2012-08-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 24 dni (czytano: 414 razy)

Tylko 24 dni. Ani więcej, ani mniej. Słowo się rzekło, opłatę wpisow± opłaciło, koszulkę otrzymało.To będzie mój pierwszy półmaraton od 3 lat, więc czuję się jak totalna debiutantka. Czy jestem przygotowana?Sk±dże...
Nie ma co się teraz użalać. Sama jestem sobie winna,że nie dałam z siebie wszystkiego i moje bieganie wygl±dało i wygl±da jak wygl±da. Trudno.
Ale wracaj±c do meritum. Dzi¶ postanowiłam zrobić test i zweryfikować na co mnie stać na 24 dni przed planowanym startem.Plany były jak zawsze ambitne - 20km. Pocz±tek szedł mi nawet całkiem sprawnie, Polar o dziwo działał, aura sprzyjała, butelka z izotonikiem nie ci±żyła w dłoni (swoj± drog± zakup butelki z uchwytem okazał się rewelacyjnym pomysłem). Ale...mały kryzys zaliczyłam na 7km, na 10km solidnie mnie ¶cieło, a na 14km ponownie załapałam lekk± blokadę. Podsumowuj±c,zrobiłam jakie¶ 17-17,5km.
Czy się cieszę z dzisiejszego wyniku? I tak,i nie. Tak - bo skoro dałam radę przebiec 17km, to chyba dam radę 21km w Pile za 24 dni? Nie - bo nie zrealizowałam planu (20km) i zaliczyłam kilka kryzysów,które nie miały prawa się pojawić. No nic,oby udało się utrzymać kilometraż na poziomie 40km przez najbliższe tygodnie,a wtedy może całkowitej porażki w Pile nie zaliczę.Hope so!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora bartus75 (2012-08-16,15:15): masz 3 tyg. nie zmarnuj ich a będzie dobrze
niedobrze że na treningu masz kryzysy a jak tempo ? może za duże ? zawody zawsze biegnie się szybciej i co wtedy ... Aga Es (2012-08-17,00:13): Też mam tak± nadzieję.Generalnie nie mam wielkich oczekiwań w stosunku do tego startu.Samo ukończenie biegu będzie sukcesem-w końcu to będzie najdłuższy jednorazowo przebiegniety dystans od 3 lat.
|