2014-03-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Rozważania przedstartowe (czytano: 231 razy)

Alergia trzyma się mocno, wczoraj po południu w pracy musiałem się mocno wysilać, żeby nie zasn±ć przy biurku. W domu zasn±łem tradycyjnie usypiaj±c dzieci, ale dzięki temu obudziłem się wyspany o 5.30 i mogłem i¶ć na trening. Rano alergia najmnej dokucza.
Sam trening udał się lepiej niż wczorajszy, ale dużo brakuje do tego, co miało być. Tempo 30 sekund na kilometr lepsze niż wczoraj, nogi tak bardzo nie bolały, ale gdybym miał tak sam z siebie wyj¶ć i pobiec 20 km, to bym nie dał rady. Liczę na to, że w niedzielę "Sen o Warszawie" i tłum biegaczy dookoła dodadz± mi skrzydeł.
Zawsze było tak, że po kilkudniowej przerwie w bieganiu pierwszy trening był do bani, dopiero na drugim biegło się ok. Dzi¶ było trochę lepiej niż wczoraj. Zastanawiam się teraz, czy jutro dać sobie spokój z bieganiem, czy skusić się na jakie¶ 5 -6 km z samego rana.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |