Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [29]  PRZYJAC. [184]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
skawka
Pamiętnik internetowy
SPORT - RADOŚĆ ŻYCIA

Anna Skalska
Urodzony: 1980-02-10
Miejsce zamieszkania: Bytom
41 / 98


2008-01-23

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Mój debiut w adventurerace (czytano: 281 razy)

 

Nadszedł dzień wyjazdu do Piwnicznej, ostatnie przygotowanie sprzętu, spakowanie ubrań do plecaka. Niejednokrotnie przychodziła mi myśl, czy aby ta koszulka czy spodenki będą potrzebne? Może jednak nie. Dylematy ;-) Tak naprawdę nie wiedziałam co zabrać ze sobą, ale teraz już wiem.
Przyjechał po mnie znajomy i razem ruszyliśmy ku wielkiemu wyzwaniu. Oboje mieliśmy debiut w rajdzie przygodowym. Każda minuta przybliżała nas do startu a mi coraz bardziej rosła adrenalina. Droga do piwnicznej strasznie się ciągła, chyba wybraliśmy najdłuższą drogę ;-) w końcu dojechaliśmy pod hotel. Przywitanie z członkami teamu oraz przygotowanie sprzętu. O 22.00 odprawa wszystkich zawodników, określenie zasad.
Po krótkiej, ale późnej odprawie trzeba było wypocząć przed wielkim startem, niestety nie wiele czasu zostało, tylko 6godzin snu, tak niewiele, ale cóż zrobić.
Rano: godz. 6.00 pobudka.....trzeba było się zbierać, ostatnie pakowanie i przygotowanie przepaku, ostatnia kontrola czy wszystko jest. Jeszcze tylko porządne śniadanko i można ruszać w trasę. Pierwszy etap rower ok. 28km w linii prostej. Okazało się że na początku jest start honorowy ;-) a więc co robię?......powoli dreptam pchając rowerek sądząc, że za 100m będzie start ostry. No cóż trochę się zdziwiłam, ja tu człap człap a wszyscy gazem do przodu, za nim się zorientowałam czołówka była daleko. Nie przejmując się mocno nacisnęłam na pedał, trzeba było gonić team. Niestety na trasie trzeba było pchać rowerek pod górkę i to w śniegu. Całe 15kg, ale cóż zrobić taki urok rajdów zimowych. Mimo trudnych momentów udało się dotrzeć do przepaku i kolejnego punktu kontrolnego. Tutaj wszyscy zostawiali rower, zmieniali na wygodne obuwie do trekkingu.
Drugi etap ok. 23km marszobiegiem po śniegu, a ja nie przygotowana, jeśli chodzi o buty. Na stopach miałam zwykłe adidasy do biegania, zero odporności na wilgoć ;-)Póki biegło się po ścieżkach, nawet nie przemokły, ale zaczęło się, trzeba było biec krótszą drogą w śniegu po kolana, wtedy moje buty „pękły” zamokły ile się da a biec trzeba. Niestety ok. 1godziny trzeba było się męczyć z mokrymi stopami. Pogoda również nie dawała za wygraną raz deszcz, raz śnieg czasami nawet mały grad, który serwował darmowy peeling twarzy. Kilka kęsów batonika by nie zabrakło energii. W końcu udało się dotrzeć do przepaku i 8 punktu kontrolnego. Tym razem trzeba było zmienić wszystkie ciuchy. Zaczął się kolejny etap.
Trzeci etap 12km narty w linii prostej. Teraz to dopiero się zaczęło. Narty źle posmarowane :-( ja do przodu, a one jak na złość do tyłu. Był to najgorszy etap, w którym pojawił się kryzys psychiczny, na szczęście przetrwałam go. Na tym odcinku najlepsza była przeprawa na przełaj. Śniegu po kolana, ale trzeba było dreptać do przodu pomiędzy gałęziami i krzakami. Droga przez mękę. Później tylko zjazd po ciemku i jak na złość moja czołówka słabo świeciła, dodatkowa adrenalina. Udało się :-) jakimś cudem dojechaliśmy na przepak, pieczątka na punkcie kontrolnym (12pkt) szybko się przebierać, konsumpcja żelka i kolejny ostatni etap.
Czwarty etap – Rower ok. 16km. Było by pięknie gdyby nie brak światła oraz warunki na drodze. LODOWISKO!!!!!.... Do 13 punktu kontrolnego albo zbieg z rowerem przy boku, albo zjazd na ramie z dodatkowym hamulcem w formie stopy. Nie obyło się bez upadków. Pozostała mi nawet kilkudniowa pamiątka na nodze. Od ostatniego punktu kontrolnego do mety pedałowało się ile sił w nogach. I udało się z uśmiechem na twarzy ukończyłam pierwszy w życiu rajd przygodowy. Tylko krzyczeć HURA!!!!!....Jestem wielka ;-)


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
p5ychol
03:57
Pędziwiatr
02:53
Piotr100
23:40
mandos
23:38
romelos
22:53
Michał
22:12
anielskooki
22:07
jantor
21:46
Borrro
21:41
staszek63
21:35
BonifacyPsikuta
21:34
mittwoch1
21:32
akforce
20:50
szopinho
20:49
krzybocz
20:43
42.195
20:42
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |