2009-02-06
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dobry dzien:) (czytano: 104 razy)

Zaczelo sie mało ciekawie... egzamin z pediatri, porazka straszna, mało umiałem, nauka szla mi fatalnie, o nieszła! dobrze słowo, to i nie spodziewałem sie rewelacji na egzaminie. Egzamin trudny! tak to jest jak czlowiek malo wie .... ale napisałem conieco, moze uda sie zaliczyc:)
Po egzaminie z kolega ruszylem bo miał sprawe do zalatwienia w nysie, a przy okazji może sie uda spotkac z Aneczka.. No i sie udało:) Lubi mnie jeszcze:) i nie mogła mi odmówić spotkania:) Chyba sytuacja sie załagodziła:)
Po powrocie pobiegałem sobie.. trening krotki kolo 40min w tym 30min biegu, robilem podbiegi 10 podbiegow po ok 200, a moze inaczej 10 odcinkow z czego podbieg okolo 100m może mniej. Nie chcialem sie zajechac, bo nie czulem sie do tego.
wieczorem piwko z kolega i jeszcze udalo sie pogadac z druga Ania i tez co nieco wyjasnic:) Jeszcze zostala tzrecia Ania, ale z nia chyba bedzie najcieżej i wlasciwie to nie wiem czy jest jakis sęs?? to jest ciezka sprawa!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |