2008-05-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| NAPIERAĆ! NAPIERAĆ! NA WSZELKI WYPADEK!!! (czytano: 447 razy)

plasterki compeed s± jednak skuteczne. niech kto mówi, co chce, działaj±. i nikt mi za te słowa nie zapłacił, co więcej zapłaciłam ja i to sporo bo do tanich nie należ±.
ale za to mogę spokojnie wyj¶ć na trening. ¶mign±ć ulubion± górkę nie przejmuj±c się zupełnie dziurami w stopach ;) te spokojnie lecz± się pod plasterkami :D
i kolejny raz. z interwałami. atakuj±c podbiegi. odpoczywaj±c na zbiegach (tym razem :P)
no wła¶nie. ¶mign±ć. jak gdyby nigdy nic... hm...
strach się bać co by było gdyby... m założyła przynajmniej dobre skarpety... na 13 punkcie na tyle nadrobiłam straty, pomimo pal±cych stóp, że znalazłam się na 3 miejscu w¶ród kobiet, z czego 1 w¶ród startuj±cych Polek przeganiaj±c między czasie ok 60 osób na trasie w tym 10 Pań! oj, gdybym tylko wiedziała! gdyby organizatorzy dysponowali tak± informacj±, jednak notowali jedynie numerki. eh... nauczka na przyszło¶ć. NAPIERAĆ! NAPIERAĆ! NA WSZELKI WYPADEK!!!
a widać stópki spowolniły na tyle, że nie odczułam bardziej startu poza jeszcze nieznacznym w sumie zesztywnieniem bioder tuż po.
nie ma co gdybać, wypada wzi±ć się do roboty. studia nad wynikami z jednej strony znacz±co poprawiły nastrój, z drugiej strony pojawił się żal. tak blisko było...
hm... a przecież miało być treningowo. i tej wersji będę się trzymać. Marek mówi, że bardzo dużo nauczyła go ta wyprawa, nie powiem i mnie dało do my¶lenia. w sam raz do wykorzystania następnym razem. a ten następny raz już na pocz±tku czerwca.
Izca, wierz w siebie!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |