2015-02-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 26GPW/2015 (czytano: 432 razy)

W sobotę 14 lutego startem w GPW rozpocząłem sezon w 2015r. To już 26 edycja tej imprezy, jeszcze biegają ludzie pamiętający jej początki, W tym sezonie biegam w zespole „AKB MORT !” (cokolwiek to znaczy), wszyscy nastawieni bojowo i ukierunkowani bezwarunkowo na sukces. Na starcie zgromadziło się rekordowo dużo zawodników , sklasyfikowanych zostało 406 osób. Po mroźnej nocy pogoda naprawdę wiosenna 5-7 st. C, ani jednej chmurki na niebie.
Ala uśmiechnięta i podekscytowana frekwencją.
Startować przyszło w błocie prawie po kostki, gdyż na słońcu pierwsza prosta startowa rozmiękła całkowicie, ale nikt nie odpuszczał, tłum biegaczy ruszył ostro prosto w błoto, spodnie ubłocone do pasa. Gdy wbiegliśmy do ocienionego lasu nawierzchnia była już zmrożona. Finisz również w tym samym błocie tylko w mniejszym tłoku. Pierwszy bieg w lesie Kabackim wypadł bardzo przyjemnie. Mój czas 46:15, miejsce 146/406, średnie tętno 165 bps, to trochę za dużo, muszę nad tym popracować, Ogólnie niezłe wyniki, które dobrze rokują na przyszłość. Po biegu zwyczajowa gorąca zupa, dekoracja zwycięzców i losowanie upominków od sponsorów.
Przy okazji wspomnę, że nasza wspaniała drużyna na 12 godzinną sztafetę w kopalni w Bochni tj. Teresa, Andrzej, Darek i ja szczęśliwie wylosowała w piątek udział w imprezie, startując pod nazwą „Do trzech razy sztuka”, co od razu czujnie wyłapał i skomentował losujący.
Jeśli przeżyję ten start będę musiał coś napisać.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |