2014-05-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Teoria względno¶ci wg Mariana Hemara (czytano: 746 razy)

Gdy się ludzi ocenia
Z różnych punktów widzenia --
Ciekawa rzecz, jak się skala
Pewnych warto¶ci zmienia.
Wada staje się cnot±,
A zalet± - głupota.
O przeciwniku - gdy zacny -
Mówimy, że idiota.
O stronniku, gdy trudno
Przyznać nam, że rozs±dny -
Nie powiemy, ze cymbał.
Powiemy: "Z gruntu porz±dny".
Gdy się m±drym człowiekiem
Chlubi wrogi nam obóz -
Stwierdzamy, że "inteligentny"
I dodajemy: "łobuz".
Gdy się w naszym obozie
Łobuz szasta wybitny -
Mówimy: "Twardy człowiek.
Zdolny - mówimy - Sprytny".
Gdy nasz przeciwnik się potknie,
"Zdrajca!" - głosimy krzykiem.
Gdy stronnik zdradzi, stwierdzamy:
"Nie był naszym stronnikiem".
I to nas niesłychanie
Na duchu podtrzymuje,
Że przeciw nam zawsze
Idioci tylko i szuje.
A z nami, wszyscy albo
Roztropni, albo dumni,
Albo z gruntu porz±dni,
Albo bardzo rozumni.
Dziwne, jak punkt widzenia
Automatycznie zmienia
Skalę naszych kryteriów
Uznania czy potępienia.
Gdy my konfiskujemy -
Zasługa to narodowa.
Kiedy nas konfiskuj± -
Gwałc± swobodę słowa.
Kiedy nas zamykaj± -
Tyrani! Despoci! Kaci!
Kiedy my zamykamy -
To¶my furt demokraci.
Kiedy my "Precz!" wrzeszczymy -
To¶my patrioci polscy.
Ci, co "Precz" wrzeszcz± na nas
Wywrotowcy warcholscy.
"Dwa a dwa cztery" u nas -
To dogmat, to teologia.
"Dwa a dwa cztery" u wroga -
Wulgarna demagogia.
Przyznać komu, po męsku,
W sposób najpro¶ciej rozs±dny,
Że choć wróg nasz - rozumny,
Choć przeciwnik - porz±dny,
I walczyć z nim, aż do końca,
do końca ceni±c go szczerze -
Na to nas nie stać. To w naszym
Nie leży charakterze.
Nasza zasada: siebie
Ze wszystkiego rozgrzeszać,
Ale na przeciwniku
Psy - o to samo - wieszać.
****************
Marian Hemar jest jednym z tych polskich literatów, których komuni¶ci (i ich pociotkowie) swoim działaniem chcieli sprowadzić na margines ludzkiej pamięci, a najlepiej do zapomnienia, zamiast nich wstawiaj±c swoje postacie z kręgu poezji i prozy. Odkrywanie Andrzeja Bobkowskiego, Józefa Mackiewicza, Ferdynanda Goetla, Jana Lechonia czy wła¶nie Mariana Hemara - i innych - jest jak odkrywanie, że może istnieć i rzeczywi¶cie istnieje inny ¶wiat i inna Polska, że wcale nie byli¶my i nie musimy być ¶redni i nijacy, w wyniku naszych kompleksów i wciskanego nam poczucia winy czuj±cy się zmuszonymi do bezmy¶lnego papugowania często już nieaktualnej mody.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |