Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

24 grudnia 2020, 09:17, 732/386125
Admin
Michał
Walczewski
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!




      


Dzisiaj trochę tak bardziej świątecznie. Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam wszystkim spokojnych i rodzinnych świąt. Ponieważ zaś czas jest taki "odwiedzinowy", ale zagrożony kryminałem i karami finansowymi to życzę Wam także, byście nie dali się złapać. Takie życzenia na miarę czasów w których przyszło nam żyć.

tradycyjną częścią Świąt Bożonarodzeniowych była budowa oraz odwiedzanie Stajenek. Ponieważ w tym roku to ograniczono i zdelegalizowano - zapraszam Was na film z pewnej szopki, na którą natrafiłem podczas moich licznych podróży. Szopki w... wulkanie.

I żeby nie było, że niebiegowo. Materiał powstał przy okazji startu w Epic Trail Run Azores w grudniu 2019 - www.epictrailrunazores.com. Film wkrótce, jeszcze przed Sylwestrem? Miłych Świąt !!

Pośrodku Oceanu Atlantyckiego, półtora tysiąca kilometrów na zachód od Portugalii znajduje się archipelag dziewięciu wysp wulkanicznych – Azory. Największa z nich to São Miguel, której stolicą jest zamieszkałe przez 30 tysięcy mieszkańców miasto Ponta Delgada. Ale to nie o nim będzie dzisiejsza opowieść. Dziś opowiem Wam o niedużej wiosce Furnas położonej o kilkadziesiąt kilometrów na wschód od stolicy.

Furnas to wioska licząca nieco ponad 1400 mieszkańców. Wioska jest dość typowa, niepozorna, jednak wyróżniająca się dwoma rzeczami: po pierwsze znajduje się „wewnątrz” jednego z trzech wulkanów tworzących wyspę São Miguel. A po drugie – jej mieszkańcy każdego roku przygotowują niezwykłą szopkę bożonarodzeniową – szopkę zainscenizowaną wśród wulkanicznych kraterów, fumaroli i gorących gejzerów.

Trudno powiedzieć skąd wziął się ten zwyczaj. Wiadomo tylko, że o wiosce Furnas po raz pierwszy wspomniano już w 1522 roku, czyli zaledwie osiemdziesiąt lat po rozpoczęciu kolonizacji archipelagu przez Portugalczyków. Pierwotnie miejsce to zajmował gęsty las z którego pozyskiwano drewno na odbudowę domów w nieodległym miasteczku Vila Franco do Campo. Odbudowę, gdyż właśnie w 1522 roku zostało ono zniszczone podczas jednego z licznych tutaj trzęsień ziemi.

Wioska Furnas powoli rozrastała się, ale jej rozwój został zastopowany w 1630 roku wybuchem wulkanu. Okazało się, że znajdowała się ona wewnątrz kaldery wulkanicznej nazwanej później od tego miejsca Furnas Caldeiras. Wioska została zniszczona i zasypana tufem wulkanicznym. Właściwości tego materiału spowodowany jednak, że okoliczne tereny stały się niezwykle żyzne i atrakcyjne dla rolnictwa. Dlatego też mieszkańcy bardzo szybko powrócili w to miejsce – podobnie jak mieszkańcy okolic Wezuwiusza – nie zwracając uwagi na grożące im kolejne erupcje.

Środek kaldery wulkanu zajmuje obecnie barwne jezioro kraterowe nad którym leży wspomniana wioska. Znajdują się tutaj liczne fumarole – czyli niewielkie stożki przez które wydostają się na powierzchnię ziemi wulkaniczne gazy. Atrakcją są także liczne gejzery błotne oraz gorące źródła powodujące, że woda w jeziorze jest ciepła… ale niezbyt nadająca się do kąpieli ze względu na jej trujący skład chemiczny. Pomimo to ochotników kąpieli nie brakuje, choć ograniczają się oni zwykle do płatnych, specjalnie przygotowanych w tym celu miejsc.

Wulkan w którego kraterze leży wioska jest uznawany za czynny, w związku z czym mieszkańcy żyją w ciągłym zagrożeniu wybuchem. We wspomnianej erupcji z 1630 roku zginęło ich aż dwustu. Ocenia się, że jest to najbardziej zagrożone wulkanizmem miejsce na całym archipelagu Azorów.

Gorące źródła znajdują się także w samym centrum wioski – i to tutaj znajduje się obiekt naszego artykułu, czyli bożonarodzeniowa szopka. By ją zobaczyć najlepiej odwiedzić Azory w okresie od przełomu listopada i grudnia do końca roku. Na inscenizację składa się kilka barwnie oświetlonych lokalizacji a całość okraszona jest światłami i nastrojową muzyką. Głównym punktem widowiska jest oczywiście spowita dymami wydobywającymi się z fumaroli Bożonarodzeniowa Stajenka. Z okolicznych wzgórz i pagórków schodzą ku niej Trzej Królowie oraz liczne postacie znane z kart Biblii.

Na kilku tysiącach metrów kwadratowych inscenizacji natrafimy zarówno na atrapy Zamków Krzyżowców, arabskich domów, rycerzy, karawan pełnych wielbłądów, pasterzy oraz ich owczych stad. Nie są to może pod względem technicznym zbyt wymyślne obiekty, ale zanurzone w kłębach dymów wydobywających się z wnętrza ziemi robią wspaniałe wrażenie.

Szopkę bożonarodzeniową najlepiej zwiedzać po zachodzie słońca, gdy połączenie muzyki, podświetleń oraz wydobywających się gazów tworzą niezapomniane widowisko. Pamiętajcie też, że woda jest miejscami wrząca a gazy mogą mieć temperaturę ponad 150 stopni – dlatego koniecznie zachowajcie dystans wyznaczony ścieżkami!

Komentarze czytelników - 5podyskutuj o tym 
 

emka64

Autor: emka64, 2020-12-22, 10:21 napisał/-a:
Rewelacyjna relacja ! Życzę ZDROWIA Autorowi Wszystkim Czytelnikom i Waszym Bliskim !

 

Admin

Autor: Admin, 2020-12-22, 17:46 napisał/-a:
I nawzajem Krzychu!

 

tytus :)

Autor: tytus :), 2020-12-23, 09:46 napisał/-a:
Krzychu, DUŻO ZDROWIA,

 

Arti

Autor: Arti, 2020-12-26, 10:01 napisał/-a:
Prócz Zdrowych Spokojnych Świąt składam życzenia udanego sezonu 2021 abyśmy wszyscy w normalnych warunkach mogli realizować naszą pasję biegania;)

 

Henryk W.

Autor: Henryk W., 2021-01-01, 17:16 napisał/-a:
Szczęśliwego roku 2021.

 














 Ostatnio zalogowani
maste
19:56
Pawel63
19:29
Admin
19:08
rezerwa
19:07
zamorrad
19:02
cumaso
18:09
entony52
17:54
Andrzej Bukowczan
16:22
fit_ania
16:19
belk
16:03
Jarek42
15:50
jankos6
15:23
heelmaes
15:04
RGT
14:55
biegacz54
14:29
Moniq
14:25
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |