2008-10-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| byle do przodu... (czytano: 132 razy)

dzisiaj mam jakis taki dzien, ze nic mi sie nie chce... nawet na zajecia nie poszlam :/ bylam za to na rozmowie kwalifikacyjnej o prace! Mila rozmowa m.in. o maratonach, ktora wzbudzila respekt i szacunek. Tylko jest jeden problem... moj sluch! ech... :( jutro ma zadzwonic i powiedziec czy mnie przyjma czy nie... Ogolnie z rozmowy jestem bardzo zadowolona! :)
pojechalam zaraz na Morasko pogadac z Filipem, byl zdziwiony ze nie wzielam stroju do joggingu, dlatego rozmowa byla szybka, jutro mam nadzieje, ze uda sie dluzej pogadac?! Tylko jutro mam troche latania po miescie miedzy zajeciami a joggingiem!
Dzis jeszcze jeden trening na basenie, na ktory pojade ale tylko po to zeby uzgodnic start w przyszlym tygodniu i transport z konferencji. Byc moze pojade na 4 dniowa konferencje, ale niestety jest w tym samym czasie co zawoy, wiec kombinujemy transport...
No i mam zaproszenie na miesiac probny do sekcji triathlonu.... 1 trening sobota 6 rano! :P wiec bede musiala wstac o 5! jesli nie wyjade na ten weekend!
no i najprawdopodobniej wroce do konkurencji technicznych LA! Tylko musze pogadac z zelkiem!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Grażyna W. (2008-10-15,14:59): Beti, faktycznie jeste¶ dziewczyn±, która żadnego sportu się nie boi ;-) Pozdrowionka.
|