2008-09-09
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Półmaraton Piła – życióweczka (czytano: 288 razy)

Chciałem złamać 1:40:00, do pełni szczę¶cia zabrakło 5 sekund.
Do Piły przyjechałem z Patrykiem i moim osobistym fotografem i najwierniejszym kibicem czyli żon±. Piła przywitała nas tradycyjnie deszczem, który „na pro¶bę startuj±cych” przestał padać przed startem. Bieg w Pile potraktowałem do¶ć poważnie z zamiarem poprawienia zyciówki. Miałem 2 plany. Pierwszy bardzo ambitny, jak się póĽniej okazało za ambitny, miałem biec po 4:35 co dało by wynik 1:36:42. Drugi ambitny... połać 1:40:00. Start nast±pił punktualnie, ruszyli¶my ponad 1200 osobowym peletonem. Na pierwszym kilometrze tłok i przepychanki. Po 5 kilometrach zauważyłem, że zapomniałem zabrać karteczki z międzyczasami. Spogl±dam na zegarek 23’10” powinno być 22’55” więc z tempa 4’35” nici. Pozostaje plan numer 2 czyli złamać 1:40. Jednak każde kolejne 5 kilometrów biegnę o 20 sekund dłużej, nie abym miał jaki¶ kryzys ale utrzymać tempa nie daję rady. Wła¶ciwie bieg bez przygód, kryzysów i innych niespodzianek. Trochę nie panuję nad międzyczasami, liczenie w pamięci po 4’44” trochę mi nie wychodzi, zdecydowanie brakuje mi excela :-))). Na 20 kilometrze spogl±dam na stoper, widzę, że zostały mi 4’24” do wykonania planu nr 2 i pokonania prawie 1,1 km. Przyspieszam do¶ć znacznie jednak nie daje rady, wpadam na metę 4 sekundy po czasie. Trochę mnie to ¶mieszy bo chyba jestem mistrzem w nie łamaniu czego¶ o kilka sekund. Kiedy¶ zabrakło 8’ na dyszke innym razem 22’ w maratonie, teraz 4’. Z wyniku jestem oczywi¶cie bardzo zadowolony poprawiłem życiówkę o 6’28” no i pierwszy raz jestem sklasyfikowany w pierwszej połowie tabeli.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora MEL. (2008-09-09,10:52): Gratuluję pięknej życiówki! To teraz jaki¶ fajny czas w maratonie wykręcisz, co...? Będę trzymała kciuki. TREBI (2008-09-09,10:52): Brawo za now± życiówkę Marek. Jeszcze będzie nie jedna okazja aby połamać magiczne dla Nas liczby:) Pozdro:) Woland (2008-09-09,13:38): Gratulacje! Czekamy teraz na rekord w Berlinie i na spotkanie w Poznaniu. Do zobaczenia! Marfackib (2008-09-09,14:09): Dzięki bardzo. W Berlinie powalczę o 3:30 :-))) Aga Es (2008-09-10,17:41): Marku gratki!Jak dla mnie wynik marzenie.
P.S. wiem,jakie maratony masz na mysli.W przyszłym roku ambitnie w planach mam start w min 6 edycjach cyklu Mio:) Mazurek (2008-09-10,20:21): Marek, wspaniale się rozkręcasz. A dopiero co w Poznaniu byłem dla Ciebie guru. Teraz sam jeste¶ mistrzem. Brawo :) Marfackib (2008-09-12,12:05): Andrzej nadal jeste¶ Guru, jednak czasami zdarza się uczniowi pokonać mistrza :-)) AgaR. (2008-09-17,11:55): Bardzo, bardzo mocno gratuluję życiówki!!! Fajnie jest pokonywać samego siebie :))
|