2008-03-30
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| półmaraton w Sobótce (czytano: 266 razy)

Pierwszy półmaraton za nami ;-) Satysfakcja i zadowolenie....dlaczego?...przybiegłam na metę jako pierwsza kobieta bez jakiegokolwiek wysiłku ;-) (ale jestem chwalipięta) Przyznam się, że pierwsza czę¶ć była bardzo wymagaj±ca...te podbiegi.....jeden odcinek kilometrowy pobiegłam jak żółw, aż wstyd się przyznać, ale pochwalę się 5'27 na km. Na treningach takim tempem robię rozbieganie hahaha......żeby nie było jeden klometr miałam 3'54" ale z górki. Dzi¶ czeka mnie kolejna połówka....jako¶ tak nie czuję werwy....mimo to postaram się jak najlepiej wypa¶ć ;-) Dobrze, że trasa jest płaska, czyli nie będzie Ľle. Trzeba wierzyć w swoje możliwo¶ci, choć czasem zawodz±....jestem dobrej my¶li a to jest najważniesze ;-)
Zbieram swoje manatki i ruszam w bój na Krakowskie Błonie. Kto może niech trzyma za mnie kciuki, bym ukończyła bieg z u¶miechem na twarzy hahaha.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |