2012-01-04
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Zmiany... (czytano: 177 razy)

Od swiat zrobilem sobie przerwe w bieganiu,w zwiazku z praca musialem wyjechac do zach.Angli.
I tak zamienilem piekny Sopot, na deszczowa i bardzo wietrzna zach. Anglie,miasto Barrow to nieduza miejscowosc.Postanowilem w koncu pobiegac,nie patrzac specjalnie na pogode ruszylem w trase,po terenie asfaltowym,raz ulica,raz chodnikiem,na wstepie zrobilem jakies 7km,bede tu 2-miesiace i musze sobie znalezsc jakies ciekawsze trasy,biegajac tutaj minalem tylko jednego biegacza,moze ta pogoda zatrzymala tutejszych..ale nikt nie patrzyl na mnie jak na wariata.
Chodzi mi po glowie maraton w sierpniu,a wiec trzeba potrenowac nie zwazajac na angielska pogode.
A do Sopotu bedzie teskno..ale za cos zyc trzeba.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Krzysiek_biega (2012-01-04,17:05): możesz zdradzić co to za maraton, bo mam jeden taki na oku w Anglii - ale sam raczej miałbym problem tam pobiec... jacdzi (2012-01-05,09:17): Zamienil Stryjek siekierke na kijek...
|