2010-08-02
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| odliczanie nr 1 (czytano: 498 razy)

Wczoraj zajrzałam do kalendarza - 10 tygodni do MP. Patrzyłam na maraton w Barcelonie i planowałam treningi. Pierwszy z cyklu zaliczylismy już wieczorem - 2,5 godziny na naszej ulubionej trasie - Barbarka - Las Piwnicki. Dobre samopoczucie rokuje pozytywnie. Dużo pracy jednak przed nami. Ale przecież tego wła¶nie chcemy! To ma być ¶więto. Nie zaliczenie kolejnego startu, nie zdobycie kolejnego medalu, ale ¦WIĘTO. Jedyne takie w roku. Wielki sprawdzian ducha i ciała. Już zżera mnie ciekawo¶ć, doczekać się nie mogę tego SPOTKANIA. Ja to mam niestety takie filozoficzne podej¶cie do wszystkiego. My¶li kłębi± się pod czaszk±. Czymże to całe bieganie dla mnie jest? I to całe startowanie?
CDN
PS. Wszystkie medale i inne "trofea" pochowane głęboko. Nie ogl±dam się za siebie. Ale medal MP2009 powiesiłam jako jedyny przy łózku. Moja blacha mocy. Wkrótce i ona przeminie...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Hepatica (2010-08-02,10:58): Pewnie, że miejsce tego medalu zajmie nowy z 2010 roku:))). I niech to bedzie medal z wygrawerowanym lepszym czasem:))). Szkoda, że w tym roku nie pobiegne w MP ale pewnie tam jeszcze kidys wróce:))). tygrisos (2010-08-02,14:07): Może bieganie to odruch atawistyczny - bior±c pod uwagę ksi±żkę o Tarahmuara ? :)
Renia (2010-08-03,13:14): Drugi maraton wymaga szacunku, zgina kark w pokorze... Bałam się go jak diabli:) cze.cza (2010-08-11,00:12): Kasiu, sama obudziłam się niedawno :) Zostały równo 2 miesi±ce. Twoja blacha mocy nie przeminie, ona nie ma terminu ważno¶ci.. wiosna (2010-09-30,13:06): Kasia, przestań już odliczac, napisz co¶ bo cisza jaka¶ taka.
|