2009-04-29
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 151 dni. (czytano: 148 razy)

Nareszcie internecik w domu. Będę mógł nadrobić zaległości na Naszym portalu :)) A jutro ostatni dzień do pracy i 3 DNI wolnego!! Ale na szczęście nie od biegania :) Wyjazd z żonką Kasią do jej babci do Kij a tam długie wybieganie w niedzielę. Jeszcze muszę tylko poszukać jakiejś ładnej trasy żeby się nie nudziło ;D
Wszystko przebiega na razie OK: jest motywacja, chęci, siły i pozytywne myślenie no i co najważniejsze nie ma żadnej kontuzji. Kolanka nie bolą a piszczel prawej nóżki już nie dokucza. Więc muszę to wykorzystać!
Jadę z głową naładowaną pozytywnym myśleniem o maratonie w Warszawie. Każdy trening, który robię, robię z przekonaniem, że właśnie biegnę po ulicach Warszawy. To daje dodatkową motywację, że jak stanę już tak naprawdę na linii startu to nie będę myślał o strachu przed zejściem z trasy tylko o tym, że już skończyłem i cieszę się wraz z innymi, że ukończyłem ten najwspanialszy wśród dystansów biegowych o którym marzy każdy biegacz. A nagrodą za ukończenie maratonu niech będą dobre słowa od Was moi Przyjaciele W Bieganiu :)
Czekam na ten moment :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu szpaq (2009-04-29,21:31): jakie zejście z trasy? z trasy maratonu możesz zejść tylko w czarnym worku... :) Marysieńka (2009-04-30,16:01): Pozwolisz, że tymczasem "pożyczę" Tobie miłego trenowania(myślę wyłącznie o bieganiu):))) shadoke (2009-05-01,07:24): NIe każdy biegacz myśli o maratonie:) Trenuj, bo Warszawa już blisko, a wtedy będziemy myślami tylko z Tobą:))) Asmaen (2009-05-03,22:54): Dzięki, będzie mi to potrzebne :)
|