2009-06-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| IV Ekologiczny Nocny Godzinny Bieg w Siemianowicach ¦l. (czytano: 271 razy)

Pi±tkowy wieczór postanowiłam spędzić na sportowo, a mianowicie wystartowałam po raz drugi w IV Ekologicznym Nocnym Biegu Godzinnym w Siemianowicach ¦l.
Zawody te należ± do moich ulubionych startów. Atmosfera, która panuje w trakcie tej imprezy jest niesamowita, a bieg przy ¶wietle pochodni dodaje pewnego uroku i...magii.
W tym roku triumfowałam, choć nie było lekko. Zajęłam pierwsze miejsce i wygrałam zaledwie 10m. Ola, która za mn± biegła w pewnym rodzaju była dla mnie dopingiem...trudno było się od niej oderwać, chociaż na 100m. Cały czas razem biegły¶my...ja z przodu, Ola za mn±. W trakcie biegu byłam przekonana, że nie dam rady, ale z przysłowiow± "głow±" udało mi się w miarę rozs±dnie rozłożyć siły, tak, aby mieć mała rezerwę na koniec.
Ciężko było kontrolować czas podczas biegu...ciemno, blask płon±cej pochodni i znowu ciemno...patrz±c na zegarek nic nie widziałam, dlatego też skupiłam się na równym tempie biegu i w miarę swobodnym oddechu. Nie mogłam pozwolić sobie na luĽniejsze bieganie, ponieważ pogubiłam się z liczeniem okr±żeń i nawet nie wiedziałam jakim tempem biegnę...wolniej czy szybciej niż w ubiegłym roku.
Musiałam dać z siebie wszystko...biegłam w drugiej turze...wiedziałam ile zrobiła pierwsza dziewczyna z 1 tury, niestety liczenie pokonanych okr±żeń mi nie wyszło ;P, a więc nie pozostało mi nic innego jak mocno biec przed siebie.
Tak naprawdę spodziewałam się 2 miejsca...Ola jest zdecydowanie lepsza na krótszym dystansie, szczególnie, że jej czas na 10km to 40'15" i jest to czas, o ponad 1 minutę lepszy od mojej życiówki, ale się udało. Byłam zaskoczona i zarazem bardzo zadowolona. Uzyskałam wynik 13 814m, który jest lepszy od poprzedniego sezonu o ok. 400m.
Bieg ten na stałe znalazł się w moim kalendarzu, bo warto w nim wystartować. A więc w przyszłym roku plan: poprawienie wyniku, czyli...minimum 14km ;)))
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |