 | Pamiętnik internetowy Bieganie w miejscach nieoczywistych
Marek Ratyński Urodzony: 1976-07-12 Miejsce zamieszkania: Warszawa
Liczba wpisów - 80
|
| 2026-01-06 | Migawki z 2025 (czytano: 63 razy)
Rok 2025 rozpoczynałem z dużymi ambicjami i sporymi obawami. W planach były dwa maratony na szybkich trasach i ultra na dystansie, którego do tej pory nie biegałem. Jednocześnie 2024 był rokiem, biegowo, trudnym. Po wiosennym „załamaniu” na treningowych ścieżkach byłem namawiany do odpuszczenia wiosennego maratonu. Pobiegłem. Jednak wymarzone tempo (4:15) utrzymywałem tylko przez 10 km...
| | 2025-10-23 | Chicago - kronika spodziewanego bólu (czytano: 296 razy)
Kierowca imieniem Mark, afroamerykanin, świadczący usługi jako kierowca UBER-a, parkuje przy końcowej stacji metra linii czerwonej. Jest 4:55. Za nieco ponad dwadzieścia minut wysiądę na stacji Jackson aby z innymi maratończykami udać się obok Art Museum z bogatą kolekcją, szczególnie impresjonistów ale także Muncha i realistów amerykańskich do Grant Parku. To tutaj, obok Buckingham Fountain znaj...
| | 2025-08-12 | 131 km dookoła Kotliny (czytano: 446 razy)
17 lipca 2025 ruszyłem na trasę moich najdłuższych zawodów.
Biegnąc niemal dobę, choć to już 48 maraton, dowiadujesz się całkiem nowych rzeczy:
-mimo że masz absolutnie dosyć około 30 kilometra jesteś w stanie przemierzyć kolejne sto;
-twój organizm jest tak „zaprogramowany” na wysiłek, że mimo olbrzymiego zmęczenia w ogóle nie odczuwasz potrzeby snu;
-po pokonaniu przeszło 80 km ...
| | 2025-04-17 | Deszczowy Zurich (czytano: 667 razy)
Startujemy z mostu Quaibruck, z jednej strony mając przepływającą przez miasto rzekę Limmat a z drugiej wody naturalnego, polodowcowego Jeziora Zuryskiego...
Ten blog zatytułowałem: „Bieganie w miejscach nieoczywistych” i Zurich jest dla mnie właśnie taką lokalizacją. Wcześniej myśląc o tym mieście wyobrażałem sobie, że jest wiele „ciekawszych”, bardziej atrakcyjnych pu...
| | 2025-01-06 | 2024 - resume (czytano: 1756 razy)
Mój piętnasty „sezon” biegowy zakończyłem z 2974 km „na liczniku”. Od kilkunastu lat biegam w okolicach 3000 km rocznie (z rekordowym, pandemicznym, 2020, kiedy pokonałem 3800 km).Od wielu lat najważniejszymi startami pozostają maratony (i ultramaratony), trzy-cztery rocznie. Uzbierało się ich już 46, w sam raz żeby świętować 50-ty na pięćdziesiąte urodziny.Dlaczego nie wię...
| | 2024-11-25 | Kanapka ze śledzioną czyli Maratona di Palermo (czytano: 2233 razy)
To był już mój 46 bieg maratoński ale kilku rzeczy doświadczyłem po raz pierwszy: 1) miałem dosyć zawodów po niespełna 8 kilometrach rywalizacji, 2)na kilka kilometrów przed metą wyprzedził mnie pacemaker, który powinien znajdować się 5 minut za mną, 3) nigdzie nie widziałem tyle reklam Aperol-a na trasie. Oniemiałem.
Ale, po kolei: maraton w Palermo był ostatnim wydarzeniem biegowym, w którym b...
| | 2024-07-26 | Pierwsza setka (czytano: 2816 razy)
Z nieprzeniknionego mroku wyłania się bielona, murowana kapliczka, lekko przechylona, ze słabo widocznym obrazem wewnątrz kwadratowego wgłębienia. Za chwilę następna. Kieruję światło latarki przed siebie, krzyż, z lewej cichy szum źródełka wewnątrz kaplicy.
Cały czas pod górę, droga krzyżowa na Górę Bardzką skręca w prawo a trasa biegu prowadzi szerokimi schodami ostro w górę, w stronę punktu wid...
| | 2024-05-13 | Niechęć biegania (czytano: 1704 razy)
Tylko przez pierwsze 500 m maratonu w Pradze odczuwałem satysfakcję, że tam jestem. Był to moment wystrzału startera oraz takty „Wełtawy” Bedricha Smetany rozbrzmiewające gromko z głośników. Kiedy kilkutysięczny tłum biegaczy opuścił szeroką ulicę Paryską a następnie Most Czecha i skręcił w lewo entuzjazm minął. Nie wrócił nawet na Moście Karola (3 km).Następne kilometry to było żmudne...
| | 2024-01-02 | Mój 2023 (czytano: 1924 razy)
Minął czternasty rok na biegowych ścieżkach i ulicach. Kiedy przebiegłem pierwszy maraton, w 2010 roku, myślałem, że będzie to jednorazowe „osiągnięcie” a trwa to już tak długo. W ostatnich dwunastu miesiącach pokonałem niemal 3100 km, w tym jeden ultra i dwa, klasyczne maratony, a także osiem biegów na innych dystansach.
Najważniejszymi zadaniami jakie sobie postawiłem było zakwali...
| | 2023-12-07 | Gdańskie ultra (czytano: 2141 razy)
Wybiegam z lasu na przedmieścia Gdyni, osiedle domków jednorodzinnych. Przede mną zawodnik „ordynarnie” idzie po płaskim ! Nie mogę być gorszy. Też sobie pójdę. A co ? Limit mnie nie goni. Tym bardziej, że teraz jest trochę pod górę...
Po raz pierwszy na pomysł startu w Garmin Ultra Race w Gdańsku wpadłem podczas „pandemicznej jesieni” 2020 roku. Szaleńczo szukałem wówczas...
|
ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA
|
|