2014-09-25
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Regulamin to po prostu regulamin? :) (czytano: 914 razy)

Żeby odbyło się cokolwiek, musi do tego cokolwiek powstać regulamin. No tak już jest, koniec, kropka. Jak regulamin wygląda każdy wie, że o jego zawartości nawet nie wspomnę. Tak z grubsza oczywiście każdy wie. Regulamin to po prostu rzecz święta i przeraźliwie nudna. No po prostu nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Od czytania regulaminu imprezy np. biegowej, nudniejsze może być tylko czytanie instrukcji obsługi czegoś. Flaki się człowiekowi przewracają ale czyta, bo to jest w jego interesie. No dobra.. przesadziłam.
Zazwyczaj nie czyta ani jednego ani drugiego, bo jak już pisałam, z tychże utworów literackich zionie nudą na odległość. Człowiek nie czyta a potem zadaje fajne pytania na forum, choć to się chyba nieco zmieniło w ostatnim czasie. W sumie nie bardzo jestem teraz w temacie, bo forów nie czytam, ale drzewiej tak właśnie bywało. Pojawiały się pytania, na które odpowiedzi można było znaleźć w regulaminie.
Jakby tak wziąć pierwszy z brzegu regulamin biegowy to można by właściwie reszty już nie czytać. Wszystkie są bardzo podobne do siebie. Każdy bieg oczywista propaguje bieganie, jako najprostszą formę ruchu, regulamin mówi gdzie i której mamy być, żeby się zweryfikować, o której jest start, podaje odległość, czy jest atest czy nie ( i broń Boże przy ateście, żeby garmin pokazał co innego!), jakie nagrody i dla kogo, czy są szatnie, depozyty, żarciucho, koszulki, spanie itd. Można by tego nie czytać, gdyby nie fakt, że wszystkie biegi mają swoje określone miejsce, przypisane są do kalendarza i różnią się wysokością wpisowego. No.. może nieco inne są regulaminy biegów górskich, te naprawdę lepiej przeczytać dla własnego i innych bezpieczeństwa ale między sobą to one też różnią się drobiazgami.
I tu wreszcie dochodzę do sedna. Regulamin o którym myślę jest dokładnie taki jak cała reszta ale jednak jest inny. Ba! Jest to pierwszy w świecie regulamin, który rozwalił mnie tak bardzo, że poczułam się absolutnie zachęcona do wystartowania w biegu! Mimo, że odbywał się dwa dni przed świętami, czyli wtedy kiedy każda przyzwoita kobieta wyrywa sobie resztki włosów z głowy, w przedświątecznym szale. Twórcą tego regulaminu był Andrzej Toman a impreza to Bieg po Moczkę i Makówki w Czerwionce-Leszczynach. Impreza świetna ale o tym już pisałam więc tym razem nie będę się rozwodzić. A dlaczego w ogóle wspominam? A no dlatego, że niedawno ukazał się nowy regulamin trzeciej już edycji tego biegu i o ile fanką biegu byłam od samego początku to teraz jeszcze doszedł do tego regulamin. Niby nic takiego, regulamin jak regulamin, ale jakimż to językiem jest napisane! Zachęcam do lektury a może i do biegu. Nie wiem czy nie strzelam sobie właśnie w stopę, bo nie pamiętam czy już jestem zapisana czy nie, no ale kto nie ryzykuje ten nie jedzie.
REGULAMIN
III BIEGU PO MOCZKA I MAKOWKI
KAMRACKI BIEG WIGILIJNY Z LUXTORPEDOM
1.Po jakigo pierona momy lotać:
•
coby wiyncy ludzi lotało,•
chcymy pokozać jak piyknie je w Czerwionce–Leszczynach i na okolicznych hołdach
•
Luxtorpeda też się chce pokozać•no i żeby spolić trocha sadła przed Wilijom i Świyntami
2.Kto go robi
Bieg robi dlo Wos Stowarzyszyni Grupa Biegowo LUXTORPEDA (taki gibki cug) ze Czerwionki
3.Kaj i kiedy Sztartujymy i kończymy we Szkole Podstawowej w Stanowicach na Szkolnej 7, gynał w same połednie w ostatnio sobota przed Wilijom.
