2009-04-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| z dużej chmury mały deszcz :( (czytano: 285 razy)

Przed D±browsk± połówk± wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że jestem w stanie pobić mój wynik z 4energy. Niestety, po raz kolejny ciało zwyciężyło nad umysłem. NIE DAŁEM RADY!! :(( Tusik wspaniale prowadził na wynik 2:00:00 i dobrze mi sie biegło do 10km a póĽniej czułem jak moc mnie opuszcza. Widziałem jak grupa wraz z Tusikiem powoli oddala się a ja nie mogę dotrzymać im kroku. Walczę, staram się nadrobić stracony dystans ale jest to tylko złudzenie, marne życzenie ¶cinanej głowy. Dodatkowo, niestety na 17km przypomniało o sobie lewe kolano :( i prawie do końca biegu, bólem dolewało goryczy do mojej porażki.
Na 19km czułem się jak wojownik, który wraca po przegranej bitwie do swojej wioski a mieszkańcy pluja na niego z pogard±. Widok linii mety wcale mnie nie ucieszył bo przegrałem-PRZEGRAŁEM na własne życzenie. Niestety brak systematyki w treningach w okresie zimowym odbił się wielkim kopniakiem na półmaratonie w D±browie.
Teraz jedyne co mogę zrobić to zebrać się w sobie i robić systematyczne treningi, które doprowadz± mnie do pokonania czasu 2 godzin i nie pozwol± na to abym wrócił na tarczy z maratonu.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marysieńka (2009-04-07,12:38): No wła¶nie...może tak zabrałby¶ się za trenowanie????
A tak na serio..nie przegrała¶...dotarłe¶ do mety...i to Twoje zwycięstwo, choć Ty sam s±dzisz inaczej:)) Asmaen (2009-04-07,15:15): To moje zaniedbanie Marysiu :( Następnym razem obiecuje poprawę. :) kluseczka (2009-04-08,21:08): Grze¶ ja cię doskonale rozumiem, miałam podobnie na warszawskiej połówce, wierzę, że jeszcze w tej połowie roku uda nam sie złamać te magiczne 2 h na tym dystansie, damy radę Sokole;>
|