2009-01-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Wielkie gotowanie. (czytano: 279 razy)

Fasolki po bretońsku-ponad 3 kg.samej fasoli,wyszedł z tego duży gar, i cał± zawarto¶ć zapakowali¶my w słoje zagotowali¶my i wysyłka do "Naszej Afryki",tzn.,do syna,do Wrocka - on tam mieszka(na stancji),uczy się,pracuje,kocha swoj± dziewczynę.Słowa kocha nie mylić z uprawianiem ....,ale jeżeli nawet czasami,jak nikt nie widzi,s± doro¶li.Za to nam się troszeczkę pod nogami zatrzęsło.Do tej pory troszkę handlowali¶my wędlinkami na stoisku w hali targowej,ale od dzisiaj już nie,wła¶ciciel u którego dzierżawili¶my stoisko nie wywi±zał się wobec ole¶nickiego sanepidu ze zobowi±zań,(migał się przez prawie 3 lata),i wyczerpał zapasy cierpliwo¶ci.Od dzi¶ zamknięte.Co teraz robić,towar w szafie chłodniczej,sprzedawać nie,zje¶ć no nie za dużo,wyrzucić też nie.Ale się porobiło.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Renia (2009-01-15,19:56): To was wła¶ciciel hali załatwił...:( Co teraz zrobicie? Szukacie lokalu? dyzio1t (2009-01-15,20:46): Mamy plan awaryjny ale za wcze¶nie o tym,jest jeszcze taki mglisty,mało klarowny,że aż się boję my¶leć.
|