2008-04-10
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Lightowy tydzień (czytano: 123 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: www.maratondebno.pl

Ostatni tydzień przez Dębnem traktuję ulgowo. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Dębno to tylko pretekst żeby odpu¶cicić intensywny ostatnio trening pod RzeĽnika. Organizm się broni przed kilometrami, ostatnio w formie lekkiego przeziębienia. Wczoraj wieczorem było przyjemnie i ciepło, koło 13 stopni. Pobiegłem w krótkim rękawie i cienkich leginsach. Ale zgaga mnie paliła okrutna i katar dokuczał. Do tego ostatnio pogoda jest bardzo zmienna, a towarzysz±ce temu zmiany ci¶nienia oznaczaj± dla mnie bóle głowy. Za nimi idzie zły humor, agresja, deprecha. Przejdzie.
Wczoraj w czasie brutto (z postojami i ćwiczeniami) 1:33 nabiegałem tak na oko ze 14 km. Puls chyba ani razy nie przekroczł 125, nawet na szczycie podbiegu. Było 8 żwirowych pętelek i jedna duża góra, w sumie ze 150 m deniwelacji. Raczej teraz podbiegi i zbiegi odpuszczam, ze względu na maraton w niedzielę. Szara oczywi¶cie towarzyszyła mi luzem. A dzi¶ do roboty mimo deszczu rowerkiem, podobnie jak wczoraj.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |