Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [31]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
jann
Pamiętnik internetowy


Jan Nartowski
Urodzony: 1959-03-24
Miejsce zamieszkania: Warszawa
98 / 169


2015-03-01

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Półmaraton Wiązowna (czytano: 603 razy)

 

Tradycyjnie na przełamie lutego i marca odbywa się półmaraton w Wiązownej. To kultowa impreza, która odbywa się już po raz 35. Po kilku trudnych latach i drastycznym podniesieniu wpisowego zawody znów wróciły na utarte ścieżki, co od razu przełożyło się na wzrost frekwencji , która ponownie przekroczyła 1000 zawodników. Dla większości biegaczy jest to pierwszy półmaraton w sezonie i świetny sprawdzian przed sezonem biegów długodystansowych,
Warunki w tym roku idealne: temperatura 5-8 st C, prześwitujące zza chmur słońce , jak zwykle porywisty, raczej zimny wiatr tym razem wiejący lekko z boku. Trasa czarna i sucha. Zdecydowałem się biec w koszulce z długim rękawem i na to koszulka bez rękawów plus rękawiczki, dość lekki zestaw.
Na starcie ponad 1000 zawodników, chciało by się powiedzieć cała mazowiecka śmietanka biegaczy, jak zwykle mnóstwo znajomych.
O 12:00 głośny strzał z armatki tradycyjnie rozpoczyna wyścig. Pierwsze 5 km super, bez zmęczenia i komfortowo, cisnę poniżej 5 min/km, gdy nie wieje wiatr jeszcze przyspieszam, do nawrotu biegnę jak na mnie raczej szybko, w czasie 51:09. Po nawrotce jest trochę delikatnych podbiegów więc jest trudniej biec ale za to wiatr wieje z tyłu. Robi się coraz cieplej, chętnie bym zdjął koszulkę z długim rękawem ale szkoda na to czasu. Zdejmuję tylko rękawiczki. Od 15 km zaczynam czuć trudy biegu, czas 1:14:27 i tępo niewiele wzrosło ale ciągle poniżej 5min/km. Wypijam łyk herbaty i polewam się jakimś słodkim izotonikiem. Jeszcze kilka końcowych zakrętów, mijamy z prawej kościół, skręt w lewo i zaczyna się długi około 800m dobieg do mety, ja biegnę na tej prostej nieco wolniej, brak mi już sił ale kilku kolesiów wyprzedza mnie na ostatnich 200m sprintem, skąd oni mają taki zapas siły?
Nareszcie finisz, medal w tradycyjnym kształcie liścia wiązu i woda od sponsorów.
Kilka minut za mną przybiega Janusz , który debiutuje na tej imprezie , idziemy na kawę od IdeeCafe i do stołówki na posiłek regeneracyjny.
SMS informuje mnie, że zająłem 439/1043 miejsce z czasem 1:42:39,tempo 4:51min/km przy średnim tętnie 158bpm. zbliżając się znacząco do mojej życiówki.
Podsumowując , świetna impreza dla biegaczy, ale raczej skromna oprawa medialna.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Tr (2015-03-04,13:47): No, no! Swietne wiadomości w smsie. :) Gratuluję i trochę zazdroszczę. Ale tak nieszkodliwie. :)







 Ostatnio zalogowani
kostekmar
17:20
Pędziwiatr
17:18
psonia
17:16
Admin
16:51
ED Foto
16:46
Marek2112
16:30
jery
16:23
robert77g
15:59
biegacz54
15:49
Wojciech
15:23
thomasfoto
15:20
Rychu67
15:17
szymk
15:03
Merlin
15:01
Raffaello conti
14:46
studencka
14:35
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |