2016-03-22
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| To był mój dzień:) (czytano: 589 razy)

Takiego weekendu dawno nie miałam,długi,wolny,pełen niespodzianek i niesamowitych przeżyć.Zaczęło się od soboty ,gdzie podczas Półmaratonu w Sobótce byłam kibicem mój mężu¶ zrobił życiówkę a skończyło się na mojej niedzielnej tak długo oczekiwanej życiówce (w czymkolwiek).
W Sobótce to mogli się cieszyć mieli fantastyczn± pogodę,a my?wstaję rano,kukam przez okno,patrzę w niebo i my¶lami próbuję przegonić te wstrętne brzydkie chmury...ale jak się możecie domy¶lić,mam słabe my¶li i chmury zostały .Jak tu się ubrać???5 stopni,bieg po mie¶cie,może padać ,ale wcale nie musi,może wiać,ale budynki niektóre zasłoni± nas od wiatru ,bior±c pod uwagę,ze podczas biegu to zazwyczaj jest mi bardzo ciepło postanowiłam :góra lekka,długa ,dół-na krótko:).Miałam w głowie jedno:spokój,bez nerwów,co wyjdzie to wyjdzie,nie przygotowywałam się pod ten bieg,chciałam spróbować,zobaczyć,5.0/km może ciut szybciej jak się uda...nie miałam w głowie żadnej życiówki....bez nerwów stanęłam na starcie,nie miałam żadnego celu przed sob±,byłam tylko ja i wsłuchiwanie się w swój organizm...to co się potem działo-do tej pory nie dowierzam ...startujemy,pierwsze kilometry ciut za szybko(ale może i dobrze)4:45,4:44,4:48...po 4 kilometrze wreszcie 5.0/km...ale tylko przez 2 kilometry,potem znów poniżej zamierzonego tempa,ale nie ma rwania ,nie ma szarpania,my¶lę sobie:ja to potrafię utrzymać stałe tempo:)...cały czas mam obawy,za dobrze mi się biegnie,za dobrze,mówię to nawet Mirkowi ,który przez chwilę biegnie obok mnie,potem kontuzja go spowalnia...wypowiadam na głos,że za połow± przyspieszę jak się da...udaje mi się,parę sekund,ale przecież każdy wie,że to czasami walka jest o sekundy i tylko sekundy.Druga połowa -biegnie mi się znacznie lepiej,pogoda wariuje:pada,nie pada,za chwilę znowu pada i tak przez cały czas....trasa kręta,dużo po bruku,a to niestety nie przysłużyło się mojej stopie...ale szybko mi mija,kilometry płyn± bardzo szybko...boję się spojrzeć na czas biegu,boję się,ze to może nie być prawda,że to przecież niemożliwe,ale przecież matematyka tu jest prosta,jeżeli biegnę poniżej 5.0/km musi być też poniżej 1:45.......ostatnie kilometry,przyspieszam,trener dopinguje,znajomi:dawaj!dawaj!biegnę,wyci±gam te króciutkie nóżki,nie dam się ,to ostatnie metry,już za chwilę ,tuż za zakrętem będę na miejscu i dowiem się............to ułamki sekund,ostatnia prosta,patrzę na zegar,wbiegam na metę i puszczaj± moje emocje całego biegu...1:43:30!!! zakrywam twarz dłońmi i szlocham ,po prostu beczę jak dzieciak i mówię do siebie:mam życiówkę,Bosze mam życiówkę!!!!!to jest niesamowite co ja przeżyłam przekraczaj±c metę ....dookoła mnie pełno biegaczy,każdy co¶ tam przeżywa,a ja swoj± własn± prywatn± życiówkę i to nic ,że płaczę,potrzebuję tych łez,to s± łzy euforii,rado¶ci,przytulam się do męża,łzy płyn±....jestem przeszczę¶liwa..udało mi się,nie poddałam się...każdemu życzę takiej euforii:))))
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu snipster (2016-03-22,15:18): Gratulacje :) Joseph (2016-03-22,16:17): "Za dobrze mi się biegnie" - heh, wszyscy cierpimy na tę sam± nerwicę biegowych natręctw ;) A życiówka ¶liczna :) zbyfek (2016-03-22,16:20): Gratuluje.Ja zyciowke robilem w maratonie Sobotka-Wroclaw,dzien wcze¶niej zmokłem strasznie spalem w kempingu na poprawe humoru wypiłem 3-piwa bo w dobry wynik nie wierzyłem na 35km miałem 2,02z ulamkim oznaczalo ze będzie poniżej 2,30 i wtedy swoje biganie przenislem na bieznie 5km startuje na 38km postanowiłem ze w zyciu nie stane na trasie maratonu po kilku godzinach zmieniłem zdanie.Pozdrawiam! andbo (2016-03-22,20:28): Brawo i wielkie gratulacje! Tr (2016-03-22,21:16): Mistrzuniu Ty!!! Gratulacje, a zdjęcie super! :) zbyfek (2016-03-22,22:48): Ta z Leszna pojdzdzie bo kocha ponad wszystko bieganie i zlamie 3,00 w maratonie.Pewne jak bank szwajcarski .Pozdrowionko! paulo (2016-03-23,11:56): Przepięknie Angelino :) Jeste¶ Wielka ! To s± te chwile dla biegacza, które nie można sobie kupić, ale wybiegać :) Ty je wybiegała¶! Gratuluję! Namorek (2016-03-25,08:08): Brawo Angelino - czas marzenie !
|