4. Trasa
Do przelecynio je 10 km (tak na oko) po drogach, chodnikach i drogach polnych po Stanowicach. Bez przikopy lotać nie bydziecie ale za rowno też nie bydzie. Dejcie se pozór, bo
może być ślizgawica i zumiynta, cobyście se krzywdy przed Świyntami nie zrobiyli!!
5.Jako to bydzie Łod 10:00 do 11:15 możecie się zapisywać
Jak piźnie połednie - sztartujymy 13:30 –kończymy i fertig
6.Kto może lecieć
Każdy, obojyntnie czy Hanys czy Gorol, jak mo 18 lot, zapisoł się i je na liście startowej no i
zapłaciył za start. Trza też pokozać kartka łod dochtor
a, że się je zdrowym i nie dostanie się
hercszlagu, no chyba, że sami podpiszecie taki oświadczyni, kere bydzie leżało w Biurze
Zawodów.
Aha, bych zapomnioł –łebki też mogom lecieć ale muszom mieć łod mamulki abo tatulka abo jakigo opiekuna, kartka, że mogom startować.
Kożdy musi prziść do Biura Zawodów osobiście i musi się tam wylegitymować, coby my wiedzieli, że łon to je łon a nie jaki Kynijczyk za niego prziszoł i chce wygrać.
7.Zgłoszynia
Mogecie się zgłoszać (Hanysy i Gorole tak samo) bez internet (http://gbluxtorpeda.org/zapisy/) do 12 grudnia 2014, chyba, że pryndzy miejsca się skończom (momy ich 250), jak bydom jeszcze wolne miejsca to w Biurze Zawodów. No i pamiyntejcie, że na lista bydziecie dopiero wpisani jak nom kasa przelejecie.
8.Wiela to kosztuje
W sumie to prawie za darmo je –yno 10 złotych abo wiyncy jak chcecie, coby Luxtorpedzie prezynt zrobić, jak zapłacicie do 12 grudnia na nasze konto. Potym yno bydzie szło zapłacić w Biurze Zawodów ale to już dwie dyszki kosztuje (to chyba lepszy pryndzy się zapisać i zapłacić
i mieć pora złotych w kapsie–zawsze na jaki maszkety bydzie).
Jak kto chce rachunek to niech do nom znać.
Płacicie na nasz e konto a w tytule opłaty podowocie: Bieg po moczka, swoji miano i rok urodzynio.
9.Nagrody i gyszynki•
dlo piyrszych chopów i babek bydom piykne puchary i jeszcze piykniejsze dyplomy z podpisym Prezesa,
•
kożdy dostanie gryfny medal zrobiony chyba zaś przez Pyjtra,
•
tak jak i łoński rok po biegu bydziecie mogli se pojeść moczki i makówek (yno nie za dużo, bo każdy se chce skosztować!!). Jakby jaki Gorole chciały na ni przepis to
bydom se mogli wzionść.
•
bydzie ciepły tyj,
•
bydzie też geszynk dlo najfajnij przebleczonego,
•
inne geszynki mono bydom a mono ni,
•
to bydom ostatni zawody GRAND PRIX CZERWIONKI –LESZCZYN w lotaniu, no i na koniec nojlepsi dostanom nagrody.
10. i pora rzeczy na som koniec•
jak bydzie fest zima, abo padać abo nawet chyc 40 stopni to i
tak lecymy,
•
jak se zrobicie jaki ała to my za to nie odpowiadomy, jak chcecie to sami się musicie
ubezpieczyć,
•
dejcie se pozór na auta na trasie!!
•
jak weźniecie numer startowy to znaczy, że zgodzocie się z regulaminym,
•
regulamin my napisali i mogymy go zmiyniać jak nom się podobo,jakbyście chcieli wiedzieć coś wiyncy to wszystko bydzie na naszej stronie
http://gbluxtorpeda.org/category/bieg -swiateczny/ i naszym fejsbuku, mogecie też do nas pisać meile z pytaniami
luxtorpeda.
@gbluxtorpeda.org (yno nie zatkejcie skrzynki).
Czekomy na Wos!!
PS. Polska wersja również jest dostępna. :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu papaja (2014-09-25,12:37): Zdziwisz się może - lubię czytać regulaminy, naprawdę :) Nie jestem ani Hanys ani, broń Boże, Gorol. Nie biegnę! :) paulo (2014-09-25,14:30): hanysowy język wolę słuchać niż czytać, ale ciekawy zapis :) mamusiajakubaijasia (2014-09-25,16:55): Mniam, mniam. Pyszny język, smakowita lektura. Aż chce się lecieć :) (2014-09-25,18:44): Przecudne! "Taki gibki cug" mnie rozwalił dokumentnie :) =Andrzej= (2014-09-26,00:02): Zrozumiałem co jest napisane w regulaminie :) Chciałbym przyjechać .Zobaczymy co czas pokaże ?! Pozdrawiam! Andrzej. DamianSz (2014-09-26,07:42): W zeszłym roku Irena nawet nie chcciała słyszeć żebyśmy jechali przed świętami na ten bieg, ale niedawno w Wyrach została osobiście zachęcona i zaproszona przez Cottona(ciekawe czy Wiesz kto to ? ) dlatego też już jestem zapisany, choć też jeszcze nie opłacony ;-) ps. co do ślaskiej godki, to warto zauważyć, że jest ona też bardzo zróżnicowana z wieloma bardzo lokalnymi wyrazami. Tr (2014-09-26,08:12): No nie dziwi mnie to Asia, bo Ty bardzo przyzwoicie wyglądasz. :) Tr (2014-09-26,08:13): A ja uwielbiam słuchać ale czytać też, choć miewam z tym niejakie kłopoty. Zapis bywa.. bardzo specyficzny. :)) Tr (2014-09-26,08:14): O! Czyżbyś Gabrysiu dokonała zapisu na tę akurat imprezę? :) Tr (2014-09-26,08:16): A mnie Wojtek najbardziej rozwala "jak piźnie połednie". U mnie, na północy to by było raczej brzydkie sformułowanie. Pamiętam jak mi oczy wyskoczyły, kiedy babcia mojego męża zwróciła się do mojej rocznej wtedy Wikusi: "nie rób tak Wikusia, bo się piźniesz". O mało co a zrobiłabym wtedy czółkiem dziurę w podłodze, tak mnie zgięło ze śmiechi, a Marcin wytłumaczył, że tu się tak mówi i już. :)) Tr (2014-09-26,08:17): Może Ci się Andrzej uda przyjechać? :) Tr (2014-09-26,08:20): No i po raz drugi dzisiejszego ranka mi wstyd Damku. Nie wiem kto to Cotton. :/ A co do tych odcieni godki, to najbardziej lubię tę z Wirku, z Rudy. Z nią miałam styczność pierwszy raz w 86 roku, w Jastarni. I do dziś pamiętam jak z otwartą gębą słuchałam moich nowych, śląskich koleżanek. Od razu godka wpadła mi do ucha i do serca. :) snipster (2014-09-26,09:25): czytałem dwa razy i połowy nie rozumiem tej gwary :p Tr (2014-09-26,16:24): No nie wierzę Ci! :) żiżi (2014-09-27,11:13): Ty "Piorunico" skąd żeś to "wynorała"-już podrzuciłam regulamin znajomym-myślę,że warte polecenia:) Tr (2014-10-01,08:24): Prócz regulaminu bieg jest naprawdę super. LUxtorpeda robi fantastyczną oprawę i atmosferkę. Z czystym sumieniem polecam bieg każdemu, kto zdąży się zapisać. :) Woland (2014-10-08,22:13): Ahahahaha, no leję :D :D :D Tr (2014-10-10,08:38): No jaaa. Uwielbiam ten regulamin. :)
|