Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

     

Zagranica, 09 maja 2019, 07:00, 701/132675
Krzysiek_biega
Krzysztof
Bartkiewicz
Biegiem przez Pragę, Mainz, Skopje, Vancouver

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Miniony weekend przyniósł wysyp bardzo ciekawych wyników na całym świecie. Nie brakowało szybkiego biegania, gwiazd na starcie i pasjonującej walki do ostatnich metrów.

Przegląd wydarzeń soboty i niedzieli rozpoczynamy od wizyty za naszą południową granicą, gdzie w Pradze rozegrano 25-tą edycję biegu maratońskiego. Zawody te, cieszące się najwyższym odznaczeniem GOLD w klasyfikacji IAAF przyciągnęły na start bardzo mocną elitę, głównie z krajów afrykańskich. Niemal perfekcyjne warunki atmosferyczne do szybkiego ścigania w momencie startu oraz znakomicie poprowadzona trasa przez najpiękniejsze, historyczne zakątki stolicy Czech sprawiły, że byliśmy świadkami wspaniałego widowiska.

Licznie zgromadzeni kibice przy trasie dopingowali żywiołowo maratończyków ze szczególnym uwzględnieniem swoich rodaków, gdzie w klasyfikacji najlepszych Czechów walczyli czołowi zawodnicy tamtejszej sceny biegowej: Jiri Homolac, Vit Pavlista, czy David Vas. W ścisłej czołówce z kolei od samego początku rywalizacji po wystrzale startera trwał zacięty bój zarówno o czołowe lokaty, jak i o nowy rekord trasy.

Najlepsze panie, w tym Lonah Chemtai Salpeter z Izraela, Lucy Cheruiyot z Kenii i Kellyn Taylor z USA prowadzone przez pacemakerów osiągnęły półmetek w czasie 1:10:12. Wtedy to sprawy w swoje ręce wzięła Salpeter, która z każdym kolejnym kilometrem budowała coraz większą przewagę nad rywalkami. Pomimo przeciwnego wiatru i samotnego biegu, pochodząca z Kenii zawodniczka przebiegła drugą część dystansu szybciej niż pierwszą, w czasie 1:09:33 dzięki czemu wpadła na metę z kapitalnym wynikiem 2:19:46

Jest to nowy rekord trasy i pierwszy w historii praskiej imprezy rezultat kobiety poniżej 2 godzin i 20 sekund. Co więcej, rezultat ten jest nowym rekordem Izraela i trzecim w historii wynikiem na listach europejskich. Podium uzupełniły: biegająca w barach Bahrajny Eshete Shitaye (2:22:39) oraz Etiopka Yalew Genet z wynikiem 2:24:34. Walkę o nowy rekord trasy zapowiadano również w rywalizacji panów - w tym celu zakontraktowano pacemakerów, którzy pierwsze kilometry prowadzili czołówkę w tempie tuż poniżej 3:00 na kilometr.

Faworytem rywalizacji był Kenijczyk Amos Kipruto - zawodnik ten zasłynął w zeszłym roku drugim miejscem podczas maratonu w Berlinie, kiedy to uległ jedynie ustanawiającemu wówczas nowy rekord świata Eliudowi Kipchoge. W Pradze jednak to nie Kipruto odegrał główną rolę. Po półmetku przebiegniętym w czasie 1:02:51 wciąż w walce o wygraną liczyło się ośmiu zawodników.

Kilka kilometrów później swoje obowiązki zakończyli pacemakerzy i stopniowo z czołówki odpadali kolejni zawodnicy nie wytrzymujący narzuconego tempa. Mniej więcej na 2 kilometry przed metą atak przypuścił Almajoub Dazza - Marokańczyk do Pragi przyleciał z najlepszym rekordem życiowym w stawce elity. Zryw ten był zbyt dużym wyzwaniem dla starających się dotrzymać mu kroku Etiopczyków i Kenijczyków - Dazza wpadł na metę z czasem 2:05:58, co jest drugim wynikiem w historii biegu.

