2012-11-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Najgorszy okres w życiu czerwiec-wrzesień (czytano: 241 razy)

Czerwiec to w większo¶ci granie w siatkówkę, codziennie. Przebiegłem zaledwie 180km, w lipcu kilka razy zagrałem w piłkę, przebiegłem tylko 170km. Wsierpniu tez 170km i musiałem pożegnać się z bieganiem. Poważne problemy z kręgosłupem (te problemy powstały w dzieciństwie w wyniku upadku z wysoko¶ci), byc moze od grania w piłkę, byc może od robót fizycznych które udało mi się trochę zrealizowac. Nie wiem byłem rozgoryczony, wręcz załamany. Nawet biegać nie mogłem, co wczesniej było codzienno¶ci±. Miałem problemy z chodzeniem przez dwa miesi±ce. Wznawiałem bieganie i znowu przerywałem nie czuj±c rado¶ci biegania. Bywało tak, że jeden dzień biegło mi sie dobrze a dalsze dni to znowu paraliż. Taka jest prawda, juz nigdy nie będe mógł przej¶ć się na jak±¶ wycieczkę, co¶ porobić fizycznie przez dłuzszy czas(chocby godzinę), zagrać w piłkę, czy inne rzeczy. Jednak bieganie wogóle nie przeszkadza w tym. Próby powroty i rezygnacja, mysli ze to koniec, nie ma tej swobody, kiedy biegnać czułem się jak ptak, biegaj±c na dużej rado¶ci, bez katowania się. Dla mnietakie bieganie było.
Jednak powróciłem 11 paĽdziernika, ale o tym w nastepnym wpisie.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |