Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

     

Zagranica, 07 marca 2018, 08:20, 1661/131503
Krzysiek_biega
Krzysztof
Bartkiewicz
Biegiem przez Japonię, Wielką Brytanię, Francję, Maroko

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Mo Farah zwycięża w półmaratonie w Londynie

Miniony weekend dostarczył niezapomnianych emocji fanom lekkiej atletyki w Polsce. Wspaniałe skcesy naszych reprezentantów podczas halowych mistrzostw świata w Birmingham, w tym doskonałe występy biegaczy z pewnością wspominane będą jeszcze długi czas, a rekord świata męskiej sztafety 4x400 metrów na stałe zapisze się w kronikach polskiego sportu. Niemniej ciekawie było również w wydarzeniach związanych z biegami ulicznymi.

W naszym cotygodniowym przeglądzie wydarzeń biegowych z całego świata sprawdzimy formę Mo Faraha przed jego wiosennym występem w maratonie londońskim, oraz odwiedzimy Japonię, gzie na różnych dystansach i w różnych lokalizacjach ścigano się na najwyższym światowym poziomie.

Vitality Big Half - to nazwa półmaratonu rozegranego minioną niedzielę w Londynie. Bieg ten już kilka tygodni wstecz zapowiadany był jako swego rodzaju rozgrzewka ulubieńca Brytyjczyków - Mo Faraha, przed jego wiosennym maratońskim występem. W rolę "testerów" dyspozycji Brytyjczyka wcielić się mieli między innymi Daniel Wanjiru z Kenii (ubiegłoroczny zwycięzca londyńskiego maratonu) oraz jeden z najlepszych brytyjskich biegaczy Callum Hawkins. Na przestrzeni ostatnich dni Anglię nawiedził kataklizm pogodowy, który przyniósł potężne wichury i obfite opady śniegu. Jeszcze w piątek poprzedzający start biegu organizatorzy nie byli pewni, czy zawody w ogóle się odbędą.

Ostatecznie, pogoda w niedzielny poranek okazała się łaskawa dla biegaczy - przy temperaturze około 6 stopni celsjusza, 11.000 zawodników z całego świata zgromadziło się na linii startu w okolicach Tower Bridge by zmierzyć się z dystansem półmaratonu. Faworyci od samego początku badali się nawzajem i najwyraźniej nie mieli ochoty na nadmierne forsowanie tempa. Kolejne międzyczasy - 14:34 na 5-tym i 29:08 na 10-tym kilometrze, wskazywały, iż kluczowe wydarzenia dla ostatecznej kolejności na mecie rozegrają sie na końcówce. Te przypuszczenia okazały się słuszne - aż do 20-tego kilometra Mo Farah podążał ramię w ramię ze swoim kenijskim rywalem Wanjiru. Wtedy to dały o sobie znać fenomenalne szybkościowe zdolności Brytyjczyka, który z łatwością oderwał się od przeciwnika i wygrał bieg z czasem 1:01:40.

"Byłem przekonany, że bieg będzie odrobinę szybszy. Z drugiej strony czułem się cały czas bardzo komfortowo, wynik ten osiągnąłem bez większego wysiłku, dzięki czemu wiem, że jestem w świetnej formie." - opowiadał po biegu Farah. Pochodzący z Somalii zawodnik do zawodów w Londynie przystąpił tuż po zrealizowaniu sześciotygodniowego bloku treningowego w Etiopii.

"Niektóre sesje treningowe, które wykonałem w ciągu ostatnich tygodni były niesamowite. Zbudowały one we mnie ogromną pewność siebie i wierzę, że w maratonie będę równie mocny jak na bieżni." - dodał Farah. Odnosząc się do maratonu w Londynie, który czeka nas za 7 tygodni Mo nie ukrywa, że jego celem jest nowy rekord życiowy (2:08:21), jak również próba zmierzenia się z 23-letnim rekordem Wielkiej Brytanii, wynoszącym 2:07:13 i należącym do Steve Joensa.

"Jest to dla mnie priorytet, zmierzyć się z rekordem Wielkiej Brytanii. Fakt, że pokonałem dzisiaj zawodnika z poziomu 2:05- Daniela Wanjiru, to dla mnie znakomity prognostyk przed maratonem."

Kenijczyk Wanjiru, który również swój wiosenny maraton planuje pobiec w Londynie stwierdził po biegu: "Były to udane zawody, podobała mi się tutejsza szybka trasa. Po powrocie do Kenii skupię się w swoim treningu na przygotowaniu optymalnej formy maratońskiej na kwiecień. Podium w niedzielę uzupełnił inny Brytyjczyk Callum Hawkins, którego priorytetowym startem tej wiosny będzie maraton podczas Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej.

Bieg pań zwyciężyła Charlotte Purdue z czasem 1:10:29. Zawodniczka ta reprezentowała Wielką Brytanię na zeszłorocznych mistrzostwach świata, zajmując w rywalizacji maratońskiej 15-te miejsce. Drugie miejsce w niedzielę również przypadło Brytyjce - Lily Partridge, która uzyskała wynik 1:11:06/

Przenosimy się na kontynent azjatycki - w miejscowości Otsu, w południowej częśći wyspy Honsiu nad jeziorem Biwa odbyła się 73-cia edycja zawodów Lake Biwa Marathon, pod patronatem IAAF w ramach cyklu Gold Label Road Races. Bardzo silna elita zaproszonych mężczyzn zwiastowała mocne ściganie. Szczególną uwagę kibiców i obserwatorów maratonu z całego świata przykuwał start Jake Robertsona - Nowozelandczyka od lat trenującego w Kenii, który razem z bratem w ostatnim czasie osiągają znakomite wyniki na różnych dystansach biegów ulicznych, stanowiąc poważne zagrożenie dla swoich afrykańskich rywali.

Z perspektywy europejskiej ciekawie zapowiadał się również występ jednego z najlepszych maratończyków ostatnich lat na naszym kontynencie, Włocha Daniele Meucciego. Pacemakerzy od samego początku rywalizacji narzucili tempo w okolicach 3:02 na kilometr. To sprawiło, że po przekroczeniu półmetka w walce o końcowy triumf liczyła się tylko 5 zawodników, w tym trzech Kenijczyków: Macharia Ndirangu, Albert Korir i Michael Githae, Etiopczyk Abera Kuma i wspomniany Jake Robertson. W okolicach 35-tego kilometra na gwałtowny zryw zdecydował się Ndirangu pokonując jeden z kilometrów w czasie 2:59. Pozwoliło mu to zbudować odpowiednią przewagę nad najgroźniejszymi rywalami i przesądziło o jego zwycięstwie w tegorocznej edycji maratonu Lake Biwa z wynikiem 2:07:53

"Jestem bardzo zadowolony z mojej dyspozycji i czasu końcowego, pacemakerzy wykonali znakomitą pracę." - skomentował swój kapitalny maratoński debiut Ndirangu. Zawodnik ten od 5 lat mieszka i trenuje w Japonii reprezentując klub sportowy Aichi Steel. Legitymuje się znakomitymi życiówkami na bieżni, między innymi 13:19:42 na 5000 metrów i 27:46:14 na 10.000 metrów. Na kolejnych miejscach na metę wbiegali: Kenijczyk Albert Korir 2:08:17 oraz Jake Robertson, który w swoim debiucie w maratonie z czasem 2:08:26 pobił 34-letni rekord Nowej Zelandii, należący poprzednio do Roda Dixona. Inny debiutant, Shogo Nakamura z czasem 2:10:51 zajął siódme miejsce i zapewnił sobie tym samym udział w japońskich kwalifikacjach maratońskich do igrzysk olimpijskich Tokio 2020. Wspomniany Włoch Daniele Meucci, z wynikiem 2:10:45 zajął 6-tą lokatę.

Pozostajemy w Japonii i przenosimy się na przedmieścia Tokio, do Tachikawy. To właśnie tutaj, w minioną niedzielę odbyły się krajowe mistrzostwa uniwersyteckie - zawody te po raz kolejny dostarczyły niewiarygodnych wręcz wyników. Mimo panujących w Japonii upałów biegacze podążając w ogromnej, kilkusetosobowej grupie pokonywali kolejne kilometry w tempie zwiastującym czas końcowy w okolicach 63 minut. Najmocniejszy tego dnia okazał się Ryuya Kajitani z uniwersytetu Aoyama Gakuin, który sięgnął po tytuł mistrza kraju z wynikiem 1:03:20. To co jednak zasługuje na największą uwagę to głębia wyników jakie padły tego dnia w Tachikawie.

Na metę w odstępie kolejnych sekund za zwycięzcą wpadł prawdziwy tłum biegaczy. Oto garść kilku statystyk z tabeli wyników: 25-ty biegacz na mecie osiągnął czas 1:04:45, 50-ty 1:05:13, pierwszą setkę zamknął wynik 1:06:02, zawodnik, który zajął 150-te miejsce pobiegł 1:06:41, dwusetne miejsce to 1:07:23, trzysetne to 1:08:35, a 400-tne 1:09:38. Łącznie aż 431 biegaczy uporało się z barierą 1 godziny i 10 minut na dystansie półmaratonu!

4.03.2018: Lake Biwa Manichi marathon (Japonia)

Mężczyźni:
1. Macharia Ndirangu KEN 2:07:53
2. Albert Korir KEN 2:08:07
3. Jake Robertson NZL 2:08:26
4. Michael Githae KEN 2:09:21
5. Abera Kuma ETH 2:09:31
6. Daniele Meucci ITA 2:10:45
7. Shogo Nakamura JPN 2:10:51
8. Ezekiel Chebii KEN 2:11:00

4.03.2018: Rabat marathon (Maroko)

Mężczyźni:
1. Bantayehu Assefa ETH 2:12:23<
2. Alex Saekwo KEN 2:12:30
3. Amate Belachew ETH 2:13:40
4. Alebachew Debas ETH 2:13:4
5. Eliud Tarus KEN 2:16:27
6. Hamza Sahli MAR 2:16:38,
7. Fathi Abdenasir MAR 2:16:49
8. Mohamed El Talhaoui MAR 2:19:18
9. Alex Kipbarus KEN 2:20:40
10. Ayoub Hammouqadour MAR 2:20:55

Kobiety:
1. Lydia Cheromei KEN 2:28:48
2. Megertu Alemu ETH 2:31:33
3. Muluhabt Tsega ETH 2:33:23
4. Bilo Basanke ETH 2:34:02

4.03.2018: Kilimanjaro marathon (Tanzania)

Mężczyźni:
1. Cosmas Muteti KEN 2:17:00
2. Elkana Yego KEN 2:19:25
3. George Onyancha 2:20:25
4. William Koskei KEN 2:21:55
5. Kipngetich Timbwol KEN 2:22:04
6. Francis Nzyoki KEN 2:22:17
7. Stephen Kimbomet KEN 2:22:25
8. Stephen Cimemin Njogu KEN 2:22:30
9. Evans Taiget KEN 2:22:36
10. Mark Lukuya KEN 2:23:29
11. Cheboswony Kemia KEN 2:24:03

Kobiety:
1. Flavious Kwamboka KEN 2:48:39
2. Doris Omari KEN 2:49:45
3. Jemeli Stylvia KEN 2:49:48a
4. Daisy Kipsugut KEN 2:50:40
5. Everline Atancha KEN 2:51:40
6. Edinah Kwambai KEN 2:53:30
7. Rhoda Jebet KEN 2:56:38
8. Rosaline David KEN 2:58:02
9. Isabella Jepchumba KEN 3:03:55
10. Everlyne Rutto KEN 3:03:55

4.03.2018: Paris half-marathon (Francja)

Mężczyźni:
1. Evans Cheruiyot KEN 1:01:24
2. Evans Kurui KEN 1:02:44
3. Hailu Gizachew ETH 1:02:48
4. Eyob Faniel ITA 1:02:49
5. Noureddine Ariri MAR 1:04:47a

Kobiety:
1. Antonina Kwambai KEN 1:08:07
2. Zerfie Lemeneh ETH 1:08:09
3. Poline Wanjiku KEN 1:08:19
4. Sharon Cherop KEN 1:08:21
5. Celestine Chepchirchir KEN 1:08:34
6. Chaltu Negasa ETH 1:12:59

4.03.2018: London half-marathon (Wielka Brytania)

Mężczyźni:
1. Mo Farah GBR 1:01:40
2. Daniel Wanjiru KEN 1:01:43
3. Callum Hawkins GBR 1:01:45

Kobiety:
1. Charlotte Purdue GBR 1:10:29

4.03.2018: Rabat half-marathon (Maroko)

Mężczyźni:
1. Abderrahmane Kachir MAR 1:04:20
2. Memi Dumecha ETH 1:04:23
3. Aytoligne Kassaw ETH 1:04:26

Kobiety:
1. Hajiba Hasnaoui MAR 1:13:51
2. Abeba Ejigu ETH 1:13:53
3. Yenenesh Derene ETH 1:13:59

15KM 27.02.2018: Aloha Zane Branson Memorial 15km, Kabarak (Kenia)

Mężczyźni:
1. Stephen Kiprop 43:59
2. Ambrose Bore 44:06
3. Edmond Bore 44:29

Kobiety:
1. Antonina Kwambai 52:18
2. Tecla Kirongo 52:20
3. Peninah Kandie 52:24

Na koniec tegoroczne starty najszybszego amatora świata Yuki Kawauchi Jan. 1: Marshfield New Year"s Day Marathon, U.S.A.: 2:18:59 - 1st - CR
Jan. 14: Okukuma Road Race Half Marathon, Kumamoto - 1:03:28 - 7th
Jan. 21: Yashio Isshu Ekiden, Saitama: 1:01:03 - 1st - ran entire 20.0 km ekiden solo and beat all 103 teams of 6 runners each
Jan. 28: Okumusashi Ekiden First Stage (9.9 km), Saitama - 29:41 - 6th
Feb. 4: Saitama Ekiden Third Stage (12.1 km), Saitama - 36:54 - 4th
Feb. 11: Izumo Kunibiki Half Marathon, Shimane - cancelled due to heavy snow
Feb. 18: Kitakyushu Marathon, Fukuoka - 2:11:46 - 1st - CR
Feb. 25: Fukaya City Half Marathon, Saitama - 1:04:26 - 1st
Mar. 4: Kanaguri Hai Tamana Half Marathon, Kumamoto - 1:04:49 - 12th



Komentarze czytelników - brakskomentuj informację


















 Ostatnio zalogowani
adams75
22:55
bartosz0509
22:50
Andrzej_777
22:34
zamorrad
22:31
waldek71
22:24
jaroszakal
22:21
Jarek42
22:06
bozydarek
22:03
dernik27
22:03
Tusik
22:00
marcin.brynda
21:58
Andrew67
21:55
Bartoszu
21:50
zbig
21:49
gpnowak
21:49
seba1
21:42
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |