2012-08-24
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Yes,I can! (czytano: 477 razy)

To miał być krótki bieg,ot takie 8,maksymalnie 10km.Wybiegłam,zrobiłam kółeczko w parku i pobiegłam nad Wartę.Niepostrzeżenie na zegarku zrobiło się 9km,a samopoczucie było nadzwyczaj dobre.Dodatkowo z upływem czasu robiło się coraz chłodniej i przyjemniej.
Na 11km stwierdziłam,że żal nie skorzystać z tak sprzyjaj±cych okoliczno¶ci więc postanowiłam biec dalej.O dziwo z każdym kilometrem było coraz fajniej.Po prostu nie wierzyłam w to, co się dzieje.I tak kilometr po kilometrze zegarek zasygnalizował...17km!Oh yeah!
Długie wybieganie zaliczone.Nadzieja na przebiegnięcie półmaratonu w Pile powróciła!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marfackib (2012-08-27,13:14): Jaka nadzieja ??? Piła powinna być już 100% :-))) Pozdrowionka Aga Es (2012-08-27,19:51): Zobaczymy,zobaczymy!Dzięki Marku.Pozdrowienia:)
|