Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [1]  PRZYJAC. [17]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
szczupak50
Pamiętnik internetowy
korespondent biegowy

Arkadiusz Szczupaczyński
Urodzony: 1963-12-15
Miejsce zamieszkania: GRYFICE
27 / 65


2016-11-11

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
1 Bieg Niepodległości Poznań. (czytano: 591 razy)

 

Zwykle zaliczam bieg niepodległości w Goleniowie razem z dużą ekipę z Rungryfu, ale tym razem od pierwszego wejrzenia urzekł mnie obiecany, prześliczny medal.Poza tym,w Poznaniu zawsze świetna organizacja, a i lokum u syna darmo.Mój sparing Łukasz też nabrał ochoty i w przeddzień wieczorem zameldowaliśmy się na targach w biurze zawodów.Tu przebiegło wszystko sprawnie,nawet można było wybrać kolor koszulki - obaj wzięliśmy czerwone,aby tworzyć na starcie czerwoną część naszej flagi,która zapowiadała się imponująco,wszakże zapłaciło za bieg 10 000 biegowych patriotów.
Rano temperatura poniżej zera.Ubieram się na długo i do worka zgarniam ciepłe rzeczy na po biegu.Już wysiadwszy z autobusu spotykam tabuny biegaczy na dworcu pkp,którzy przyszli tu do toalety.Na targach,ogonki do toalety liczyły po kilkadziesiąt osób.Do biura zawodów długie kolejki.Każdy musiał odstać po pakiet ,a później po koszulkę.Po zawodach spotkałem tutaj Mateusza ze Szczecina,którego pociąg spóźnił się 40 min.Nie dostał zamówionego rozmiaru koszulki - na otarcie łez damska S.Czerwone koszulki były zbyt krótkie, na co narzekali wysocy biegacze.W krótkiej kolejce do depozytu poprosiłem nieznajomą biegaczkę o namalowanie mi biało-czerwonych flag na policzkach (serdeczne dzięki).Rozgrzewka z powodu zimna na hali. Biegającego mnie wypatrzyli krajanie z Gryfic i wspólna fotka od ręki na facebooka (nie mojego - dotychczas skutecznie nie posiadam).Opatulony w folię termiczną , przeciągając wyjście zmierzam do startu.Chociaż organizatorzy przewidzieli strefy startowe to nikt nie pilnuje wejść i większość ustawia się jak chce, czyli z przodu, jak gdyby organizatorzy sądzili ,że robią zawody za naszą zachodnią granicą.Z tworzenia flagi tez nici - na wezwanie komentatora aby kolory przemieściły się na stosowne strony odzew nikły, a zdarzały się również osoby bez stosownych koszulek (nie każdy czyta z uwagą regulamin , a w biurze nie przypominano o tym).Jeszcze wczoraj zauważyłem brak zegarka, dobrze, że nie zamierzam bić życiówki,ale trzeba będzie znaleźć kogoś z czasem.Start i biegniemy.Pierwszy kilometr przegapiłem, dalej kilometry oznaczone jak trzeba.Obok siebie zauważyłem biegacza z zegarkiem, jak zwykle trochę za szybko zacząłem.Kolega debiutował na dyszkę,okazał się 16 letnim triatlonistą z Kalisza i koledzy powiedzieli mu, że powinien pobiec poniżej 40 min.(daj Boże zdrowie za taki debiut).Na razie biegniemy razem, dla mnie na razie za szybko,ale to on pilnuje zegarka i na 4 km tracimy 30 s.
Przyspieszamy trochę, biegnie mi się b. dobrze ,chociaż wiem ,że wynik kolegi nie będzie aż tak rewelacyjny, bo na 6 km tracimy już 1,5 min.Do ósmego km biegniemy razem.Kolega z Kalisza ma więcej sił i rozstajemy się (ostatecznie uzyskał 42 min.- jeśli będziesz to czytał Kuba to gratulacje i dzięki za wspólne 7 km). Trasa trochę pofałdowana czego nie było widać na wcześniej oglądanym filmie.Na ostatnim kilometrze dłuższy podbieg przed zamkiem,na którym przyspieszam i ostatni zakręt po którym mam jeszcze siły na finisz.Niestety meta nieoczekiwanie jest tuż zaa zakrętem i nim zdążyłem się rozpędzić - konie biegu 42:35 (pewien niedosyt,ale nie najgorzej).Za metą odbieram wodę (na trasie brak), rogal świętomarciński i ten przecudnej urody medal(dwudziestokilkucentymetrowy ozdobny mieczyk).Niestety po chwili jestem mokry,ziąb nadal, nie ma foli termicznych ani nic gorącego więc szybko ewakuuję się do depozytów. Pryszniców też brak, ale o tym wiedziałem już z regulaminu.Wracam jeszcze na metę, ale tu chaos kompletny nic nie widać przez tłumy biegaczy, więc zmywam się do domu.Na fejsie ludzie wylewają żale, że nie starczyło rogali i medali dla wszystkich, a niektórzy przez zator za metą nie mogli wbiec na nią.Na mecie zameldowało się niecałe 9 tys. zawodników ,więc dzwi trochę ten deficyt dóbr. Organizacyjnie niestety duże rozczarowanie.
Zaczynam doceniać zachodniopomorskie biegi. Z plusów tylko medal i jednopętlowa urozmaicona trasa (poznańscy kibice niestety też zawiedli).

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
kmajna
02:32
Ziuju
01:51
jakub738
00:50
RobertG10
00:46
przemek300
23:54
mk13
23:07
robert77g
23:01
przemcio33
22:59
wieslaw44
22:29
p.1
22:25
miras
22:02
piotrek53
22:00
Andrzej_777
21:51
Januszz
21:49
Waldek
21:47
saul
21:41
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |