Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [22]  PRZYJAC. [74]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Jacek Księżyk
Pamiętnik internetowy
A licznik jego cztredzieści i cztery i dalej bije ;-)

Jacek Księżyk
Urodzony: 1968-06-07
Miejsce zamieszkania: Mysłowice
13 / 31


2013-01-05

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Piątek (czytano: 316 razy)



I drogę znalazłem, a raczej udało mi się jej nie zgubić. Jednak bieganie w styczniu, kiedy nie ma śniegu, a tylko szalejący wiatr, nie jest szczytem marzeń. Biegałem dzisiaj bez jakiegoś ściśle określonego planu treningowego. Biegłem dla samej przyjemności biegu, bycia w lesie, obcowania z naturą. Nawet tą wilgotną, szalejącą i wdzierającą się pod ubranie, uderzającą kroplami deszczu po twarzy. Ciemną i nieprzyjazną. Sam na sam ze sobą. W ciszy, choć w towarzystwie szalejącego wiatru. Kiedyś próbowałem biegać z muzyką, ale to mi się jakoś nie łączy. Dla mnie bieg jest wyzwoleniem się i oderwaniem od rzeczywistości. Hałas i natłok obrazów towarzyszą nam na każdym kroku. Więc chwila oddechu od tego wszystkiego dobrze mi robi.
Dzisiaj przebiegłem ok. 12 km. Zadowolony i usatysfakcjonowany. Jednak czytając ile Damian przebiega w tygodniu, mam wrażenie że się bardzo obijam. Ale co mi tam. Jestem z tym szczęśliwy ;-)
Jutro mam wolne, więc pewnie pierwszy raz w tym tygodniu pójdę do lasu za dnia. Jak ja to zniosę ;-)
J.Ksi.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


DamianSz (2013-01-05,10:46): A, ja właśnie w tej chwili miałem biegać na trasie FSM , ale wczorajszy deszcz mnie zniechęcił, bo pewnie tak sporo błota. Idę zaraz potruchtać po swoich leśnych(wyasfaltowanych) ścieżkach.







 Ostatnio zalogowani
Pędziwiatr
03:09
42.195
02:58
jarecky75
02:44
djbutcher
00:08
wd70
00:06
Wojciech
23:03
Namor 13
22:47
benfika
22:06
witul60
21:50
M@rlon
21:45
Endil
21:41
szymk
21:21
mirko10
21:19
tom.ku
21:15
romelos
21:11
kornik
20:58
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |