2010-11-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Nowy sezon to nowe cele i wyzwania. (czytano: 209 razy)

Kończy się przyjemny i pożyteczny! okres mojego roztrenowania. W okresie tych dwóch tygodni przede wszystkim odpoczywałem fizycznie i psychicznie od biegania, ale aktywnie (rower, basen).Trzeba przyznać,że pogoda dopisała i mogłem sobie pojeździć na rowerze.Robiłem przejażdżki po mieście 13-15 kilometrowe co drugi dzień i przy okazji pomierzyłem sobie przyszłe trasy biegowe.Stosowałem także zabiegi fizjoterapeutyczne: masaż, solanki, sauna. Było przyjemnie. Od poniedziałku 22 listopada zaczynam spokojnym wprowadzeniem nowy sezon 2010/2011,który w pewnym sensie myślę będzie dla mnie przełomowy. A to za sprawą celu długofalowego, który sobie postawiłem przed początkiem tego sezonu.
Tym celem-marzeniem(bardzo ambitnym nie zaprzeczam) jest ukończenie maratonu poniżej 3:00:00 do końca 2014 roku. Mam na to cztery lata, które zamierzam solidnie i mądrze przepracować. Oby tylko zdrowie dopisało. Determinacji ,wiary, zapału i chęci do pracy myślę, że mi nie zabraknie.
Poza tym na nadchodzący sezon biegowy mam jeszcze dwa cele:
-zdobyć :”Koronę maratonów Polskich”(ukończyć maratony we Wrocławiu i Poznaniu),
-poprawić wyniki na dystansach:
maraton<3:20:00,
półmaraton<1:34:00,
10km<0:43:00,
5km<0:20:00,
I tak zamierzam małymi „kroczkami” ,rok po roku dojść (a raczej dobiec) do mojego celu i marzenia. Wszystkie przygotowania i starty będą temu podporządkowane. Myślę, że to fajnie mieć taki kilkuletni cel-marzenie.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2010-11-19,11:23): Najważniejszy jest cel...właściwy cel, który będzie "motorem" napędowym:))) Darek Ł. (2010-11-19,16:54): Masz rację,Marysiu.Cel jest najważniejszy. tygrisos (2010-11-20,18:59): Dobrze też miec czyste intencje w dążeniu do tego celu, wtedy powinno iść łatwo i przyjemnie :) Darek Ł. (2010-11-21,09:14): Intencje moje są czyste.Chcę tylko spełnić swoje marzenie-dla siebie samego.
|