Na kolejnych miejscach zawody ukończyli Etiopczycy: Dawit Wolde (2:06:18) i Bantie Aychew (2:06:23). Najlepiej z Europejczyków spisał się Hiszpan Ben Hamid Daoud, kóry osiągnął rezultat 2:08:14. Rywalizację najlepszych Czechów wygrał Vít Pavlišta z nowym rekordem życiowym 2:16:30.

Z Czech przenosimy się za ocean, gdzie w Pittsburghu rozegrano mistrzostwa Stanów Zjednoczonych w półmaratonie. W rywalizacji pań o medale krajowego czempionatu zdecydowanymi faworytkami były: Sara Hall, Stephanie Bruce i Emma Bates, których rekordy życiowe zdecydowanie górowały nad resztą stawki. To właśnie opisywane trio od samego początku narzuciło swoje warunki gry odrywając się od innych biegaczek.

Zawodniczki te podążały ramię w ramię aż do 15-tego kilometra, gdzie Bates, która tydzień temu wygrała półmaraton w Silo District zaczęła tracić kontakt z liderkami. Na finałowych kilometrach więcej sił zachowała Stephanie Bruce, która sięgnęła po złoto i mistrzowski tytuł z czasem 1:10:44

"Nasza rywalizacja dziś z Sarą Hall i Emmą Bates przypominała trochę mecz bokserski, co chwila wyprowadzałyśmy ciosy, zmieniając się na prowadzeniu i zmuszając się nawzajem do wysiłku. Tylko w ten sposób jednak można osiągać bardzo dobre wyniki jak dzisiaj, kiedy masz rywalki, dzięki którym musisz wspiąc się na swoje wyżyny." - dzieliła się swoimi wrażeniami na konferencji prasowej nowa mistrzyni USA.

Bieg panów zdominowali dwaj biegacze urodzeni w Kenii: Stanley Kebenei i Leonard Korir, którzy zajęli dwa pierwsze miejsca odrywając się od reszty stawki już w połowie dystansu. Dzięki skutecznej ucieczce w końcówce wyścigu po złoty medal sięgnął Korir z czasem 1:01:53, o 4 sekundy pokonując Stanleya Kebenei.

"Był to bardzo ciekawy, mocny wyścig. Stanley postawił mi dziś bardzo mocne warunki." - komentował swój występ Leonard Korir.

Za mistrzowskie tytuły wręczono w Pittsburgu czeki na 16 tysięcy dolarów. Dodatkowo, Korir i Bruce otrzymali 1000 dolarów bonusu za czasy odpowiednio poniżej 1:02:00 i 1:11:00.

Z USA przenosimy się do Kanady, gdzie w niedzielny poranek rozegrano kolejną edycję maratonu w Vancouver. Tu po raz kolejny biegowy świat zachwycił Japończyk Yuki Kawauchi. Mistrz maratonu bostońskiego z zeszłego roku tym razem do swojej przebogatej kolekcji dołożył triumf właśnie w Vancouver, ustanawiając przy okazji nowy rekord trasy wynoszący od niedzieli 2:15:01. Tym samym był to jego 94-ty maraton, w tym 73-ci poniżej 2:16 i 89-ty poniżej 2:20

W pokonanym polu Yuki pozostawił Etiopczyka Feyerę Dadi (2:17:18) i reprezentującego Kanadę Lukę Chelimo, który uzyskał wynik 2:19:25. Broniący tytułu mistrzowskiego z zeszłego roku Rob watson zajął szóste miejsce z czasem 2:25:10. Kawauchi w niedzielę miał podwójne powody do świętowania, jako że oprócz swojej wygranej był świadkiem triumfu Yuko Mizuguchi. Zawodniczka ta, prywatnie narzeczona Yukiego, zdominowała bieg pań i wpadła pierwsza na metę z czasem 2:41:28

Kolejne stopnie podium w Vancouver zajęły Amerykanki: Autumn Ray (2:43:30) i Tara Kaur (2:50:23). W rozegranym równolegle półmaratonie zwyciężył Haron Sirma z czasem 1:03:47. Zawodnik ten dobrze znany jest w polskim świecie biegowym - na przestrzeni ostatnich lat wielokrotnie startował na różnych dystansach w naszym kraju, m.in zwyciężając Bieg św. Dominika w 2015 roku.

5.05.2019: Prague marathon (Czechy)

Mężczyźni:
1. Almahjoub DAZZA MAR/BRN 2:05:58
2. Dawit WOLDE ETH 2:06:18
3. Aychew BANTIE ETH 2:06:23
4. Amos KIPRUTO KEN 2:06:46
5. Solomon Kirwa YEGO KEN 2:07:30
6. Hamid Ben DAOUD ESP 2:08:14
7. Paul Muchemi MAINA KEN 2:09:17
8. Girmaw AMARE ISR 2:09:54
9. Nicodemus Kipkurui KIMUTAI KEN 2:10:00
10. Goitom KIFLE ERI 2:10:18
11. Yohanes GHEBREGERGIS ERI 2:11:49
12. Bethwel Kipkemboi RUTTO KEN 2:11:59
13. Benard Kiprop KIPYEGO KEN 2:15:21
14. William Waweru WANJIKU KEN 2:15:29

Kobiety:
1. Lonah Chemtai SALPETER ISR 2:19:46
2. Shitaye ESHETE BRN 2:22:39
3. Genet YALEV ETH 2:24:34
4. Kelly TAYLOR USA 2:26:27
5. Lucy CHERUIYOT KEN 2:27:16 6. Hellen JEPKURGAT KEN 2:29:10
7. Catherine BERTONE ITA 2:31:07
8. Leslie SEXTON CAN 2:31:51
9. Elisa STEFANI ITA 2:33:36
10. Diane NUKURI USA 2:33:38

4.05.2019: Skopje marathon (Macedonia)

Mężczyźni:
1. Chalachew Asmamaw TIRUNEH ETH 2:15:37
2. Wolfred Kipchirchir KORIR KEN 2:16:54
3. Getaye Fisseha GELAW ETH 2:19:32
Kobiety:
1. Eunice Nyawira MUCHIRI KEN 2:33:38
2. Euliter Jepchirchir TANUI KEN 2:35:32
3. Naomi Kakoko LIMAMUREI KEN 2:38:32

5.05.2019: Vancouver marathon (Kanada)

Mężczyźni:
: 1. Yuki KAWAUCHI JPN 2:15:01
2. Feyera Gemeda DADI ETH 2:17:18
3. Luka CHELIMO KEN 2:19:25

Kobiety:
1 Yuki MOZUGUCHI JPN 2:41.28
2 Autumn RAY 2:43.30
3 Tara KAUR 2:50.23

5.05.2019: Gutenberg Mainz Marathon (Niemcy)

Mężczyźni:
1 Andrzej ROGIEWICZ POL 2:21.24
2 Pavlo VERETSK UKR 2:21.24
3 Ahmed NASEF ITA 2:22.30

Kobiety:
1 Remalda KERGYTE LTU 2:41.39
2 Iihman ELMOURADI MAR 2:42.33
3 Velentina KILYARSKAYA UKR 2:43.20

5.05.2019: Nice half-marathon (Francja)

Mężczyźni:
1. Tsegay MEHARI ERI 1:01:45
2. Geofrey KORIR KEN 1:02:00
3. Bethwell YEGO KEN 1:02:32
4. Moses KIBET UGA 1:02:59



Komentarze czytelników - brakskomentuj informację


















 Ostatnio zalogowani
kostekmar
15:23
Pathfinder
15:14
runner
15:11
ZBYSZEK1970
15:11
shrek76
15:06
darekmatuszak35@wp.pl
15:01
bozydarek
14:51
gpnowak
14:45
kos 88
14:25
mariama
14:17
bartosz0509
14:12
kmajna
14:11
agotfryd
13:56
lofx
13:46
Gregoire
13:45
maratonczyk
13:42
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |