2011-11-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dobry sezon dobry miesiąc (czytano: 436 razy)

Dobry sezon
dobry ostatni miesiąc
Mogę już rozkoszować się spokojem
i czekać na wznowienie treningów przygotowujących mnie do nowego sezonu.
Mam już upragniony niczym nie zmącony błogi spokój .
W ostatnim wpisie napisałem że start w Anklam siedział mi w głowie od półtora miesiąca
siedział ....
trudno było mi z głowy go wyrzucić , chciałem by była to urodzinowa niespodzianka
jak niespodzianka to z mocnym akcentem
nie wystarczyło chcieć trzeba było być
do tego „chcieć” odpowiednio przygotowanym
a ja jak mogłem być przygotowanym będąc w okresie wypoczynkowym .
Do ostatniej chwili wahałem się czy pojadę do Niemiec
pojechać i dać ciała
to nie ja
jak coś robie to raczej dobrze albo wcale
taki byłem i taki jestem
Nie żałuje że pojechałem
Przez okres ostatniego miesiąca odczuwałem dyskomfort psychiczny i presję tego startu
Nie byłoby huśtawkowego nastroju gdybym normalnie trenował.
Nawet starty w Goleniowie i Świnoujściu nie poprawiły mi go
bo nie wiedziałem co mnie czeka w Anklam.
Była to jedna wielka niewiadoma .
Stąd moje zachowanie odbiegające od normy.
Ostatnie starty były jak za dawnych czasów kolarskich
koniec sezonu
okres wypoczynku
i starty na oparach bez dolewania paliwa do baku .
Taka metoda sprawdzała się wtedy
a "dzisiaj" za namowa trenera przyjąłem taką zasadę i ona sprawdziła się .
Wtedy byłem młody może i głupi
dzisiaj jestem o deko starszy ale czy mądrzejszy ?
Pewnie tak
na pewno bardziej doświadczony
na pewno bardziej rozsądny
na pewno bardziej ostrożny
Wiem co chcę i nie chce tego zmarnować.
Wtedy szalałem ...
dzisiaj szleję ale z rozsądkiem
Efekt startów na oparach jest widoczny
miesiąc wypoczynkowy a wyniki zaskakujące ...
Pan Andrzej jest wielkim optymistą jednak ostatnie moje wyniki zaszokowały go
a nawet powiedział mi że jak zaczyna czytać mojego bloga to woli wygodnie usiąść
bo czym w okresie wypoczynku go jeszcze zaskoczę .
Efekt widoczny zaskakujące wyniki .
22.10.2011 Tuchola 15 km czas 1.03.19 r.ż
30.10.2011 Koszalin 21.1 km czas 1.29.57 r.ż
11.11.2011 Goleniów 10 km czas 40.20 r.ż
19.11.2011 Świnoujście 12 km czas 49.49 r.ż
19.11.2011 Świnoujście 5.3 km czas 25.19
29.11.2011 Anklam 9.8 km czas 40.47
Sześć startów cztery pudła
Sześć startów cztery życiówki
Spokojny czas
Czas spokoju
spokojnie czekam na wznowienie treningów
Czy w tym roku jeszcze czymś zaskoczę ?
raczej ...
raczej nie
nie powinienem
jednak w życiu wszystko jest możliwe...
a fotka
radosna z uśmiechem i oczkiem
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marysieńka (2011-11-28,15:23): Oj Mireczku, Mireczku...Ty nazywasz to odpoczynkiem??? :)) DamianSz (2011-11-28,16:39): Miałem Mirku podobnie po maratonie w Poznaniu - co start to pudło, ale kolano sie w końcu odezwało "pikając" ostrzegawczo więc teraz już do końca roku odpuszczam zawody. snipster (2011-11-28,17:01): Dobre Miłego początki, następny rok będzie jeszcze lepszy ;) miriano (2011-11-28,18:48): Marysiu to jest nie odpoczynek a okres wypoczynkowy bo jak nazwać bieganie 10-18 km tygodniowo przecież nie treningiem:) miriano (2011-11-28,18:51): Damek dlatego nie biegam maratonów i wole pudłować bez nich i w miarę z dobrym zdrowiem :) miriano (2011-11-28,18:53): Piotrze oby taki był :) miriano (2011-11-29,09:46): Wiesiek spróbuj takiej metody (10-20 km tygodniowo)a sam się przekonasz że to jest wypoczynek a nie trenowanie. Starty idą z tego co zapracowałeś wcześniej. Spróbujesz i przyznasz mi racje :-) Rufi (2011-11-29,11:32): Co do zdjęcia to az musiałam zajrzeć cyz faktycznie masz jedynki :-) Mi też ktoś takie powstawiał ale kompletnie się tym nie przejmuję :-) Rufi (2011-11-29,11:33): Ciekawe ciekawe jaki jeszcze progress zrobisz :-) miriano (2011-11-29,13:01): Elu tacy ludzie są bardzo zakompleksieni szkoda mi ich ale jak im to pomaga podnieść swoją wartość niech wstawiają te jedynki ja olewam to śmiejąc się puszczając oko. miriano (2011-11-29,13:05): Jaki progres w 2012 zrobię nie wiem to zależy od wielu czynników a przede wszystkim zdrowia :-) Rufi (2011-11-29,15:01): a no właśnie - to piep...e zdrowie miriano (2011-11-30,10:55): Elu do 30.04.1999 myślałem że jestem niezatapialny.Ach te zdrowie...
|