Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

          

W.Brytania, 13 sierpnia 2017, 10:39, 484/113961
GrandF
Łukasz
Panfil
MŚ w Londynie - porażki gwiazd, brąz Lićwinko

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA - W.BRYTANIA



      

We wczorajszym finale skoku wzwyż doskonale spisała się Kamila Lićwinko. Polka wysokością 1.99 wyrównała swój rekord życiowy ze stadionu i zdobyła brązowy medal. Jest to pierwsze podium doświadczonej zawodniczki na otwartym stadionie.

Konkurs stał na zdecydowanie wyższym poziomie niż na zeszłorocznych igrzyskach w Rio, gdzie do złotego medalu wystarczyło wznieść się nad poprzeczką na 1.97. Polka zaczęła wczoraj od 1.84. Pierwszą zrzutkę zanotowała na 1.92, które ostatecznie zaliczyła za drugim podejściem. 1.95 również w drugiej próbie. Następnie dwukrotnie strąciła poprzeczkę na poziomie 1.97. Kolejną wysokość zaliczyła jednak za pierwszym razem. W związku z tym, że na 1.99 zostały tylko trzy zawodniczki, było pewne, że nasza reprezentantka ma medal. Dwie kolejne próby na 2.01 nie przyniosły skutku więc Polka przeniosła poprzeczkę na 2.03, jednak atakowała ją bezskutecznie. Z wysokością tą, jako jedyna poradziła sobie Maria Lasitskene. Rosjanka znana pod panieńskim nazwiskiem – Kuczina, obroniła tytuł wywalczony przed dwoma laty w Pekinie. Brąz przypadł 20-letniej Ukraince Julii Levchenko, która wynikiem 2.01 ustanowiła młodzieżowy rekord swojego kraju.

31-letnia Kamila Lićwinko dała się poznać szerszej publiczności przed czterema laty na mistrzostwach świata w Moskwie. Zajęła wówczas 7 miejsce. Od roku 2013 kiedy wynikiem 1.99 poprawiła 29-letni rekord Polski Danuty Bułkowskiej, na stałe zagościła w szeregach ścisłej czołówki światowej. W minionych czterech sezonach każdorazowo plasowała się w dziesiątce najlepszych zawodniczek świata zajmując 5, 9, 5 i 4 pozycję.

Zdecydowanie lepiej niż na otwartym stadionie radzi sobie w hali. Na mistrzostwach Polski pod dachem przed dwoma laty ustanowiła absolutny rekord Polski na doskonałym poziomie 2.02. Jest to 15 wynik w historii światowej lekkiej atletyki w halowym wydaniu. W hali aż sześciokrotnie skakała powyżej dwóch metrów. Jej największym, dotychczasowym sukcesem jest tytuł halowej mistrzyni świata z Sopotu, który dzieliła ze wspomnianą Marią Lasitskene. Polka jest podopieczną swojego męża Michała, który przed laty specjalizował się w pchnięciu kulą (rekord życiowy sprzętem 6-kiogramowym – 18.18). Pod skrzydłami trenera Lićwinko znajduje się obecnie również Sylwester Bednarek, który niestety w Londynie nie przebrnął konkursu eliminacyjnego.

Sensacyjnie zakończył się bieg na 5000m mężczyzn. Wielki Mo Farah został zdetronizowany przez szerzej nieznanego Etiopczyka, Muktara Edrisa. Największym sukcesem 23-latka był brązowy medal przełajowych mistrzostw świata przed dwoma laty. Edris zawodnikiem jest przyzwoitym. Każdy sezon od roku 2012 kończy wynikiem w okolicach 13minut na 5000m. Średnia jego 10 najlepszych rezultatów to 13:00.91. Zawodnik 4-krotnie schodził poniżej 13:00.00. W bieżącym sezonie ustanowił rekord życiowy na 3000m – 7:32.31

Wydawało się, że słynący z doskonałego finiszu Farah zwłaszcza przy stosunkowo wolnym tempie będzie miał największe szanse na triumf. W przypadku Brytyjczyka chyba nikt nie spodziewał się zagrożenia z jakiejkolwiek strony bez względu na tempo. Pierwszy kilometr zawodnicy pokonali w tempie na 14minut, drugi okazał się 11 sekund wolniejszy – 2:59! Kolejne dwa w 2:44 i 2:38. Dopiero ostatni był godny wielkich mistrzów. Farah pokonał go w 2:21.98, trzeci na mecie Paul Chelimo w 2:21.84, a Edris w 2:21.04. Farah uległ Etiopczykowi o 0.43s, a jego przewaga nad Chelimo wyniosła tylko 0.08s

Kolejną sensacją była kontuzja Usaina Bolta, której nabawił się na pierwszych 20 metrach ostatniej zmiany finałowego biegu rozstawnego 4x100m. W związku z tym bój o złoto stoczyły zespoły USA i Wielkiej Brytanii. Zwycięstwo ku uciesze publiczności odnieśli Brytyjczycy w czasie nowego rekordu Europy, 37.47. Amerykanie minęli linię mety ze stratą 0.05s. Brąz przypadł Japonii – 38.04. W rywalizacji sztafet żeńskich najszybszymi okazały się reprezentantki USA.

Na drugiej zmianie biegła Allyson Felix, która mimo iż specjalizuje się w biegach na 200 i 400m, jest nadal szybka. W bieżącym sezonie uzyskała 11.03 na 100m. Sztafetowy medal jest 15 zdobytym na mistrzostwach świata przez 32 letnią zawodniczkę. Felix swój pierwszy medal z „dorosłej” imprezy międzynarodowej przywiozła 13 lat temu. Srebro olimpijskie z Aten zapoczątkowało całą serię, łącznie 24 medali z otwartego stadionu.

Mistrzem świata w dziesięcioboju został Francuz, Kevin Mayer z dorobkiem 8768 punktów. Wicemistrz olimpijski z Rio de Janeiro w trzech konkurencjach poprawił rekordy życiowe. 10.70 na 100, 48.26 na 400m i 13.76 na 110m p.pł. Wicemistrzem świata z wynikiem 8564 został Rico Freimuth. 29-letni Niemiec poprawił o jeden stopień podium swoje życiowe osiągnięcie z poprzednich mistrzostw świata. Freimuth pochodzi z niezwykle usportowionej rodziny. Jego ojciec, Uwe był w latach osiemdziesiątych również doskonałym wieloboistą. Mimo fantastycznego rekordu życiowego, 8792 punkty nie przywiózł z żadnej imprezy mistrzowskiej medalu. Szczyt formy osiągnął w olimpijskim 1984 roku, jednak jego enerdowska reprezentacja przyłączyła się do bojkotu igrzysk. Rico do dziś nie poprawił rekordu ojca. Brakuje mu jeszcze 129 punktów. Starszy Freimuth miał również brata bliźniaka – Jorga, który zdobył brązowy medal olimpijski w Moskwie w skoku wzwyż, plasując się tuż za Jackiem Wszołą. Obaj uzyskali po 2.31, jednak wcześniejsze poczynania złożyły się na lepszą sytuację i srebrny medal Wszoły. Brąz londyńskiego 10-boju przypadł drugiemu z Niemców, Kai Kazmirkowi.

W finale rzutu oszczepem na 9 miejscu uplasował się Marcin Krukowski (82.01). Mistrzem świata został faworyt Johanne Vetter (89.89), wyprzedzając tylko o 16cm Czecha Jakuba Vadlejha. Brązowy medal przypadł również Czechowi, Petrowi Frydrychowi. Konkurs stał na bardzo wysokim poziomie. Czwarty Thomas Rohler uzyskał 88.23. Na piątym miejscu z odległością 86.94 znalazł się najstarszy w stawce, 36-letni Tero Pitkamaki.

W biegach eliminacyjnych sztafet 4x400m obydwa nasze zespoły awansowały do finału. Polki z najlepszym wynikiem w sezonie, 3:26.47 zajęły 4 miejsce w swojej serii i czasem zakwalifikowały się do decydującej rundy. Nasi panowie przybiegli na 2 miejscu za Hiszpanią w pierwszym biegu uzyskując 3:01.78. W drugiej serii zespoły USA, Trynidadu i Tobago oraz Belgii zeszły poniżej 3 minut.

Finały już dziś o 21:55 i 22:15. Wcześniej, o 21:30 zobaczymy Marcina Lewandowskiego w biegu na 1500m. Na chwilę obecną w klasyfikacji medalowej Polska plasuje się na 3 pozycji za USA i Kenią. W podsumowaniu punktowym jesteśmy na 4 miejscu z dorobkiem aż 71 punktów. Zaledwie jeden punkt dzieli reprezentację Polski od wyrównania rekordu pochodzącego z Berlina 2009. Miejmy nadzieję, że dzisiejszy dzień powiększy jeszcze ten dorobek.

Komentarze czytelników - 26podyskutuj o tym 
 

Arti

Autor: Arti, 2017-08-10, 02:42 napisał/-a:
Czyli jeden kibic już będzie ;)

 

Jarek42

Autor: Jarek42, 2017-08-13, 07:41 napisał/-a:
Piękne osiągnięcie, tylko żeby nie okazało się później, że to na dopingu.

 

Fidelio

Autor: Fidelio, 2017-08-13, 11:25 napisał/-a:
Te mistrzostwa pokazały, że jesteśmy liczącym się państwem na lekkoatletycznej mapie świata i to jest istotne. Nie deprecjonowałbym osiągnięć naszych młociarzy - mimo że nie jest to popularna dyscyplina, ma jednak status olimpijskiej, więc prestiżowej. Za to co zrobili Anita i Paweł - ogromny szacunek! A jak ktoś ma wątpliwości, to niech spróbuje rzucić młotem - choćby na połowę tej odległości co oni...

 

Tatanka Yota

Autor: Tatanka Yotanka, 2017-08-14, 09:06 napisał/-a:
HENIU - Królowa Sportu w Polskim wydaniu ma się bardzo dobrze !!!

 

Stepokura-na

Autor: Stepokura-nazwisko zlat60, 2017-08-14, 17:18 napisał/-a:
Na pewno nie mniej, niż obecnie. a jeśliby dodając do tego 3.0 m.z przeszkodami ,bez kobiet,to na pewno nie mniej niż obecnie,nie wiem czego chcesz dowieszc, mam nadzieje, iż nie tego ze wtedy było łatwiej ,bo wielkie sukcesy odnosili polscy biegacze w tym Zimy ,KRZYSZKOWIAK ,CHROMIK, Ożóg,Graj, ORAZ ŚREDNIACY [Baran,SZORDYKOWSKI- DWAJ BRACIA, Grywał, Ma komaski,i Kazimierski
A to przecież tylko wierchuszka.Byli najlepsi ,nie dlatego ,ze mniej wówczas biegało. niż obecnie ,Było wprost odwrotnie.

Trzeba tylko dobrze policzyć ,ale to rola dla statystyków

Bylo tez zaplecze ,nie wiele im ustępujące

 

Siemach

Autor: Siemach, 2017-08-15, 11:48 napisał/-a:
Mam pytanie do autora : Czy Pan czytał ostatni wywiad z Szymonem Ziółkowskim na temat poziomu w rzucie młotem (?)
...Jeżeli chodzi o tę imponujacą listę młociarzy i młociarek, o której pisze autor, to wiekszość osób tam występujacych to przypadkowo startujący w tej konkurencji, gdyż w tej niszowej i niepopularnej dyscyplinie bardzo łatwo o ligowe punkty i sukcesy. Gdy jest taka potrzeba, to zwykle namawia się do startu sportowców uprawiających inne dysypliny, w których rówież posiadanie nadmiernej masy i muskulatury jest wskazane.
I jeszcze jedno. Przestańcie czepiać się Pana Henryka. W jego wypowiedziach "widać" prawdziwą troskę o polskie biegi, o ich poziom. Nie da się ukryć, że obecy poziom naszych biegów jest tragiczny.
Jeżeli jest tak dobrze, jak tu niektórzy piszą, do dlaczego pięciu Ukrainców potrafi zdominować wiekszość biegów rozgrywanych w Polsce (?)

 

Admin

Autor: Admin, 2017-08-15, 13:48 napisał/-a:
Większość z naszych zawodowców pokonuje tychże zawodników z Ukrainy w bezpośredniej walce. Problem w tym, że zawodowiec profesjonalista nie startuje w każdy weekend dzień po dniu, dlatego na biegach w małych miasteczkach i na wsiach nie zobaczy Pan Szosta, Kulki, Chabowskiego czy Kozłowskiego. A Ukraińców owszem, bo przyjechali do roboty więc nawet za 200 złotych pobiegną, bo to dla nich wartościowe pieniądze.

 

GrandF

Autor: GrandF, 2017-08-15, 14:08 napisał/-a:
Czytałem panie Zbigniewie. Czytałem i jestem zażenowany pierwszą częścią wypowiedzi pana Ziółkowskiego. Druga jest sensowna i analityczna. Ale w pierwszej nasz były mistrz "robi" we własne gniazdo i przede wszystkim dyskredytuje osiągnięcia Pawła Fajdka. Zdanie "jak ja rzucałem 80m to wystarczyło do zajęcia 7 miejsca" to brak klasy i jak to pan Szymon określił "poziom kreta na Żuławach" (cokolwiek to znaczy). Równie dobrze można w ten sposób zdyskredytować osiągnięcia pana posła. W 1988 roku 30 osób na świecie rzucało powyżej 80 metrów. Na mistrzostwach Europy w Stuttgarcie "86, Splicie "90, igrzyskach olimpijskich w Seulu trzeba było rzucać powyżej 84m żeby zdobyć złoto. Każda dekada jest inna, w każdej są inni mistrzowie, którzy ze względu na szereg różnych okoliczności stają w obliczu wyższego czy niższego poziomu. A fakt, że poziom światowej czołówki w młocie jest niższy niż jeszcze 10-15 lat temu to wynik przede wszystkim czystek dopingowych, o czym z resztą mistrz Ziółkowski wspomina. A nadmierna masa i muskulatura nie wystarczy żeby rzucać daleko. Nawet 60m, to wynik, którego nie jest w stanie uzyskać człowiek "z ulicy".

 

Siemach

Autor: Siemach, 2017-08-15, 15:31 napisał/-a:
Czyli polska lekka atletyka ma tylko tych biegaczy... To właśnie ci panowie ostatnio w Gdańsku (MP w biegu na 10 km) mieli problemy z czwartym garniturem Kenijczyków(biegających zarobkowo nawet 3 razy w weekend),oraz trzecim garniturem z Ukrainy i Białorusi (oni również startują często i zarobkowo).
Na ostatnich MP w maratonie, w rywalizacji zawodników PZLA do brązu wystarczał wynik lekko poniżej 2:31.
Moim zdaniem ta nasza elita w imprezach w małych miasteczkach i wioskach również miałaby problemy.
Dlaczego tej naszej elity nie było w Londynie ?
Ta nasza współczesna elita osiąga wyniki gorsze od naszej elity sprzed 30-50 lat.

 

Siemach

Autor: Siemach, 2017-08-15, 15:50 napisał/-a:
Panie Łukaszu ja podziwiam pańską fachowość i lekkość pióra, ale uważam, że nie ma osoby, która w danej dziedzinie we wszystkm jest autorytetem. Pisząc o sportowcach miałem na myśli innych miotaczy (kulomioci, dyskobole). To właśnie oni startują w zawodach mniejszej rangi w rzucie młotem i uzuskuja wyniki, które można odnaleźć w tych tabelach o których Pan wspomina.

 


















 Ostatnio zalogowani
niedzielny truchtacz
23:20
dorotaiarek1
23:20
Gerhard
23:18
mariusz67
23:13
pueone
23:09
Krzysztof-Oknobur
23:03
Beata72
23:01
Admin
23:00
Mati2000
22:54
jimmykanonier
22:49
pawelkazimierski
22:47
Grzegorz Szober
22:39
Kot1976
22:37
arek354
22:29
180670mk
22:28
minimalista
22:26
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |