Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

     

Sopot, 01 pazdziernika 2021, 19:52, 1373/445715Organizator
Run Around Poland 4000km - Artur Kujawiński finiszuje w Sopocie!

LINK 1: ARCHIWUM: SOPOT



      

Już w najbliższą sobotę 2 października wielki finisz poznańskiego ultramaratończyka Artura Kujawinskiego kończącego projekt Run Around Poland! Meta usytuowana została na Molo Sopot, szacowany czas przybiegnięcia to godz. 13:00

Run Around Poland to bieg dookoła Polski bez wsparcia, bez supportu w kamperze, opierający się tylko na plecaku ważącym około 7kg noszonym przez cały dystans ok. 4000km. Mimo, że oficjalne granice Polski wg. Wikipedia mają 3511 kilometrów Artur Kujawiński podszedł do sprawy bardzo skrupulatnie chcąc pobiec jak najbliżej wzdłuż granic naszego państwa.

Po drodze zaliczył 6 trojstyków czyli punktów granicznych z naszymi sąsiadami, biegnąc wzdłuż granic z Niemcami, Czechami, Słowacją, Ukrainą, Białorusią, Litwą i Rosją. Obiegnięcia Polski po tak długim obwodzie wzdłuż granic, pasm górskich, zaliczając również Hel i Mierzeję Wiślaną dokona tego jako pierwszy Polak przechodząc do historii biegów ultra.

Wyczyn ten zgłoszony został do Księgi Rekordów Guinnessa. Łączny szacowany czas pokonania trasy wyniesie 69 dni i 4 godziny. Wiele trudności, warunki pogodowe i liczne przygody po drodze spowodowały utratę 8 kg wagi. Artur Kujawiński biegł codziennie bez dnia przerwy osiągając średnią ca. 60km dziennie.

Same przewyższenia wg. oprogramowania miały wynieść 33 tys. metrów a w realizacji wyniosły blisko 48 tys. metrów. Tym wyczynem Artur Kujawiński zapisze się na kartach historii polskiego jak i światowego biegania ultra. Tym większy jest to wyczyn, iż dokonany w formule self-supported.

Zapraszamy na Molo Sopot już jutro na godz. 13:00

Link do kamery live gdzie widać Molo Sopot a zatem metę: https://www.nadmorski24.pl/kamery/32-sopot-molo-sopot

Ważne: Bieg ma również wymiar charytatywny nagłaśniając akcję zbiórki środków na leczenie przyjaciela Artura , Przemysława Sieberta zmagającego się z glejakiem mózgu. Akcja prowadzona jest na portalu siepomaga - TUTAJ

CV biegowe Artura Kujawińskiego m.in:

Jako jedyny Polak ukończył bieg przez Anglię - Ultra Great Britain 200 mil oraz bieg przez Szkocję Across Scotland 215 mil. Uczestniczył w najtrudniejszym biegu w Europie - Spartathlon, z Aten do Sparty 246 kilometrów oraz w najtrudniejszym biegu ultra na świecie (wg. National Geographic) Badwater w Dolinie Śmierci (USA) stając się 6-tym Polakiem w ponad 40-letniej historii legendarnego biegu. Startował również w biegach typu 10 ultra w 10 dni.



Komentarze czytelników - 40podyskutuj o tym 
 

witas

Autor: witas, 2021-10-08, 08:37 napisał/-a:
Macie rację krytykując wpis Kosmosa, że porównanie wyzwania na 4000 km trwającego ponad 2 miesiące z biegiem na ok. 200km, to tak jak porównywać biegacza na 800m z maratończykiem. To nie ma sensu.
Ale z wyczynem Pawła Żuka już tak (5000 km w 50 dni). Wiem, że warunki tych biegów były odmienne, Paweł biegał po płaskiej trasie i korzystał z pełnego supportu. Ale jednak 58 km dziennie w porównaniu ze 100 km robi różnicę.
Poza tym podam inny przykład z poza kategorii biegów. Mam kolegę pielgrzyma, który chodzi po całej Europie z plecakiem do miejsc dla niego świętych. Jedną z jego wielu wypraw było przejście 3300 km z Poznania do Santiago de Compostella. Zajęło mu to 66 dni, czyli szedł średnio 50 km dziennie. Z kilkunastokilogramowym plecakiem w turystycznych górskich butach. Na całą wyprawę miał 500 PLN, więc dźwigał ze sobą kupę jedzenia, śpiwór i namiot (tylko ok. połowę nocy przenocował na plebaniach po drodze). A tego typu dystanse pokonywał 1-2 razy w roku przez wiele lat. I prawie nikt o tym nie słyszał, tylko rodzina i grono najbliższych znajomych.
Daje to sporo do myślenia w kontekście porównań różnego rodzaju wyczynów ...

Trochę pokory nie zaszkodzi ...

 

Katan

Autor: Katan, 2021-10-09, 21:12 napisał/-a:
Wiem dlaczego ARTI ma tak dużo hejterów !
Ma ich od wielu lat. Dlaczego ? Fajnie jakby sam o tym napisał. Moja teoria jest taka - wielu amatorów mu zazdrości ,a wielu zawodowców "wkurza się" - że uważa się za ultrasa na równi z pro.
Ale to moja teoria i może, że jest błędna.
Pewnie też wiele osób go nie lubi w związku z Maniacką 10 - trochę wrogów "podobno" sobie narobił.

Ale wracając do takiego wyczynu 4000 km wokół Polski - super pomysł, fajne wykonanie ( choć na poziomie turystycznym, a nie sportowym ) - ale SZACUN z całego serca.

Dla mnie takie wyczyny mają sens tylko wtedy gdy mamy sponsorów i zbieramy kasę dla kogoś. Przy takim projekcie można by zebrać sporo kasy dla osób potrzebujących i wtedy hejterów pewnie byłoby mniej. - a tu tego nie było.

Była za to promocja własnej osoby - spoko, każdy orze jak może. Ale...

PS. ARTI masz zdjęcie ze Scottem Jurkiem - to jest naprawdę skromny człowiek, chyba największy biegacz ultra - może warto wziąć przykład.

Ale co ja tam mogę wiedzieć

 

Arti

Autor: Arti, 2021-10-09, 23:23 napisał/-a:
Szkoda,że nawet nie przeczytałeś newsa do końca by dowiedzieć się iz bieg miał również cel charytatywny i przez wiele dni nagłasnialem zbiórkę dla przyjaciela nawet dzisiaj i środki cały czas płyną od moich kibiców aby zebrać potrzebną kwotę.
Nigdy też nie porównywałem się do pro co podkreślam przy prawie każdym wywiadzie. Właśnie to,że nie jestem pro pcha mnie by ciągle się sprawdzac.
Raz spotkałem osobiście hejtera ale w starciu twarzą w twarz uciekł jak tchórz.
Cóż biegam dla satysfakcji bo lubię samodoskonalić się, rozwijać i przekraczać granice. A jak ktoś uważa to za wyczyn turystyczny to nic nie stoi na przeszkodzie by w deszczu, błocie, z przewyższeniami 48 tys , bez jedzenia przez większość wyprawy, bez supportu, zrobić sobie taki spacerek ale obstawiam,że jego organizm tego nie wytrzyma. Oczywiście to łatwe ponieważ do tej pory na fkt nie zarejestrowano w Europie dłuższego dystansu niż 3 tys.km.
Zatem to naprawdę łatwe i aż dziwne ,że dopiero teraz tego dokonano.

Dziękuję wszystkim, którzy mi szczerze kibicowali:)))

Taka turystyka o głodzie, z przeciążeniami, w trudnym terenie i warunkach pogodowych to na pewno lajt i zapewne lada moment ktoś to powtórzy.

Ps. Orać to można ale na treningu;)
Osiągnięcie celu wymaga zaledwie czasami 20nlat treningu bez kontuzji i z wielką systematycznością a to takie łatwe...wg niektórych.

 

Arti

Autor: Arti, 2021-10-09, 23:34 napisał/-a:
Tomasz Katan, miałem sponsorów i zbierałem pieniądze na cel charytatywny...co teraz powiesz?

Jeżeli newsów nie czytasz do końca tylko tytuł i zdjęcie to prawdopodobnie mylisz news sportowy z promocją;)

Cóż spotykam się z tym od około 15 lat, absolutnie opinia zazdrosnych osób nie ma żadnego znaczenia ponieważ bieganie to moja pasja a te osoby pozostają jedynie przy swoim wpisie w necie i tak mijają im lata przed monitorem;)

 

Arti

Autor: Arti, 2021-10-09, 23:51 napisał/-a:
Dziękuję Krzysztof za miłe i prawdziwe słowa;) Pozdro!

 

Ryszard N.

Autor: Ryszard N., 2021-10-10, 08:51 napisał/-a:
Artur, tak przy okazji,… W przypadku Badwater, też był cel charytatywny. Miał powstać po biegu film. Można go gdzieś zobaczyć?

 

Katan

Autor: Katan, 2021-10-10, 09:09 napisał/-a:
cyt: Ważne: Bieg ma również wymiar charytatywny nagłaśniając akcję zbiórki środków na leczenie przyjaciela Artura , Przemysława Sieberta zmagającego się z glejakiem mózgu. Akcja prowadzona jest na portalu siepomaga

https://www.siepomaga.pl/walka-przemka

Arti jak najbardziej przeczytałem artykuł na mp.pl Byłem na Twoim FB oraz na Twojej stronie.
Rzeczywiście WSPIERAŁEŚ i WSPIERASZ akcje

https://www.siepomaga.pl/walka-przemka

i z tego miejsca zachęcam wszystkich do tego by wejść na stronę i wesprzeć tę akcję !

W moim wpisie ( najwyraźniej nie dość konkretnie to napisałem ) chodziło mi o to, że gdyby imperatywem do obiegnięcia Polski było ZEBRANIE pieniędzy na akcje

https://www.siepomaga.pl/walka-przemka

to zupełnie inna sprawa. Chodziło mi o to, że: gdyby był sponsor, który daje 10 zł za każdy km - i zebrana kwota wyląduje na koncie Akcji + promujesz to swoją osobą, która jest na drugim miejscu - to byłoby po prostu piękne.

Mnie właśnie tego zabrakło. Ale dzięki Twojej odpowiedzi sam na pewno będę wspierał tę akcję więc z naszej dyskusji wyjdzie coś dobrego.

Co do reszty:
1. PRO a amator biegania - odniosłem inne wrażenie przeglądając materiały o Tobie i komentarze pod postami i Twoje odpowiedzi - ale nigdzie nie znalazłem Twojej odpowiedzi, że jesteś zawodowcem. Więc to jedynie moje wrażenie. Przepraszam, za nie precyzyjny wpis.

2.Wyczyn "turystyczny"
wg mnie nie umniejsza to w niczym temu osiągnięciu. Po prostu jest w innej "szufladce".
Przejście Szlaku Beskidzkiego po 50-60 km dziennie zajmie 10 dni - to wspaniały i godny pozazdroszczenia wyczyn turystyczny. Ale zrobienie tego pięć dni lub krócej już jest wyczynem sportowym. Ale nie umniejsza to temu pierwszemu, bo na początku, na starcie były inne założenia.

Twój WYCZYN jest FANTASTYCZNY !

I nie ma znaczenia czy padało, czy świeciło słońce czy było ciężko - oczywiście było ciężko. I ja tego nie neguję, a wręcz podziwiam. Ale nie zmienia to mojego zdania.

drugi przykład: Zdobycie Korony Maratonów na Świecie - nie jest już wyczynem sportowym, a logistycznym. Zdobycie Korony Ziemi - finansowym i logistycznym. To już nie są wyczyny sportowe.

Ale nie ma powodu by nie być z tego dumnym i nie chwalić się tym. Jeszcze raz SZACUN. Jeszcze raz GRATULACJE.
Walcz dalej. Podziwiam.

PS.
U Przemka wykryto glejaka płata skroniowego mózgu! W Polsce wyczerpują się metody leczenia najgroźniejszego przeciwnika, z którym przyszło nam się mierzyć, a który może powrócić w każdej chwili. Niestety ten typ nowotworu niezwykle często powraca... Nie pozwolimy na to! Ogromną szansą dla Przemka jest kosztowna terapia immunologiczna, którą mamy szansę przeprowadzić w klinice w Niemczech.

Chcę walczyć o męża dla naszej całej rodziny w tym naszych małych dzieci. Ninka ma 9 lat, Igor 11. Potrzebują taty...

https://www.siepomaga.pl/walka-przemka

 

Ryszard N.

Autor: Ryszard N., 2021-10-10, 11:02 napisał/-a:
"drugi przykład: Zdobycie Korony Maratonów na Świecie - nie jest już wyczynem sportowym, a logistycznym. Zdobycie Korony Ziemi - finansowym i logistycznym. To już nie są wyczyny sportowe"

Tomek, trochę Cię konie poniosły. Gdzie kończy się wyczyn sportowy a zaczyna turystyka? W moim przypadku to pewnie nie wyczyn sportowy a turystyka. Ostatni maraton w NY w wieku 62 lata pobiegłem w 4:14. Żaden to wyczyn sportowy. Czasem lecę do Londynu aby w 50 minut pobiec dychę i zwiedzać. W ocenie biegających koronę ziemi lub tzw "majory" był bym już ostrożny. Wojtek. Kopeć ostatnio, kompletując majory, pobiegł Berlin w 2:27 i za tydzień Londyn w 2:32. Wielu "kompletujących" światowe maratony, robi to poniżej 3h. Część z nich, Boston, NY, to bardzo trudne biegi. Oczywiście, jest tu wymiar finansowy i logistyczni . Jest też absolutnie wymiar sportowy.

 

Autor: jekigo, 2021-10-10, 20:45 napisał/-a:
Świetna i godna pochwały inicjatywa! Trzymam mocno kciuki, żeby się powiodło :)

 

Katan

Autor: Katan, 2021-10-11, 08:24 napisał/-a:
Gdzie kończy się turystyka i zaczyna sport ?
Tu trzeba raczej wrócić do początku dyskusji skąd wzięła się turystyka w dyskusji - stąd że wyczynu ARTiego nie można porównać z innymi wyczynami sportowymi czy to amatorskimi czy wyczynowymi. Najbliżej jest mu do turystyki ( dodałbym ekstremalnej) - gdyż zostało to porównane do pielgrzymki a tak kojarzy mi się właśnie z turystyką. ( widzę, że wielu to słowo drażni - nie wiem dlaczego ? )

Wg mnie ekstremalny wyczyn ARTIego był turystyką, gdyż nie było tu aspektu rywalizacji - stąd uznałem, że nie jest to wyczyn sportowy. I tyle.

- Oczywiści można mnożyć przykłady gdzie rywalizacja sportowa była znikoma a mowa o wyczynach sportowych - ale nie w tym przypadku.

A co do cytowanego fragmentu - sam na niego odpowiedziałeś.
Oba mogą być wyczynem sportowym gdy w związku z rywalizacją wynik ( w zależności od kategorii wiekowej) będzie znaczący. Pokonać dystans maratonu dla 60-latka po 4 godziny jest wynikiem przyzwoitym, ale żaden to wynik sportowy. Z takimi wynikami ukończyć Majory to wyczyn logistyczny, finansowy, dodatkowo aspekt turystyczny i tyle.
Ale jeśli ten sam 60 latek w tych samych biegach zajmie wysokie miejsca w kategorii wiekowej - to wg mnie jest to wyczyn sportowy. Ale to, że osiągnął to w KM zwiększa tę wartość ale ją nie determinuje. Determinuje wynik lub miejsce - czyli rywalizacja. To jest sport.

pozdrawiam Cię

 
















 Ostatnio zalogowani
Exlibris
14:00
lordedward
13:58
DzikMaltański
13:49
kirc
13:33
Citos
13:20
Jurek z Jasła
13:10
arco75
12:45
heelmaes
12:18
FiKa
12:03
przemek300
11:42
seba1
11:38
jaro109
11:36
Admin
11:26
eldorox
11:14
pckmyslowice
11:12
jagódka
10:53
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |