2011-10-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Powtórka z rozrywki, międzynarodowy trening PL / LT, Sejny - Lazdijai. (czytano: 333 razy)

Dzisiaj po raz trzeci w mojej historii sportowej wykonałem międzynarodowy trening PL/LT, Sejny - Lazdijai, przez Żegary ( obok granicznego jeziora Gaładuś ), Ogrodniki.
W kieszeń kilka litów i kilka złotówek na zakup picia, dowód osobisty w kieszeń na wypadek rutynowej kontroli przez nasze lub litewskie służby, granatowe spodenki, smycz POLSKA BIAŁO - CZERWONI, koszulka z napisem "UKOŃCZYŁEM MARATON KOMANDOSA 2010" i pocisnąłem.
Mnóstwo różnych emocji tkwiących we mnie sprawiło,że noga dobre tempo zapodawała od początku do końca ( 2s = 35km, t=2h50min ) . Prawie cały czas nuciłem sobie jeden utwór Edyty Górniak: "Teraz tu", jakoś tak dobrze mi się go słucha ostatnio... W chwilach słabości automatycznie wypowiadałem sobie tytuł programu: "Gołębie serce Mike"a Tysona".
Ogólnie moja dusza nadawała na wysokich falach. Trochę nudno było z powodu braku kontroli przez funkcjonariuszy po stronie polskiej lub litewskiej. Akurat brakowało partoli drogówki lub służb granicznych. A zawsze przyjemnie się rozmawia o swoich zmaganiach sportowych zwłaszcza z litewskimi gliniarzami przy okazji kontroli, w rozwinięciu odpowiedzi na pytania typu: "skąd biegnesz?", "dokąd biegniesz?" itd. Przynajmniej w telegraficznym skrócie coś tam opowiedziałem dawniej. A dzisiaj tego mi brakowało.
Z czasem wykonam też treningi polsko - litewskie na innych trasach, bowiem po wstąpieniu Polski Litwy do strefy Schengen powstało kilka lokalnych dróg łączących te państwa.
W każdym razie trening na terytorum dwóch państw to piękna sprawa... Jestem ciekaw wrażeń innych biegaczy wykonujących międzynarodowe treningi w strefie Schengen: PL/D , PL/CZE, PL/SVK.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |