2011-03-16
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Teraz na poważnie (czytano: 432 razy)

No to nadchodzi pierwszy w sezonie poważny sprawdzian – tradycyjnie będzie to Bieg Powitania Wiosny. Pokaże, jak przepracowałem zimę. Rok temu w grudniu i styczniu prawie nie biegałem i na Powitaniu Wiosny wyraĽnie było to widać. Teraz mam nadzieję, że będzie lepiej. Wprawdzie biegałem zim± trochę mniej, niż bym chciał, ale w granicach przyzwoito¶ci, więc liczę, że pocz±tek sezonu też nie będzie zły.
Jakie więc plany na niedzieln± piętnastkę w Chorzowie? Cel minimum to poprawa zeszłorocznego wyniku, czyli 1:19:19 brutto. Czas to do¶ć marny, więc nie powinno być z tym kłopotu. Tylko w ciut wolniejszym tempie biegam teraz 10 kilometrowe WB2 na treningu, więc zrobienie trochę szybszej 15 na zawodach powinno pój¶ć w miarę gładko.
Cel trochę ambitniejszy, choć na pewno realny, to poprawa oficjalnej życiówki, czyli 1:16:48, który to wynik zrobiłem... na Powitaniu Wiosny dwa lata temu. 15 km to jedyny dystans, na którym w zeszłym roku nie poprawiłem życiówki. No więc dobrze by było zrobić to na pierwszym biegu w tym sezonie.
Gdyby biegło mi się bardzo dobrze, to chodzi mi po głowie cel trzeci, jeszcze ambitniejszy, czyli poprawa życiówki nieoficjalnej – równo 1:16, co było międzyczasem z pierwszych piętnastu kilometrów zeszłorocznego katowickiego półmaratonu. Kto¶ mógłby pomy¶leć, że to nic trudnego, skoro taki wynik zrobiłem podczas półmaratonu. Ale to nie takie proste. Ten półmaraton, to był ostatni start w sezonie, do którego przygotowywałem się przez niemal całe lato. Wtedy byłem w szczycie formy, a teraz – wielka niewiadoma. Tak więc, gdyby chociaż udało mi się zbliżyć do tego wyniku, byłbym baaardzo zadowolony.
Oprócz tych trzech celów mam jeszcze jeden, ale to już raczej tylko marzenie... :) Choć pomarzyć oczywi¶cie też można.
Najważniejsze, to dobrze ułożyć sobie wszystko w głowie. Dot±d nie lubiłem za bardzo piętnastek. I chyba wiem dlaczego. Traktowałem je jako dłuższe dyszki. Wiele się zmienia, gdy spojrzy się na takie 15 km jak na krótszy półmaraton. Wtedy wiadomo, że nie można od razu ruszyć za ostro, że trzeba zostawić sobie siły na finisz, który przychodzi jednak o wiele szybciej, niż na 21 kilometrze.
Ważna w niedzielę będzie też pogoda. Prognozy mówi±, że za gor±co na pewno nie będzie – więc dobrze. Byle nie było tylko przenikliwego zimna. Mam nadzieję, że będzie odpowiednia temperatura, aby założyć now± bluzę, któr± sobie wła¶nie dzi¶ kupiłem.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu DamianSz (2011-03-17,08:18): Jaka bluza ! ? Chyba , że na rozgrzewce, bo potem na krótko.Jedynie rękawiczki najwyżej. Powodzenia. creas (2011-03-17,09:13): Też wolałbym na krótko - ostatnio już tak nawet na treningu w lesie biegałem. Ale wg mojej najnowszej prognozy w sobotę ma padać ¶nieg, a w niedzielę niewiele powyżej zera stopni. Więc może jednak bluza się przyda. Maja mówi, że ładna :)
|