2009-05-09
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| fatalny dzień (czytano: 205 razy)

wczoraj miałem jeden z gorszych dni, w tym roku, i chyba jeden z najgorszych wogóle. A zacznę od pocz±tku.
Przebudziłem się o 6:23 i było wszystko ok, ponieważ to do¶ć wczesna pora, zwłaszcza jak na kogo¶ kto nie musi wstawać na zajęcia na 8, 9 czy nawet 10, bo zajec nie ma, więc poszedłem spać dalej. Budzik miałem nastawiony na po 7 bo koło 11 byłem umówiony żeby załatwić kilka spraw na mie¶cie i tak też mój budzik zadzwonił. I to była najgorsza pobudka jak± pamietam, ledwie podniosłem głowę ¶wiat mi zawirował. Normalnie wszystko sie kręciło co nie ułatwiało wstanie, przez to kręcenie aż mnie mdliło i my¶lałem że będę musiał szybko udać się do toalety celem niezapaskudzenia pokoju :(. Wymiotować jednak nie wymiotowałem ale w głowie kręciło mi sie okropnie i to przez większo¶ć dnia, a jeszcze od 11 do 15 kręciłem się po mie¶cie :(. Bez ¶niadania i bez humoru :( . Dopiero koło 17-18 zaczeło być lepiej i koło 19 byłem na grillu .
Wszystko troszke mnie zmartiwło bo dzi¶ textilcross a ja wczoraj miałem takie przeboje :(
ehh no ale zawody biegne
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora przedpel (2009-05-09,14:06): To zapewne przez czwartkow± pizze :-) Pawel M (2009-05-10,11:03): zapewne tak Radku ;)
|