2014-12-31
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Jak zapamiętałem rok 2014 (czytano: 370 razy)

Dzisiaj kończy się rok 2014.
To oczywiście umowna granica, nic w zasadzie się nie kończy ani nie zaczyna, ale jest to dobra pora na małe podsumowanie, żeby już później nie oglądać się za siebie.
Początek roku jak zwykle dość trudny, ciągnąca się ponad rok kontuzja prawego kolana pomału przechodziła ale znów zaczęło się odzywać kolano lewe, które już do końca sezonu rzutowało na moje wyniki w tym roku. W dodatku w październiku po szybkim Parkrun zaczęło mnie ostro boleć w lewym biodrze, to chyba był efekt słabej rozgrzewki, na szczęście wszystko skończyło się dobrze w grudniu. Jak zwykle ostre przeziębienie w styczniu uniemożliwiło mi bieg na Chomiczówce.
Jakoś z tego wyszedłem i szybko wróciłem do normalnych startów . W sumie było ich 62 w ciągu roku ilość rekordowa, dało to 1040 km przebiegniętych na zawodach. Zaliczyłem 10 maratonów, 5 półmaratonów i biegów powyżej 20 km, 21 biegów na 10 km . Rozpocząłem nowy rozdział w moim bieganiu, biegi ekstremalne : Rzeźnik, MGS i Maraton Bieszczadzki . Wszystkie zakończone z niemałym wysiłkiem ale w limicie czasowym. W marcu maraton w Rzymie z przyzwoitym czasem 4:08:54 . W lipcu nowa impreza o nowatorskiej formule Dwumaraton Kujawski, znów bieg w potwornym upale. Jak co roku były chwile chwały i były poważne upadki. W maju życiówka w Krakowie na strasznie pokręconej i do końca zmienianej z powodu powodzi trasie maratonu 3:45:11. W innych biegach poprawiłem zeszłoroczne wyniki ale do poprawy moich rekordów życiowych jeszcze mi daleko. Trudno, znowu ilość nie przeszła w jakość. Dla odmiany w Gdańsku totalna klapa, 5:01:26 w maratonie Solidarności i nieodparta chęć zejścia z trasy na połówce gdy mijaliśmy gdańską Starówkę, do najgorszego nie doszło ale to był mocny cios w moje ego. Następny przyszedł w sierpniu w pucharze Maratonu Warszawskiego w Międzylesiu, po 3 okrążeniach i przebiegniętych w strasznym upale 15km schodzę z trasy, czuję się fatalnie, muszę leżeć po biegu w cieniu dobre pół godziny, to kolejna lekcja pokory.
Od lutego do kwietnia biorę udział w badaniach wydolności na Warszawskim AWF, jestem częścią reprezentatywnej próbki społeczeństwa w wieku 50+aktywnej sportowo. Badania wyszły O.K. nie ma się czego wstydzić.
Prawie we wszystkich tegorocznych biegach zauważalny niewielki wzrost frekwencji ale zdaje się fala wznosząca ruchu biegaczy pomału traci impet. Natomiast lawinowo przybywa biegowych imprez , dwa biegi w weekend stają się już pomału normą, a zdarzają się i trzy lub cztery biegi.
Z odkryć tego sezonu muszę zaliczyć bieg Rzeźnika w Cisnej i Maraton Gór Stołowych dwie fantastyczne ekstremalne imprezy.
Najlepsza impreza: oczywiście Festiwal Biegowy w Krynicy i MGS oraz tradycyjnie Zimowe Biegi Górskie w Falenicy i Grand Prix Warszawy a także Półmaraton Świętych Mikołajów w Toruniu.
Rozczarowanie: jak co roku Maraton Solidarności impreza z wielkim potencjałem i świetną trasą ale beznadziejna organizacyjnie oraz postępująca komercjalizacja kilku kultowych imprez, których nie chcę wymieniać z nazwy, żeby nie robić sobie i innym przykrości. A także zauważalny wzrost cen startów.
Plany na przyszły rok? Właściwie nie planuję nic nadzwyczajnego. Start w Madrycie, Chciałbym wrócić znów do Dębna i do Piły. No i Rzeźnik, Maraton Gór Stołowych i Maraton Karkonoski, może uda się w końcu wystartować w Maratonie Silesia. No i kusi mnie Bieg 7 dolin ale do tego muszę się przygotować psychicznie.
I rzecz najważniejsza!
Z okazji nadchodzącego Nowego 2015 Roku chciałbym życzyć wszystkim przyjaciołom, znajomym i biegaczom udanych startów w przyszłym sezonie , unikania kontuzji , poprawienia wyników i w ogóle wszelkiej pomyślności i wielkich emocji sportowych.
Do siego roku.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Andrea (2015-01-02,22:45): Z roku na rok biegasz coraz więcej i wszystko na to wskazuje że kolejny rok będzie jeszcze lepszy - czego Ci Janku życzę. Nadal bądź wzorem dla biegaczy, aby nie ograniczali swoich marzeń, dystansów, liczby startów, maratonów czy biegów ULTRA!
Powodzenie w 2015 r. Tr (2015-01-08,10:39): Boszszsz, ależ Ty dużo biegasz!! Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. :) jann (2015-01-08,18:28): Dzięki!!
|