Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [18]  PRZYJAC. [279]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Tr
Pamiętnik internetowy
Biegam, więc żyję.

I W
Urodzony: --
Miejsce zamieszkania:
443 / 483


2014-10-13

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
I znów Poniwiec :) (czytano: 682 razy)



Wczoraj pierwszy raz po bardzo długim czasie byłam na Poniwcu. Nie ma w tym nic dziwnego. Odkąd zamknięto orczyk, nie miałam tam w sumie po co jeździć. Poniwiec to po prostu najlepsza góra zjazdowa w Beskidach.. no może zaraz po Bieńkuli. Ale szczerze mówiąc ta druga fajna jest tylko tylko na samej górze, a Poniwiec trzyma poziom od góry do dołu. To oczywiście moje bardzo subiektywne zdanie, bo ja uwielbiam jeździć na Poniwcu. :)

Wracając do tematu, byłam i przeżyłam lekki szok. Zmieniło się tam wszystko. Począwszy od hotelu, poprzez wyciąg aż do samej trasy. Hotel szału nie robi ale z pewnością wygląda dużo korzystniej niż kiedyś. Wyciąg.. mój Boże. Pojechaliśmy z Łysym do góry i rzeczywiście jest komfortowo. Nic nie skrzypi, nie buja na podporach a zimą będzie ciepło w dupę bo kanapki wyściełane. Trochę wolno toto jeździ, ale być może dlatego, ze na razie nastawienie jest na turystę pieszego, podziwiającego widoki. Zimą może się to zmienić. Krótko mówiąc wyciąg pachnący nowością, naoliwiony jak trzeba, wysoki do nieba (noooo… podpory naprawdę mają niezły wzrost i u mnie jak zwykle włączył się stresie), błyszczący i prawie ze złota. Jest fajny. Do tego trasa jakby się nieco zmieniła. Chyba zniknął gdzieś garb, na którym zawsze odpoczywały grupki narciarzy, zanim zdecydowały się ruszyć na ostatni odcinek trasy. Taki jakiś wyprasowany zrobił się ten Poniwiec. Estetycznie na pewno zyskał ale dla mnie zniknął klimat.

Kochałam Poniwiec za to, że tam prawie pusto było. Za to, że trzeba było zostawić auto na parkingu i korzystać z busa. Czasami darmowego, a czasmi nie. Kochałam tę górę za to, że miała tego garba, bo ja nigdy nie musiałam tam stać. Kochałąm ją wreszcie za śmierdzącą restaurację i za ten cholerny orczyk, który notorycznie się psuł. Wyciąg stary, milion razy naprawiany a mnie nigdy to nie wkurzało. Raczej bawiło i rozczulało. Ot, taki niby staruszek a wciąż dawał radę. I teraz to wszystko zniknęło. Nie ma i nie będzie. Nawet parkingi się tam porobiły i będzie można swobodnie zostawić samochód… Ech.. starzeję się, przyzwyczajam się i boli kiedy nadchodzą zmiany. Ale te zmiany musiały nadejść i ja to wiem, ale cóż z tego? Oczywiście i tak, nadal będę tam jeździła, bo żadna inna górka w Beskidach Poniwcowi nie podskoczy ale będę tęskniła za tym starym..

Czy ktoś wie, po kiego czorta umieszczono tę gwiazdę „betlejemską” na samych szczycie? To ma być ładne czy funkcjonalne, czy co to w ogóle u diabła jest?? :)

A cały wpis dlatego, że strasznie już zatęskniłam za nartami. Na szczęście za jakieś dwa czy tam trzy tygodnie listopad i może się okazać, że narty trzeba będzie znieść ze strychu już za chwileczkę. Czekam.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Rufi (2014-10-13,15:34): "na którym zawsze odpoczywały grupki narciarzy, zanim zdecydowały się ruszyć na ostatni odcinek trasy" - to mnie rozwaliło :-). Przecież ta cała góra to ostatni odcinek trasy :-). Ja wyruszam na nartki dokładnie za 2 miesiące :-)
Tr (2014-10-13,16:23): No wiem, wiem. Arystokracja w Polsce nie jeździ. Ale zapewniam Cię Eluś, że Poniwiec idzie poczuć w czwóreczkach. :)
DamianSz (2014-10-13,18:36): W biegsałem niedawno na Poniwiec i też zaskoczyła mnie ta gwiazda na szczycie. Ale mnie jakoś nie skojarzyła się z Betlejemską tylko z radziecką :-) Ja w sobotę byłem z Ireną w Istebnej. Tam również sporo zmian i nowości, ale raczej chyba na plus. Sprawdzę to jak śnieg spadnie.
Tr (2014-10-13,19:24): W Istebnej tylko latały.Czas by było sprawdzić tamtejsze trasy, tym bardziej, że jak mówisz tez się pozmieniało. Ruszyło się co nieco w Beskidach. :-)
Tr (2014-10-13,19:27): Chociaż nie! Chyba jednak raz byłam ale dawno. Tym bardziej trzeba więc obadać. :-)
snipster (2014-10-13,19:57): nie wiem czemu, ale słowo "Poniwiec" kojarzy mi się z "leniwiec" :))
(2014-10-13,20:15): a ta gwiazda to świeci, czy jak? zdjęcia nie wrzuciłaś ;-)
Tr (2014-10-14,08:56): Poniwiec - Leniwiec. Dobre. :)))
Tr (2014-10-14,08:58): A no nie wrzuciłam, bo nie zrobiłam. Zatkało mnie po prostu. Ale całkiem możliwe, zę ona świeci. Teraz jak sobie pomyślę, to w środku było coś jakby reflektory. No cóż.. Obadamy w sezonie. :)
żiżi (2014-10-15,15:35): Ja stęskniłam się za śniegiem,ale ciiiii bo mnie mąż udusi:)))
=Andrzej= (2014-10-21,01:05): A ja mam wypasione narty które stoją już od paru lat(chyba czterech) w garażu..."za stary już jestem" kolana nie te co były! Chętnie oddam "w dobre ręce" :)







 Ostatnio zalogowani
Andrea
20:45
rotka
20:18
seba1
20:11
Piotr100
20:04
uro69
20:02
maste
19:48
scorpius
19:30
bladejm
19:24
mikeg
19:23
Admin
19:22
Raffaello conti
19:22
saul
19:20
GrandF
19:05
maur68
19:03
robert77g
18:57
JolaPe
18:48
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |