Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [16]  PRZYJAC. [32]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
ineczka16
Pamiętnik internetowy
Raz - nie wciąż, dwa razy - nie zawsze...

Paulina
Urodzony: ----
Miejsce zamieszkania: Poznań
107 / 175


2012-01-13

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Trzynastego w piątek! (czytano: 395 razy)

 

Dziś trzynasty :) i do tego w piątek :) jako że nie jestem przesądna - mój ulubiony dzień...

Wlecze się dziś na mną tekst piosenki:

Trzynastego wszystko zdarzyć się może.
Trzynastego świat w różowym kolorze.
Trzynastego nie smucą mnie łzy.
Trzynastego piękniejsze mam sny.
[...]
Trzynastego.
I dlatego trzynastego śpiewam tak.

A jak? Ano tak...
Tak w kwestii przypomnienia i nie zagubienia mojego tekstu pozwolę sobie teraz wrzucić na blog moją rymowankę z zeszłego roku :) Pewnie niektórzy ją pamiętają, a jest o bieganiu, więc - dlaczego nie...?

MOJA ODA DO BIEGANIA

W 2009 roku na wiosnę
Me nudne życie stało się radosne.
Tryb życia typowo siedzący
Zmieniłam w biegający.

Rano praca, potem szkoła
I kręgosłup wiecznie bolał.
Lekarze jednak rację mają,
Że ruch receptą jest wspaniałą.

Mały truchcik na początek
Dał mej pasji full pamiątek.
Po 3 km nogi bolały - wiadomo – zakwasy.
Po dłuższym czasie – efekty – spadek zbędnej masy.

By zwiększyć dystans, ciężko było się przemóc
Dopadała mnie po 20 min truchtu jakaś niemoc.
INTERRUN- zgłoszenie mnie zmobilizowało,
Bo wielu ludzi, też amatorów, tam startowało.

Pierwszy bieg, medal i niespodzianka
- spełniła się moja mała zachcianka,
By na metę z okrągłym wynikiem wbiec
I bon na zakupy do sklepu mieć.

Takie niespodzianki radość dają,
A nogi w nowych bucikach biegają.
Historia ta – od niewinnego truchciku
Doprowadziła po roku do maratoniku.

W zeszłą zimę nie biegałam, bo chorowałam
- wtedy jeszcze słabą odporność miałam.
Ale przyszła kolejna wiosna
I dusza ma stała się radosna.

Maniacka Dziesiątka – początek sezonu,
A w maju debiut półmaratonu.
Bieganie? To uzależnia!
Lecz lepszy las, niż bieżnia.

Kolejne miasta z chłopakami odwiedzałam
I czasem fajne nagrody zgarniałam.
Poznański maraton też pokonałam
I nowych ludzi na trasie poznałam.

Kolejna zima w grudniu już nastała
Lecz przez rok się zahartowałam.
Biegać biegałam, nie szarżowałam
I tym razem nie chorowałam.

Potem przerwę wymusił organizm zmęczony,
Lecz już się rwie na kolejne maratony.
Znam po części swoje możliwości
I uśmiech na mej twarzy gości.

Każdy przecież biegać może
Jeden lepiej, drugi trochę gorzej.
Bieg ma radość sprawiać
- kondycję i humor poprawiać.

Zatem: dobra rada dla każdego
Mały truchcik – nic wielkiego,
By młodym, zdrowym być
I w zgodzie z sobą i innymi żyć!

A na zdjęciu - w Wielkopolskim Parku Narodowym, jesień 2010

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


ineczka16 (2012-01-13,07:46): O tak Wiesiu - masz rację :) a Ty też z 13 w piątek? (Bo że z 13 to wiem)...
Namorek (2012-01-13,10:04): Ja bardzo siebie lubię Ja drogi mej nie zgubię Ja jestem mądra i piękna Ja jestem bardzo inteligentna Ja ... Ja ... Ja ... Ja ... itd . Pozdrawiam :-)))
ineczka16 (2012-01-13,11:03): No wiesz Roman, trzeba mieć "jaja", no nie? W końcu to mój blog, więc będą te "ja.. ja.." (oraz dodatkowo: moje, mnie - czy Ci się to podoba czy nie). No chyba że chcesz zostać głównym bohaterem "Wielkiego powrotu do przeszłości"? Czego wolałabym uniknąć... Pozdrawiam :P
Namorek (2012-01-13,12:58): Jak zawsze masz rację - to ta pogoda "parszywa" doprowadza mnie do tego "marudzenia" . A co do bycia bohaterem to zupełnie nie moja "bajka" . Pozdrawiam :-)))
ineczka16 (2012-01-13,14:35): Roman - pogoda powiadasz...? Niemożliwe :P
Namorek (2012-01-13,17:26): Wszystko jest możliwe . I za to oraz kilka innych rzeczy Tobie dziękuję . :P







 Ostatnio zalogowani
Leno
07:36
mariuszkurlej1968@gmail.c
07:33
MOSIRMYSŁOWICE
07:21
Raffaello conti
07:10
jaro109
06:52
Andrea
00:59
Piotr100
23:45
GriszaW70
23:01
ronan51
22:15
uro69
21:51
Wojciech
21:51
benfika
21:34
szyper
21:30
Borrro
21:13
tomas
21:04
janek1
21:04
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |