam artykuł. Napisany ciekawie, wyczerpujaco i zachęcająco.
Może w przyszłym roku odwiedzę Sobótkę :-)
Pozdrawiam.

 

frater

Autor: frater, 2008-05-01, 15:56 napisał/-a:
Gratulacje dla ks. Rafała co prawda nie proboszcza z Praszki ale życzę mu tego. Też dziękuję ks. Rafałowi za podsuwane treningi i zagrzewanie do biegania.

 

Autor: KrzysztofUW, 2008-05-19, 00:01 napisał/-a:
LINK: http://www.krzysztofuw.net/bieganie/relacje-z-bieg

Zapraszam do wspomnień, czyli krótka relacja...

 

BORA

Autor: BORA, 2008-07-23, 19:54 napisał/-a:
Dopiero teraz przeczytałem. Masz talent!

 

BORA

Autor: BORA, 2008-07-23, 19:57 napisał/-a:
Rozpoczęły się przygotowania do drugiej edycji biegu. Może być tylko lepiej. Zapraszamy w ostatnią sobotę marca 2009.

 


















 Ostatnio zalogowani
Kzablocka_
10:01
Grzeniu
10:00
GriszaW70
09:59
Gerhard
09:57
Robert_J
09:56
Fred53
09:56
Faddah
09:56
Andrzuś
09:54
lookash
09:54
eldorox
09:54
zuko
09:50
andbo
09:50
bigbon
09:50
kratke
09:50
Andrea
09:48
Admin
09:48
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |