2016-11-04
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Kuper. (czytano: 429 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: https://www.youtube.com/watch?v=GKSRyLdjsPA&spfreload=10

Skoro dokumentacja, to wszystkiego i do porz±dku.
Zrobiłam test Coopera.
Wypada wiedzieć, gdzie się stoi... biegnie.
Zaczęłam mocno i dopiero informacja, że biegnę 4min/km mnie otrzeĽwiła. Spokorniałam i zwolniłam. 12 minut to niby nie dużo, ale bieg na 50m też nie.... Pomimo racjonalnego zachowania i ostrej walki, dwa razy przeszłam na kilka kroków do marszu. To już Ľle.
Wynik?
2100m, sam ¶rodeczek przedziału z napisem "¶rednio". Cóż, po roku niebiegania wcale nie jest Ľle. Wiem już gdzie jestem, wiem ile pracy przede mn±.
PóĽniej w domu wgapiam się znowu w ten wynik.
Co¶ mnie tknęło i sięgam do ksi±żki z międzyczasami.
Gdybym chciała złamać 4h, to musiałabym z tym tempem, które po 12" nieĽle mnie przeczołgało, zasuwać przez minut 239......
Na chwilę zw±tpiłam, czy to w ogóle będzie kiedykolwiek w moim zasięgu. A póĽniej podniosłam tyłek z kanapy pewna tego, że jest tylko jeden sposób, by się o tym przekonać.
Autor zablokował możliwo¶ć komentowania swojego Bloga |