Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [18]  PRZYJAC. [279]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Tr
Pamiętnik internetowy
Biegam, więc żyję.

I W
Urodzony: --
Miejsce zamieszkania:
449 / 483


2015-03-02

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
CT (czytano: 798 razy)



Progres jest. Niewielki ale jednak. Ja to jednak durna jestem i spodziewałam się Bóg wie czego. A przecież doskonale wiem z jakiego pułapu startowałam. To był poziom -3. Dopiero zaczynam wystawiać pysk na parter, oczy mi dopiero wystają a ja już bym chciała pływać.. Tymczasem orka dopiero przede mną.

Pobiegłam w Katowicach. Przed startem byłam jak ten ślepy koń przed Pardubicką: nie widziałam przeszkód. Na mecie byłam po prostu wyprana z sił, jak rasowy koń po Pardubickiej. Na gębie to bardziej chyba przypominałam Tyską Sinicę niż Truskawę. Myślałam w ogóle, że przepona mi pękła kiedy miłam linię mety. A Garmin twardziel, śmierdziel pokazał mi tylko 49" szybciej niż przy ostatnim biegu. Byłam rozczarowana. Co tu kryć, choć nie mam pojęcia czemu. Ostatnie dwa kilosy co rusz musiałam zrobić przystaneczek. Taki malutki, żeby oddech złapać. Kogo wyprzedziłam mógł z radością pokazać mi plecy i pomyśleć "debilka, trzeba mierzyć siły na zamiary". No nie wiem.. może troszkę przesadzam z tym zmęczeniem ale lekko nie było. To pewne.

No nic. Orzemy dalej. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Chciałabym życiówkę. Wiadomo. Ale tak naprawdę to chcę po prostu biegać na swoim zwykłym, że tak powiem: podstawowym levelu. Tak po prostu. Boże.. jak ja za tym tęsknię. Jak ja nienawidzę tego średniego tempa 6.32... o rozbieganiach już nawet nie wspomnę.. Ech.. :((

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


snipster (2015-03-02,19:51): e dobrze było, skoro końcówkę odcinało, to znaczy dobre przetarcie nastąpiło :) na pewno to zaprocentuje w niedługim czasie. Pamiętaj - dobra karma to podstawa :)
osasuna (2015-03-02,20:41): Iza mnie uczono jednego. Najpierw jest orka, później siew, a na końcu zbiory :) niczym się nie przejmować :) i trenować dalej
DamianSz (2015-03-02,21:07): Jeżeli mogę Ci coś doradzić, to najlepiej w takich ciężkich chwilach gdy ma się dosyć tej charuwy i szatan podszeptuje "po co Ci to ? " najlepiej wtedy wyobrażać sobie jak to będzie pieknie w biec na metę z nową życióweczką pozostawiając w tyle kiedyś nieosiągalne rywalki ;-)
tytus :) (2015-03-02,21:09): osauna, a gdzie nawożenie?
osasuna (2015-03-02,21:56): tytus to jest uprawa eko nie nawozimy :)
Tr (2015-03-02,22:32): Karma, karma, karma i będę gruba jak wieprz. ;) Wiem, że masz rację Piotrek. To znaczy z tą karmą i przetarciem pewnie też. Tylko ja widzę, że czas mi się kończy, a biegam jak biegałam. Może za mało się przykładam do treningów? Może coś gdzieś odpuszczam? Nie wiem. W każdym razie mam zamiar jeszcze sumienniej korzystać z planu. :)
Tr (2015-03-02,22:33): No jasne, nie mogę zawieść trenerki. :)
Tr (2015-03-02,22:34): Oj tak Damku! Ja mam oskarowy film z mety! Tylko do dupy biegam. I głowa do dupy. Generalnie to u mnie najczęściej łeb nie biega. :)Dzięki w każdym razie za przypomnienie. Cza jeszcze częściej wyświetlać ten film i nauczyć się roli na pamięć. :)
Tr (2015-03-02,22:35): Jak to uprawa ekologiczna, to mimo, że na rolnictwie się nie znam nawiozłabym to jednak gnojem.. Tak mi się wydaje. ;)
osasuna (2015-03-03,06:33): Iza "truskawki" podsypywane gnojem nie są zbyt apetyczne wiem coś o tym :) Tobie potrzeba tylko uwierzenia we własne możliwości i nie użalania się małymi niepowodzeniami. Tak więc dupa w troki i trenować :)
paulo (2015-03-03,08:17): Izo, w sumie to się czały czas śmiałem czytajac Twojego bloga :) Dlaczego? Ano dlatego, że masz taki dystans do siebie :) Super. Bardzo mi sie tacy ludzie podobają :) Pozdrawiam. P.s. trzymam kciuki za mały progresik :)
Tr (2015-03-03,10:11): Ha Maćku! Trochę wcześnie będę musiała dojrzeć bo na początku maja. Ale to jeszcze czas rzeczywiście. :)
Rufi (2015-03-03,10:13): No ładnie jak Ty sobie na końcówce przystawałaś to ile chciałaś lepiej pobiec? :-) Przecież to dopiero pierwszy start dziewczyno. Jeszcze ten śmierdziel Ci lepsze czasy pokaże :-)
Tr (2015-03-03,10:13): W kwestii usuwania komentarzy. Właśnie zniknęłam komentarz Maćka.
Rufi (2015-03-03,10:14): "Twardziel, śmierdziel" - padłam ze śmiechu :-)))))
Rufi (2015-03-03,10:14): Aha, i pamiętaj, że do biegania trzeba mieć charakter i tego też się uczysz.
Tr (2015-03-03,10:14): O! Byłam w Trokach Mariusz.! Piękne miejsce. :)
Tr (2015-03-03,10:15): Dziękuję Ci Paulo z całego serca. :)
Tr (2015-03-03,10:18): Z tym charakterem to wiesz jak u mnie jest. A stawać musiałam bo bym zeszła śmiertelnie Ela. Z tą przepona to wcale nie żart. :) No ale dobra. Zapominam co było, nie myślę co ma być. Robota czeka i tyle.
Tr (2015-03-03,10:19): No i kurde niech spróbuje nie pokazać. Wyślę Ci potem mój historyczny zapis. W maju musi być lepiej!! :))
Rufi (2015-03-03,10:26): Generalnie jeśli ktoś kiepsko znosi pierwsze starty to lepiej tego nie robić. Ja sama wolę chyba startować dopiero jeśli forma bliska jest docelowej. A Ty byłaś totalnym mułem Iza i nagle chcesz biegać szybko. Przecież maratony a tym bardziej jakieś tam katorżniki bieszczadzkie totalnie zmulają. Ja sama mam wrażenie że od czasu jak pobiegłam pierwszy raz maraton moja szybkośc zaginęła bezpowrotnie. Organizm musi się przestawić. Potrzebuje na to czasu. Ty tak naprawdę jeszcze interwałów pod szybkośc nie robiłaś. Zaczniesz robić jak kolejna chora Bochnia się skończy :-)
Tr (2015-03-03,10:34): No wreszcie normalny komentarz. :))) Bochnia zaraz będzie historią i biorę się do roboty. Będzie dobrze Ela. A jak będzie dobrze to sobie permanentnym pisakiem wymaluje zyciówke na czole i walne takie zdjęcie na fejsa. :)
Tr (2015-03-03,10:36): Ale powiem Ci, że jednak trochę szybciej mogłam pobiec... Leniwa dupa. :))
osasuna (2015-03-03,10:59): I teraz wiadomo dlaczego był słaby wynik :)
osasuna (2015-03-03,11:07): I teraz wiadomo dlaczego był słaby wynik :)
Rufi (2015-03-03,11:31): Dobry pomysł. Może lepiej komenty pisać podwójnie, bo Iza usunie, to chociaż jeden zostanie :-)))))
osasuna (2015-03-03,11:59): ja jej usunąłem jeden komentarz, więc jakby usunęła mój jeden dla równowagi to drugi pozostanie :) choć w rzeczywistości nie wiem dlaczego pojawiły się dwa
Tr (2015-03-03,14:08): Leję Ela. :)))) Coś w tym jest. :)
(2015-03-03,20:48): 6 tygodni regularnych treningów, i progres bedzie. Gdzie Ci sie tak spieszy?
Tr (2015-03-03,21:01): No do zyciowka, no nie? Wiesz jak dawno nie oglądałam czegoś takiego? ;)
Joseph (2015-03-03,22:38): Ora et Labora et Odpoczynkora - i będzie dobrze ;)
Tr (2015-03-03,23:54): Zgadza się! :))
dario_7 (2015-03-04,09:29): Życiówki przychodzą z wiekiem. Wiem coś o tym... Aż przypomniał mi się finisz z pamiętnego Nocnego Biegu Bachusa, kiedy to kibicujący kolega wydarł się na mnie: "Wyciągnij nogi! Wyciągnij nogi!!!"... :D
Tr (2015-03-04,13:44): Oj Dario, bo jak się biega to nogi muszą wystawać z d. a nie z plecaka! :) Co do tych życiówek to dla mnie nadal jest wzorem i pamiętam Twój niedawny rok, kiedy kosiłeś co chciałeś. Po sporym czasie chudym. Bez Twojego przykładu ciężko by mi dzisiaj było wychodzić na treningi. :)
żiżi (2015-03-05,11:39): NO czekałam na ten wpis..ale nie myślałam,ze aż takim pesymizmem mi tu zajedzie.Po pierwsze trener ma zawsze rację i trzeba go słuchać,po drugie :trener ma rację a po trzecie trener ma zawsze rację:))).Głowa do góry przyjdą inne formy treningu,odstawisz "zamulacze" (długodystansowe i męczące biegi) i zaraz pojawi się szybkość,tylko niestety wiem,że bedzie to okupione wieloma treningami,które niekoniecznie polubisz.
Tr (2015-03-05,18:58): Nie mogę się z Tobą nie zgodzić. Trener, zwałszcza jeśli to Ela, ma rację bez dwóch zdań. To wiadomo. Co do reszty też masz rację. OStatnie zawody z serii tych co lubię to Bochnia. A potem praca do maja. Niewiele czasu zostało ale wierzę, że pójdzie dobrze. Musi. :)
żiżi (2015-03-06,13:18): No to tym bardziej muszę Cię "zmobilizować" bo też mam sprawdzian w maju-a więc bierzmy się za robotę!
Tr (2015-03-08,17:58): Tak jest! :)
kokrobite (2015-03-18,03:15): Krok po kroczku... U mnie jest tak samo.
Marfackib (2015-03-23,11:41): Iza, powolutku byle do przodu. Nie zaglądałem na te strony pewnie z 3 tygodnie, nadrabiam właśnie zaległości w lekturze moich ulubionych blogowiczek (...ców), a może blogerek :-))) Pozdrawiam :-))







 Ostatnio zalogowani
entony52
19:58
2P
19:45
Januszz
19:45
romelos
19:38
Piotr100
19:35
42.195
19:32
kmajna
19:11
szopinho
19:10
bogaw
19:10
rezerwa
19:03
patryktherunner
18:52
maniek66
18:41
Wojciech
18:28
Falko
17:58
miro2511
17:57
maste
17:55
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |