2013-09-22
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| "Jastrzębska 10" 2013 (czytano: 1009 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&action=7&code=11933&bieganie

Pomimo, iż z nastaniem wczesnego, niedzielnego poranka towarzyszył mi tzw. „syndrom dnia poprzedniego”, postanowiłem leczyć się tym czym się zatrułem czyli metodą „na klina” . Nie, wcale nie chodzi mi tu jednak o przysłowiowego „kaca”, choć „głód startowy” nierzadko spotykany wśród biegaczy, można równie dobrze porównać do osoby cierpiącej na niedobór alkoholu we krwi…
Mimo bólu kończyn wszelakich, spowodowanym wczorajszym karkołomnym wyścigiem górskim, postanowiłem przyjąć zaproszenie jednego z współorganizatorów biegu, (a prywatnie mojego serdecznego przyjaciela) Dominika Ząbczyńskiego, na kolejną edycję „Jastrzębskiej 10”. Znając jego zaangażowanie w organizację tego (oraz innych) przedsięwzięcia, miałem gwarancję udanej imprezy sportowej.
W ten sposób doświadczyłem swoistego Déja vu, gdyż sytuacja taka, jak mi się wydaje, przytrafiła mi się także przed rokiem..
Międzynarodowy Bieg Uliczny z okazji 50-lecia Jastrzębia-Zdroju, będący kontynuacją bardzo ciepło przyjętej przez biegaczy zeszłorocznej jego edycji, został rozegrany w niedzielę, 22 września. Atestowana „dziesiątka” ponownie wiodła głównymi ulicami miasta ze startem i metą usytuowaną na stadionie miejskim, który według mojej oceny, stanowi najlepsze miejsce usytuowania linii startu-mety każdych zawodów.
Oprócz możliwości wspólnej rywalizacji na wymagającej trasie, z jej dość trudnym początkiem, na wszystkich zawodników na mecie czekały oryginalne, o niebanalnym kształcie, specjalnie zaprojektowane z tej okazji medale.
Po biegu serwowano ciepły posiłek i to taki „pod biegaczy” czyli porcja makaronu z pikantnym sosem. Na szczęście w pakiecie startowym znalazłem napój izotoniczny, którym złagodziłem nieco pikantną potrawę, a na deser i osłodę znalazł się też baton energetyczny.
Bieg ukończyły 283 osoby w tym 241 mężczyzn i 42 kobiety. Zwyciężył, podobnie jak przed rokiem - Radosław Kłeczek z Gogolina, reprezentujący Asa Team Biegiem Po Zdrowie, z rezultatem 30:07. Początkowo ton rywalizacji nadawał reprezentant Kenii LAGAT Julius Kipron, który jednak nie wytrzymał narzuconego tempa przez naszych reprezentantów – Radosława Kłeczka i Artura Kerna, ostatecznie kończąc wyścig na miejscu trzecim ze stratą 41 sekund do zwycięzcy (30:48). Drugie miejsce wywalczył wspomniany powyżej Artur Kern - Unia Hrubieszów, z wynikiem 30:30.
Wśród kobiet, od samego startu prym wiodły dwie zawodniczki: Węgierka KÁCSER Zita - Benedek-Team oraz Ewa BRYCH-PAJAK - Budowlani Częstochowa.
To właśnie one „rozdawały dziś karty”, a lepsza okazała się w tym „rozdaniu” reprezentantka Węgier - KÁCSER Zita (38,14) , która zwyciężyła z przewagą 17 sekund nad Ewą BRYCH-PAJAK (38,31). Na miejscu trzecim uplasowała się Beata JANDA z Katowic, z rezultatem 40 min i 25 sek.
Jako, że uplasowałem się tuż za zwyciężczynią biegu, wiedziony naturalnym instynktem i wrodzoną kurtuazją wobec pań , podszedłem by uściskać i pogratulować zwycięstwa. Ta jednak wszystkie moje komplementy skwitowała bez słowa, jedynie uśmiechając się uroczo. Pomyślałem wtedy, że „młoda i pewnie nieśmiała”, nie wiedząc wtedy jeszcze, że zapewne zna ona język polski równie biegle jak ja węgierski…
Ale jak to mówią: Lengyel Magyar két jó barát - Polak - Węgier dwa bratanki i wszystko jasne….
Podobnie jak w roku ubiegłym, po zakończeniu sportowych zmagań, nadszedł czas na uroczystą część zakończenia imprezy i nagrodzenia bohaterów dzisiejszej rywalizacji.
Na specjalnej, podwyższonej platformie usytuowanej na płycie stadionu, zostały wręczone nagrody i wyróżnienia dla najlepszych zawodników dzisiejszych zawodów. Super pomysł nagradzania w kategoriach - najlepszy Polak / Polka oraz - najlepszy jastrzębianin / jastrzębianka.
Dobrze, że Organizatorzy promują i doceniają swoich mieszkańców promując tym samym miejscowych sponsorów, którzy tym chętniej wesprą kolejną imprezę z pożytkiem dla wszystkich uczestników. Dowodem na to niech będzie także wręczenie wielu nagród rzeczowych rozlosowanych wśród uczestników biegu, nie licząc wcześniej nagrodzonych najlepszych zawodników, którzy otrzymali nagrody finansowe (w tym za lotną premię na 5 km i za pobicie rekordu trasy).
Zwycięzcy biegu:
1 KŁECZEK Radosław Gogolin Asa Team Biegiem Po Zdrowie 00:30:07
2 KERN Artur Hrubieszów Unia Hrubieszów 00:30:30
3 LAGAT Julius Kiprono Eldoret Benedek-team KEN 00:30:48
1 KÁCSER Zita Debrecen Benedek-team HUN 00:38:14
2 BRYCH-PAJĄK Ewa Czestochowa Budowlani Częstochowa 00:38:31
3 JANDA Beata Katowice Niewymiękacze 00:40:25
W roku 2012 zawody ukończyło 202 zawodników a w 2013 – 283 osoby.
Pomysłodawcami i współorganizatorami „Jastrzębskiej Dziesiątki” są jastrzębscy biegacze: Dominik Ząbczyński , Damian Zawierucha, Kuba Staśkiewicz i Michał Bac.
Podziękowania należą się tym samym od Nas - Biegaczy dla Was - również Biegaczy oraz dla wszystkich osób i instytucji ich wspierających min. dla:
MOSiR Jastrzębie, Urzędu Miasta Jastrzębie-Zdrój (który dofinansował imprezę z budżetu miasta kwotą 3,8 tys. zł), Stowarzyszenia Skyrunning Polska, oraz licznym jastrzębskim Sponsorom, których pomoc zapewniła nam uczestnikom zarówno niezapomnianych wrażeń jak i atrakcyjnych nagród.
Wyjeżdżając z gościnnego Jastrzębia pozostało żywić mi jedynie nadzieję, by w przyszłym roku było mi dane doznać kolejnego takiego Déja vu….
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |