2009-11-27
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Hala (czytano: 437 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://picasaweb.google.pl/OjlaXS/Siennicka?authkey=Gv1sRgCJ_d2vryoKHGsAE#

Zdecydowałam się wybrać na halę. Hala to jest takie miejsce, gdzie człowiek wraca wspomnieniami do szkolnych czasów i lekcji wf-u. Piłki lekarskie, materace - tylko płotków nie było. Zajęcia na hali uruchamiają wszystkie mięśnie. Nie wiedzieć czemu zwłaszcza te, które niezbyt często są używane. A potem zakwasy!!! I to jakie zakwasy!!! Człowiek naprawdę czuje, że żyje :) ! Tym razem musiałam się oszczędzać ze względu na rozcięgno ale oplastrowana noga pozwoliła mi naprawdę na stosunkowo duży udział w wielu ćwiczeniach. Pierwszą część treningu poprowadziła Agata. Co tu dużo będę pisać - wprowadziła wszystkich w niezłe kompleksy. Ona nie ma kręgosłupa!!! Za opis jej możliwości niech wystarczy umiejętność wiązania sznurowadeł bez zginania kolan :))) !!! Co to robi z ludzi szkoła baletowa :))) !!! Potem piłki lekarskie pod dowództwem Ewy. Trzeba uważać, żeby nie odlecieć razem z piłką!!! To jest moc!!! :))) A dzisiaj ... ostre zakwasy! Ale jakie to przyjemne uczucie, gdy człowiek może sobie powiedzieć - nie obijałam się :))) !!!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Ojla (2009-11-27,07:43): A kto by tak wysoko podniósł nogę??? Chyba tylko Agata :))) !!! Marysieńka (2009-11-27,10:14): Wiem co czujesz....sama wiele razy miałam okazję przekonać się, że mam o wiele więcej mięśni..niż sądziłam:))) Foxik (2009-11-27,10:53): aż pozazdrościłam Ci tych zakwasów patrząc na galerie zdjęć :)) Świetna to rzecz taka hala, ja nie mam takich możliwości - niestety jacdzi (2009-11-29,14:35): Jolu, Ty, wzor dla biegaczy w Warszawie do nasladowania kompleksow miec nie mozesz.
|