Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [11]  PRZYJAC. [142]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Master Piernik
Pamiętnik internetowy
Bieganie...Miłość...Pasja...Życie


Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania:
65 / 98


2013-05-04

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
V Bieg Majowy (czytano: 561 razy)

 

Dzisiaj wystartowałem w V Biegu Majowym w Lubaniu-miejscowości gdzie znajduję się mój rodzinny dom i zawsze miło tam wracam :)

Dystans 6.7 km, asfalt -4 zawodników w tym dwóch którzy 1 maja we Włocławku "włożyli mi" ok 2 minut na Kujawiaku, no cóż nastawiałem się na 3 miejsce choć obecność bliskich i znajomych sprawiła ze miałem ogromną wolę walki, w końcu byłem u siebie ! ale z tym co do tej pory [po pauzie] zrobiłem w treningu to mogłem pomarzyć :D

Wystartowaliśmy!!!

1 km ok 4 min
2 km ok 3,37 właśnie na tym kilometrze zaatakowałem :)[nie miałem już sił gdybym nie wyszedł na prowadzenie to by, na pewno nie wytrzymał tempa, nie jest to wytłumaczalne ale gdy wyjdę na prowadzenie dostaję wtedy "drugie życie"] choć głowa chciała to nogi nie kręciły się tak jak tego chciałem, mimo to udało się uciec reszcie rywali na jakieś 40-50 m
3-4-5-następne kilometry to już walka z oddechem, mięśniami itd. zrywałem tempo, co jakiś czas oglądałem się za siebie wiedziałem ze za mną są dwaj mocni biegacze,
5,5- na ok 5,5 km zrobiłem 80-100m przebieżkę aby poczuć się jeszcze pewniej-powiększyć przewagę, to jednak kosztowało mnie sporo sił, tempo spadło, doszedł mnie jeden z zawodników, dołączyłem się do niego choć miałem wrażenie ze może mnie wyprzedzić bez problemu i tak też było jednak tym zawodnikiem okazał się mój dobry kolega -Zbigniew Górczyński który pozwolił mi wygrać w mojej rodzinnej miejscowości, za co bardzo mu raz jeszcze dziękuje :D a co najdziwniejsze w ogóle o to nie prosiłem jednak w głębi bardzo zależało mi na wygranej :)
Na końcu wykańczający sprint -jeżeli można w ogóle to tak nazwać :)

Czas 23min57sek śr tempo 3min34sek czyli jest o wiele lepiej niż planowane tempo startowe po Kujawiaku przypomnę ok 3min 48sek :) ale to wola walki sprawiła iż osiągnąłem taki rezultat-psychika to u mnie duży atut, jednak aż do tej pory czuję się oszołomiony, ten bieg kosztował mnie sporo zdrowia...

Przed godziną wróciłem do Bydgoszczy aby móc pospać dłużej przed jutrzejszym startem-sprawdzianem na 10 km. Mam nadzieje ze doładuje się przez noc :) Jestem ciekaw jak się będę czuł i ile nabiegam, właśnie przygotowuję strój na jutrzejszy start, trzymajcie kciuki !

Zdjęcie z 31 Biegu Kujawiaka -prowadzę ! START :D


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
Piotr100
18:20
wwdo
17:49
bobolo500
17:29
bur.an
17:24
Pawel63
17:06
Namor 13
16:49
eldorox
16:11
arek_tg
16:00
biegacz54
16:00
Admin
15:33
gpnowak
15:14
Hari
15:01
mieszek12a
14:58
JolaPe
14:38
Ola*
14:07
młodyorzech
13:58
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |