Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [40]  PRZYJAC. [58]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Jaszczurek
Pamiętnik internetowy
(Biegowe) Szelmostwa niegrzecznego chłopczyka

Janusz Łopusiewicz
Urodzony: 1984-04-02
Miejsce zamieszkania: Wrocław
139 / 210


2011-12-08

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Zaległości! (czytano: 318 razy)



Pisanie bloga ma jedną wielką wadę. Po paru dniach "lenia" przychodzą straszne zaległości:). Owszem można zmienić formułę, nie wspominać o każdym treningu... Wciąż jednak pamiętam, że blog miał być jednym z motywatorów do biegania... Motywator do biegania. WOW! Pojęcie dość abstrakcyjne:).
Zacznijmy od początku. Ćwiczenia siłowe zaniedbałem (nie licząc przysiadów kledzikowych), teraz nadeszła pora, żeby to odrobić. Chwilowo niebiegający kumpel wraca do Wrocławia. Głównym przyrządem treningowym była stara, polarowska prawie 80-kilogramowa pralka. Zaczęło się dość niewinnie:

12:22:06 Obrońca Krzyża
Mamy wolne miejsce tak w ogole hehe
W aucie
12:22:18 Obrońca Krzyża
Jakbys mial ochote na wycieczke

Chwilę później odebrałem zapewnienie:

12:28:12 Obrońca Krzyża
Duzo nie zostalo juz na dobra sprawe

Cóż układając to wszystko w dostawczaku (dobrze że w dzieciństwie grałem w Sokobana i w Tetrisa:)) powoli dochodziłem do wniosku, że "dużo nie zostało" to ponad połowa dość sporego dostawczaka, pewnie grubo ponad pół tony maneli. Po całym dniu znoszenia, wnoszenia, podróży, nie miałem siły nawet podnieść do ust butelki piwa, które mi "kumpel" wspaniałomyślnie postawił:):).

Pobiegałem dopiero w piątek (miałem w czwartek... ale trzeba było wnosić szafę:)). Parę dni bez biegania, więc nogi same niosły, 50:40 na standardowej trasie, sporo poniżej piątki na kilometr.
Yuppi!

W sobotę wystartowałem w biegu Mikołajowym Santa Run. Siły było mało, liczyłem tylko kolejnych wyprzedzających mnie biegaczy, na szczęście zanim doliczyłem do 50 (bo tyleż było metali) byłem już na mecie. Niestety zdążył mnie wyprzedzić Radek... Cóż zemszczę się:):). Impreza świetnie zorganizowana. Dziwią mnie oceny w rankingu typu 2,3,4,8, jak tylko skończę pisać tę notkę, zaloguję się na stronę i wystawię dyszkę albo dziewiątkę:). Bieg mikołajkowy, a biegłem na krótko i wcale, a wcale nie było mi zimno... Piękna jesień zamiast zimy: lubię to:)

W niedzielę z kolei wybrałem się na trening po trasie półmaratonu ślężańskiego, znów przebiegnięta w 2 godziny. Znów ładna, acz wietrzna pogoda, biegłem na długo. Skorzystałem nawet z sauny... I nawet się nie ugotowałem:). Niestety zgubiłem rękawiczkę na trasie. Ciekawe czy ktoś obcy ją podniesie?:)

Znowu parę dni przerwy i dzisiaj spokojne 10,6km. Roztrenowanie pełną gębą, prawda?:) A plan treningowy leży i się kurzy:). Zaległości odrobione;).



Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
p5ychol
03:57
Pędziwiatr
02:53
Piotr100
23:40
mandos
23:38
romelos
22:53
Michał
22:12
anielskooki
22:07
jantor
21:46
Borrro
21:41
staszek63
21:35
BonifacyPsikuta
21:34
mittwoch1
21:32
akforce
20:50
szopinho
20:49
krzybocz
20:43
42.195
20:42
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |