Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [5]  PRZYJAC. [110]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
żiżi
Pamiętnik internetowy
Zmień swoje życie na lepsze :)

Angelina Woyczyńska
Urodzony: 19..-09-17
Miejsce zamieszkania: Leszno
327 / 369


2016-12-11

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Zjadłabym śnieg... (czytano: 552 razy)

 

..tak mi się chciało pić.

Waligóra run cross....to ten bieg upatrzyłam sobie na przyszły rok,ale dopiero na wrzesień.Na stronie biegu znalazłam informację,że organizatorzy,miłośnicy tego biegu rozpoczęli cykl biegów treningowych po trasie tego wyżej wymienionego wydarzenia.Waligóra Run cross to bieg na dystansie ultra 53 km oraz mniejszym 25 km.Dystans ultra podzielili na 4 etapy ,które będą rozgrywane zimą i wiosną.Treningi odbywają się raz w miesiącu.
Jak coś ułożę sobie w tej mojej główce to potem dążę do realizacji tego...marzenia?zachcianki?Udało mi się namówić moją połówkę*.....sobota nie należy do najłatwiejszych dni w mojej pracy,wychodziłam z niej po 23,byłam tak nakręcona a zarazem zmęczona,że nie mogłam usnąć...5 rano pobudka.Można by się popukać w czółko po co tyle kilometrów jechać na jakieś 12 km bieganie,ale ja uważam,że warto inwestować w swoją duszę..taki wyjazd dla mnie jest oderwaniem od tego pośpiechu,nagonki przedświątecznej...
Na miejscu zastał nas śnieg,ziąb,wiatr ogólnie nieprzyjemna aura..ale to wszystko miało nam zrekompensować spotkanie z sympatycznymi ludzmi no i trasa....mega trasa.
Co mówili podchodzący do nas biegacze?straszyli nas ...dosłownie.Myślę sobie takich to ja już słyszałam a potem co się okazywało,że wcale nie było tak ciężko jak opowiadali...miałam się zdziwić.Nikt nie był pominięty ,potworzyły się grupy dla tych,którzy szybciej biegają,ale była też i szansa dla tych,którzy chcieli,ale nie mieli tak dużego doświadczenia w bieganiu.Ruszyliśmy-początek tak jak wszędzie raz z górki raz lekko pod górę,śnieg mokry-niestety zapowiadało w najbliższym czasie mokre obuwie,w powietrzu mgła to z kolei wróżyło mokre ciuchy,ale miałam już malutkie doświadczenie z wizyt w górach w taką pogodę więc byłam zabezpieczona suchymi ciuszkami na przebranie.Jak to w górach jak się zaczęło pod górkę to większość szła a nie biegła,już pierwsza ściana lekko mnie przytkała i zaznaczyła się odbijając się na moich łydkach.Było ciężko,ale endorfiny już szalały i podobało mi się.Mniej więcej za połową po stromym zbiegu(czego bardzo nie lubię w bieganiu górskim)wybiegając na prostą(tak czasami biegło się po płaskich ścieżkach)stwierdziłam,że nagle odechciało mi się biegania po górach i chyba się odkochałam...ale to tylko moment,taka chwila...a zabawa dopiero miała się zacząć....zbiegając na 9 km (gdzie wcześniej na 3km wbiegaliśmy tą samą trasą)myślę sobie :to już prawie koniec ,raptem 3 kilometry do "mety",nie było ,aż tak strasznie....a tu nagły skręt w lewo ..mhm czyli nie biegniemy jeszcze do domu(aaaaaa!!!!!)kurcze zaczęło się pod górę,podbieg długi, ale skromny..tylko to co zobaczyłam na 10 km zamurowało mnie ...całe 2 kilometry wspinania się (dosłownie)na sam szczyt,takiej ściany to chyba jeszcze nie widziałam...to tam zapragnęłam picia,miałam ochotę na pepsi..na cokolwiek nawet przeszła mi myśl,że za chwile zgarnę śnieg i go zjem,takie miałam pragnienie...a końca nie było widać...gdy wreszcie dotarliśmy do ścieżki okazało się ,że to nie koniec podchodzenia-masz babo co chciałaś:))).Zbiegi nie były wcale lżejsze,były bardzo strome ,niebezpieczne...moje nóżki zaliczyły 13 kilometrową trasę z Andrzejówki następnie Sokołowsko, Stożek Wielki, Bukowiec, Andrzejówka.
Mogę przyznać,że straszyli nas potrzebnie,było dokładnie tak jak mówili.Świetnie się bawiłam,poznałam mnóstwo miłych ludzi,w czasie biegu miałam mnóstwo wątpliwości czy ja faktycznie zdaję sobie sprawę z biegania ultra po górach....ale czy jeżeli nie spróbuję to jak się przekonam???
W styczniu kolejna wyprawa-nie odstraszył mnie ten najtrudniejszy etap:)

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Jarek42 (2016-12-12,07:14): Chciałbym przebiec ultra, ale znad morza jest trochę daleko.
Jarek42 (2016-12-12,07:17): Ultra górskie oczywiście.
snipster (2016-12-12,11:43): Brawo Żiżi :)
paulo (2016-12-12,12:19): inwestowanie w duszę też jest fajne :)
żiżi (2016-12-14,12:47): Jarek ja też uważam,że mam wszędzie za daleko:)
żiżi (2016-12-14,12:48): Paulo właśnie bieganie mi w tym pomaga:))







 Ostatnio zalogowani
stanlej
03:48
Lektor443
03:40
plomyk20
02:21
Andrea
00:07
Yazomb
23:36
radosc
23:19
rogul
23:00
stawmar
22:39
jacek50
22:26
Hari
21:58
benfika
21:46
soniksoniks
21:43
janusz9876543213
21:25
Raffaello conti
21:04
szyper
20:52
bogaw
20:44
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |